Na własną cukinię muszę poczekać do jesieni. Przez własną głupotę. Wysiałam na jednej rabacie dynie Hokkaido i cukinie. Oczywiście nie oznaczyłam, które gdzie. Jedno wzeszło, a drugie nie. Stwierdziłam, że dynia nie wzeszła i dosiałam. Mam teraz duuuuużo dynii. Wczoraj stwierdziłam, że dosieję sobie te cukinię i zerknęłam na datę ważności nasion. Okazało się, że wysiałam stare nasiona, a torebka z nowymi czekała sobie w pudełeczku.
nauka: Ogrodniku, wyrzucaj stare nasiona!
Nooo każdy chce tą ogrodową intymność no chyba że się wpląta w przygodę z TV -
a masz sposób na akustyczną intymność
czytam o tych ciotkach uśmiałam się i przeleciał mnie dreszcz strachu - rany mój głos niestety nie radiowca.... no masz rację więcej intymności
widzę działania na warzywniku - ja bób ciachałam nisko - zostawiłam jednak i posiałam buraczki i fasolkę - reszta fru w kompostownik - małe czosnki mi porosły moze je wykopię jakby miało padać - kiedyś chyba będzie
idę po cukinię - okrągłą pycha taka niby piłka - chciałam napisać gruszka ale raczej piłka
Dzisiaj ogarnęłam dwa żywopłoty bukszpanowe które zjadały gąsienice. Widać że jeden chce się bardzo za to odwdzięczyć i wypuszcza młode przyrosty. Fotki rano dam bo bym dziecku internet wzięła w środku najlepszej zabawy.
Oczywiście z cięcia mam pełno sadzonek bukszpanowych ciekawe ile się przyjmie do wiosny.
A jutro muszę koniecznie zakopać się w kompostownik i wygrzebać co nieco tegorocznego srebra bo na miano złota ogrodowego nie zasługuje jeszcze A tak a propos kompostu prowadziłam dzisiaj z sąsiadką rozważania dotykowe na temat jak powinien wyglądać i się rozsypywać dobry kompost. Konieczne jest bowiem dodawanie dużej ilości szarego kartonu i brązowych części suchych. Ja osobiście dosypuję trociny. Mniej skoszonej trawy a jak już to wysuszoną. Takie porady dostałam
A u sąsiadów susza masę roślin popaliła i nie wiemy czy się odbudują. Nawet rojniki się zwijają. Jeszcze dwa dni musimy tu przetrwać bez deszczu.
Fotka z dzisiaj to nowy rozwinięty liliowiec pierwszy raz zakwitł
Pod nogami najprzyjemniejsze jest drewno, i wtedy można wszystko z drewna: i taras, i zadaszenie, i schody...
Problemu z ptakami nie przewidziałam
Ja bym posadziła w tym miejscu borówki: skoro są zasłonięte siatką, to niech pada na siatkę.
Ale widzę, że obrzeża porobione, odkręcanie tego to będzie ciężka, niepotrzebna robota.
Do przemyślenia ten temat.
no nie ukrywam, że ciężko wstawiać mi takie zdjęcia
Planujemy planujemy, tylko nie wiem kiedy....mają być na tą stronę, ale jakie mają być, i w ogóle z czego taras to nie wiem jeszcze....
Nie moga tam być maliny ani warzywa bo są druty z których ptaki się załatwiają. No i właśnie na samym początku tam był maliniak, ale został zlikwidowany właśnie z tego względu.
Myślałam, że tam ze 3 drzewka dać...
Niby borwki zasłaniają, ale i tak widać na wylot przez borówki, one chyba większe u gęściejsze nie będą.
Od strony sąsiadów będzie płot lamelowy,gotowy czeka od zeszłego roku.
Tam jeszcze zostało sporo do zerwania i przekoapnia- najgorszy fragment. I kompostownik do rozwalenia,świerk do wykopania i rozłogi pokrzyw...tam jest tak twardo, że wideł wbić nie mogę, ale zaczęłam już powoli tam kopać.
Tam jest kompostownik w rogu ogrodu.
Tu jest szpaler gracków, a tam za domem szpaler trzcinników KF.
Tam
Nie ma żadnych rabat.
Za korą w workach jest szopa na narzędzia.
Hosty niekoniecznie.
Ale jeśli chodzi o hakone, to na brzozowej mam zieloną. Tu w cieniu myślałam o All Gold.
Za nią jakaś hortensja.
