Aguś myślę, że w tym ujęciu dużą zasługą jednak jest tło od sąsiada, gdyby je wymazać byłaby pustka, a tak jego drzewa robią robotę
Co do drzew to nadal się waham, nie wiem co począć, chodzę i oglądam stronę ogrodu za domem, myślę i mam wrażenie, że nic nie będzie dobrym rozwiązaniem.
Teraz ta część jest zupełnie pusta, mam 4 brzozy Doorenbos które chcę tam posadzić i chyba wszystkie posadzę przy tym północnym ogrodzeniu i zastanawiam się jeszcze czy na to ogrodzenie nie zamontować w poziomie desek. Nie zrobię tam żywopłotu bo nie mam miejsca, a wydaje mi się, że brzozy i rośliny fajnie komponowałyby się na tle czarnej ściany.
Teraz jest tak
Na końcu tej próbnej ścieżki widać 2 kolumnowe jabłonki.
Myślę żeby zrobić tak: wszystkie brzozy na jedną stronę, za ogrodzeniem jest puste pole. Na końcu ścieżki wiśnię Royal Burgundy, po jej obu stronach te dwie nieszczęsne jabłonki, one są kolumnowe, bardzo wąsko rosną. To drzewo które widać na winklu domu to jedna z dwóch jabłonek Ola. Te kolumnowe jabłonie mogłabym dać jeszcze po prawej stronie domu, tam gdzie rosną jabłonie Ola, w ostateczności się ich pozbyć.
No pięknie jest w Waszym ogrodzie czarujesz kolorami ale brzozy z opadającymi liśćmi cudne, takie delikatne no ale żeby bocian o tej porze roku u nas masowo gęsi odlatują, a u Ciebie bocian
Ambrowce mają piękny kolor, mój w tym roku jest żółty Brzozy mam już całkiem łyse, a Twoje jeszcze całe w liściach. Oczywiście podzielam zachwyt nad zachodem słońca w brzozowej rabacie Pięknie masz! Też będę czyścić rabaty z werbeny, zwłaszcza z tego wielkiego krzaczora
Szukałam w necie gdzie go mogę dostać w Szkol. Przytok, ale bez ceny jutro zadzwonię do nich.
Jest bardzo ładny,fastigiata też na mają to może razem kupię,
Dzisiaj kupiłam w necie brzozy derenbos i jeszcze jakieś tam krzaki.
Niesamowite te jesienne kadry Tej jesieni nie ma nostalgii ni melancholii w przyrodzie, jest słoneczna energia
O mojej magnolii napisałam pod katem twoich planów z cięciem brzozy
Ja swoje magnolie tnę co sezon, ale nie od góry tylko od dołu by przejście pod nimi było. My lubimy duże drzewa
Danusiu, ale u ciebie jeszcze dużo liści. U mnie tylko brzozy mają liście.
W lasach na drzewach liści
nie ma wszystkie oblecialy. Pięknie liściasta pierzyna po drzewami
Róże u mnie kwitną bonici i Artemis jakby zimy nie czuły.
Będę musiała trzcinnik transparent bardziej wyeksponować obsadzilam je wyższymi roślinami i nie widać ich.
A ja wszystko jak leci sypalam do kompostu i w tym roku jak wybierałam ziemię z kompostu rosły pieczarki.
Nie zrobiłam fotek bielusienkie pieczarki w środku ziemi.
Z tym sypaniem zrębków to nie tak nie można ich sypać tylko trzeba je zakopać i dopiero po 2 latach mogą wyrosnąć grzyby o ile na tych zrebkach bedzie grzybnia.
Sypałam resztki z czyszczenia grzybów pod drzewami i teraz miałam poletko maślaków i kozaki w brzeziniaku. Ale ważne by sypać pod właściwe drzewa. Maślaki pod sosny i modrzewie, kozaki pod brzozy. W tym sezonie pod bukami sypałam prawdziwki
No jest Ula jest Też jestem go ciekawa.
Dziś takie to niteczki (obwódka wokół derenia kousa)
Na tym zdjęciu troszkę widać, jak rudy sporobolus pasowaby kolorem do hakone i rozplenic.
Przypalona All Gold nie była tu dobrym pomysłem.
Derenia pagodowego mam na rabacie przy wjeździe. On ma tak gwiazdorski pokrój i mocne, pstrokate ubarwienie, że byłby zbyt dużym kontrastem na bylinówce.
Już tam przy wjeździe, za dużo wokół niego się dzieje. Ale przynajmniej nie ma tam zbyt wielu kolorów i faktur.
Na rabacie bylinowo - trawiastej przy drewutni, zostawię na razie dwie brzozy i parocję.
Jedną brzozę zetnę na wielopniową, będą dwie pasujące do siebie.
A za cisami będę się rozglądać. Nie mogą być małe, a takie niestety są drogie.
Tu będzie wiosenne mocne cięcie (czerwony X po prawej)
Nagle okazało się, że mam jeszcze całkiem dużo miejsca na roślinki a moja szkółka już na wyczerpaniu
Zamysł jest taki, żeby całą pustą przestrzeń obsadzić roślinami, spróbować osiągnąć efekt rabaty bylinowo - trawiastej, brzozy zostaną posadzone przy ogrodzeniu tak jak gdzieś wcześniej pokazywałam. Na końcu ścieżki coś będzie, albo kolejna ławeczka, albo huśtawka. Tam gdzie luzem rzucone płyty będzie podział tej dużej przestrzeni, na końcu tej ścieżki być może hamak, jeszcze nie wiem, mam całą zimę na przemyślenia.
Zostaje jeszcze kawałek przy domu do ogarnięcia, tutaj myślę o wąskiej ścieżce z kostek granitowych, ale to dopiero na wiosnę.