Haniu, dziękuję za odwiedziny

Bardzo.
Sylwio, my też ciężko znieśliśmy ten sezon, ulewy, kataklizmy, co prawda nie tak ciężkie jak u was, ale też ucierpiał ogród. Sporo bylin padło zasypanych ziemią spływającą ze skosów.
Na koniec sezonu czekała na nas nagroda: podwójna publikacja - w Wielkiej Brytanii i w USA.
W USA tekstu nikt nie autoryzował, stąd poprzekręcane nazwy (Krzywka nie Przypki).
Zaraz wkleję kopie.