Zastanawiam się nad Danicami cały czas. W brzozach raczej ich chyba nie posadzę (choć nie jestem pewna, musiałyby być w linii prostej), ale może pasaowałoby je dać tu, gdzie przymiarkę ML robiłam, byłoby podobnie jak w donicy i kulki widoczne byłyby z daleka w przesmyku między donicą a murkiem z berberysami. Skłaniam się do posadzenia tam trójki .
Myślę że potrafisz ocenić sama masz w głowie swój ogród i na pewno wybierzesz dobrze, ale co do forsowania - mam to samo, jak coś mi się podoba to nawet jeśli jest 100 przeciw to te argumenty przyjmuję do wiadomości ale jakoś pozostają bez wpływu na ostateczną decyzję .
Ostatnio nawet oglądałam jakiś ser. kryminalny i jest taki syndrom u detektywów że gdy mają pewne podejrzenia to robią selekcję dowodów tak aby dowieść swych podejrzeń - choć prawda może być całkiem inna.
I ja tak mam tylko w ogrodzie : jak coś chcę to znajdę wszystkie możliwe inspirki, wyrwane z kontekstu informacje aby sobie dowieść że ta opcja jest dobra, choć prawda może być całkiem inna
uff ale się pisałam, ale czy wiadomo o co mi chodzi ?
myśląc o ogrodzie , myślałem też jak wpasować w otoczenie sam dom i jego sąsiedztwo
postawiłem na w miarę naturalne derenie i pęcherznice i taki nie strzyżony i nieformowany szpaler
co przy szutrowej drodze świetnie się sprawdza w roli parawanu i "łapacza kurzu"
po przeciwnej stronie drogi - tak gdzie przystrzyżony pas trawy posadziłem klony , brzozy i sosny - tez swojsko
i muszę przyznać że na mojej ulicy coraz więcej osób zaczyna wychodzić przed domy i porządkować teren - taki mój mały wpływ na innych
fajnie że się sąsiadom spodobało i tez chcą mieć wokół domu ładnie
I to jest właśnie moment, gdzie nie potrafię pomyśleć całościowo, tylko forsuję to co mi się podoba (jednostkowo), a może faktycznie wielopniowe brzozy u mnie nie pasują .
Tak, tez widziałąm, że na Twoim zdjęciu minimalistycznie ale i gatunków tam jest minimalnie trawa jako tło i brzozy. U ciebie "w kadrze" chyba będzie więcej. Myślę jednak że te brzozy są tak piękne że czy 2 czy 1 będą wyglądać super.
No tak, szkoda. Marta to nie koniec fotek, już wrzucam kolejne.
Pora na dalie, które od serca podarowała mi koleżanka Madzia.
Ten krzak jest większy ode mnie, ma z 1,9m wysokości. Kwitnie obłędnie.
W tle stawik w barwach jesieni. Brzozy gubią swe liście - szkoda że wprost do stawu.
Max 7,5m. Na obu końcach tej przestrzeni jest świerk serbski, więc trzeba to uwzględnić, zostawić więcej miejsca. Dlatego nie wciskam tam na siłę 3szt.
A widzisz, teraz chyba widzę różnicę. Te gęściutkie to może Fascination, a Doorenbos ma rzadszą koronę. Może ja je myliłam? Widzę w Zimozielonym gęste Fascination.
U mnie są dostępne właśnie małe D., kora jeszcze brązowa. Widziałam takie rozwidlone, jak tu na zdjęciu. Dwa pnie... może byłoby ciekawie?
Kasiu brzózka będzie na rabacie trawiastej, myślę, że będzie jej tam dobrze i będzie fajnie zgrywać z red baronem Mam jeszcze w ogrodzie inne brzozyjedna odmiana to brzoza karłowata, ale coś zaczęła mi chorować A nad wrzosikami muszą pomyśleć
Chojna, zrobiłaś kupę fantastycznej roboty i, jak na laika, zrobiłaś to fenomenalnie!
A tutaj jest tylu życzliwych i znających się na rzeczy ogrodników, że pomogą Ci na pewno.
A ja będę kibicować i trzymać kciuki
Brzozy to najpiękniejsze drzewa ogrodowe, jak dla mnie.
Pięknie u Ciebie wyglądają.
Strasznie żałuję, że ta moja rosła za blisko domu.....