Można użyć, jednak rodzaj/gatunek drewna ma znaczenie jeśli chodzi o wytrzymałośc na wodę, warunki atmosferyczne i styczność z ziemią. Najlepsze byłoby drewno egzotyczne, ale to majątek, a sosnowe nie wytrzyma zbyt długo.
Mam takie pomidorki co jak paprykę, mozna nadziewać, puste w środku, są takie do suszenia, ale najwięcej do jedzenia. W dużym namiocie jest około setki, plus w warzywniku.
Sylwia, oczywiście, podejścia trzeba się naumieć, że warzywnik nie może być pusty..nie trzeba wszystkiego jeść, trzeba też cieszyć się widokami rosnących warzyw.
Kiedyś zrobię inne warzywniki, bardziej luksusowe i tam w ogóle nie będę wyrywać warzyw, będą sobie rosły zdobiąc to miejsce i pokazując co z czym można sadzić.
Bardzo dziękuję za odpowiedź! W takim razie oliwnik odpada. Może lepszy będzie rozchodnik np. biały - potrzebuję czegoś co szybko zasłoni ten brzydki piasek i będzie się rozrastało.
Danusiu czyli jak porządnie przekopię i piach z korzeniami wywalę, następnie nawiozę dużo dobrej ziemi i przemieszam ją z "rodzimą", to jest spora szansa, że problem z chwastami na nowym trawniku będzie znikomy i będę sobie z nim mogła poradzić mechanicznie bez problemu?
To pytanie najważniejsze - skąd wziąć dobrą ziemię w tych okolicach...?
Właściwie niejasno się wyraziłam. Nie chodziło mi stricte o taki ogród, ale o wytyczne dotyczące projektowania rabat w stylu prezentowanym w Twoim nowym ogrodzie. Jakieś rady przy zakładaniu bylinówek z taką obfitością gatunków?