Też mi żal kurki, to była pierwsza która by poszła na rosół

wszędzie pierwsza, największa i najlepiej odżywiona. Zostało pięć, cztery czerwone u biała, najmniejsza. No i kogucik.
W niedzielę pojedziemy na giełdę rolną, kupimy cztery zielononóżki. Jeśli znajdziemy. Jeśli nie to cztery zwykłe kurki.
Wczoraj narzekałam że za zimno i nie będę nic robić w takich warunkach. no to dziś mamy biało haha i póki nie stopnieje nie bardzo jest jak cokolwiek robić...
Szałwie przycięłam na zero, korzeni nie ruszam w takim razie. Dzięki
Pozdrawiam!