Ogród w budowie - nieustającej
23:34, 20 kwi 2015
Z początku myślałam że piszesz o floksach tych niskich, które zaraz zakwitną, bo w nich właśnie mi pełno trawy wyrasta i nie ma jak się jej pozbyć ze środka kęp.
Ale już wiem, że piszesz o wysokich, letnich. Są gołe w nogach i koniecznie trzeba je czymś podsadzać. Bo ja wiem, może niskimi jesiennymi astrami? Moje są w gąszczu na rabatach, podsadzone wszystkim co popadnie
Tak to już jest w ciepłych krajach
Młode krzewy mogą być oporne, mój biały taki był i poczekałam trzy lata na kwiaty. Albo masz dziki odrost, a nie odmianę.
Albo na młodym krzewie nie obcięło się przekwitłych kwiatostanów, więc wysiliły się na zawiązanie "owoców" i już nie miały siły na tworzenie kwiatów.
Och, ja czekam pół roku na tę powtarzalność, za każdym razem
Daleko nie masz więc możemy wypić taki dzbanek. Chociaż może jak do tego dojdzie, toz powodu pogody będzie to dzbanek szklany a nie porcelanowy i będzie w nim woda z cytryną i kwiatkami...
Też mam zamiar posadzić do doniczek, ale chyba zadołuję je w ziemi, bo obawiam się o podlewanie. Rok temu przesadziłam kilka takich z większymi liśćmi w inne miejsce, ale latem kryją się pod liśćmi funkii, więc chyba jednak mają tam za duży cień.
A marzy mi się szpaler gruby ciemierników wzdłuż oczarów i azalii. Pod jednym oczarem już zrobiłam pole ciemiernikowe