Zawitko,mojego ( tego jednego z pierwszych) musialam wykopac i..Wyrzucilam go na kompostownik...Zapomnialam o nim. Po pewnym czasie, okazalo sie, ze on rosnie dalej...Poszlam po rozum do glowy i ...posadzilam go z powrotem ( zdjecia obcietego rubensa pokazywalam wczesniej) I co? Rosnie i kwitl.
Kilka nowych odmian, kwitlo w tym roku paroma kwiatkami, niestety, nie bylo mnie w tym czasie w domu, nie mam fotek. Ale, pokaze za rok jakie pieknosci montanowe kupilam
Sylwia, sa ludzie i ludziska Wlasnie wczoraj, bedac w Obi, zauwazylam pewna sytuacje...Dwie panie, chodzac od kwiatka do kwiatka, zaslaniajac sie wzajemnie, braly sobie szczepki hortensji. Z kazdej odmiany po kilka. Przykro mi sie zrobilo bo...byly to Polki.
Zobaczymy czy pomysl sie rozkreci Oby, bo co robic z nadwyzka roslin, na kompostownik wyrzucac- szkoda
Karlos przejrzalam przed chwila caly watek tak mnie wciagnal.
Wiec roze w donicach bardzo dobrze wygladaja u ciebie jakies niskie. Moze u mnie za duzo jej sypie u mnie jest 4 sezon.
Kasia to klamczucha . Swoj watek zaklada od 3 lat.
Blaszak wyszedl pierwsza klasa. Tak sobie mysle jakie mozna zrobic cuda jak sie chce. Powiedz swojej zonie, ze ma szczescie, ze ma takiego faceta zlota raczke. Moj eM tez pomaga, ale nie ma pomyslow chociaz kompostownik, melioracje, nawodnienie, radary rozane i wiele innych prac zrobil sam.
Trawnik to jego zasluga.
Dobrze, ze pod blaszakiem zrobiles zwirowisko czytajac pomysly innych za glowe sie lapalam. Powinien byc kontrast z kora byloby za duzo brazu.
Trawy sa piekne tez je kocham, iglaki idealne na zwir. Jezeli to rabata sloneczna dodaj lawende bedzie pieknie.
Pieknie wyrosl ten zywoplot grabowy jednym slowem szaleje wzrostem.
Ja mam tuje brabanty bo kupiłam wydmuchow i trzeba bylo oslonic. Nie sa takie zle. Grab jest najlepszym drewnem do kominka nie ma lepszego.
Rozpisalam sie to juz koniec
Moje paprocie rosną za garażem.
Pojda do przesadzenia.Bo za zarazem będzie nowa drewutnia.
I kompostownik tez trzeba będzie przenieść.
Ale zobaczcie paprocie są wyższe od siatki
A parę lat temu posadziłem je tam, aby zarosły i aby tam nie plewić.
I ogrodowe widoczki
To prawda, sporo pracy za mną . Mam nadzieję, że powoli będę wchdzić w fazę utrzymania całości, ewentualnie małych korekt, bez rewolucyjnych zmian . Z derenia jestem póki co bardzo zadowolona .
Najlepsze jest to, że wcześniej szukałam czegoś takiego na miejsce, w którym posadziłam klonika . Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawował .
Przyjeżdżaj, dawno nie byłaś .
Aniu, ze mnie żaden znawca, ale mój kompostownik stoi bezpośrednio na ziemi i owszem, dosypuje tam przyspieszaczy. O efektach będę mogła się wypowiedzieć za jakiś czas .
Prawda? Urzekł mnie w ogrodniczym, tak samo jak klonik .
Miłego!
Rose de recht- zapach niesamowity. Za piwoniami też są róże. Zakwitną, kiedy kwiatów piwonii już nie będzie.To całe towarzystwo zasłania kompostownik.
Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, co mną kierowało przy wyborze aż 4 pnących róż, w dodatku w 3 odmianach (2 Dortmund, Laguna i NN), na te biedną marketową pergolę. Zerkam, wykopywać mi się nie chce. Klnę tylko podczas cięcia.
Moje minimalistyczne plany nigdy się nie udają. Nawet jarzmianka nie współpracuje.
Kasia plan mam częściowy -życie zweryfikuje co i kiedy da się zrobić
na pewno dojdzie wiata na auta razem z miejscem na drzewo i ogrodnicze przydaśki …
,więc prawie pół działki odpadnie ….przy warzywniku jeszcze ze 2 lub 3 skrzynie ...
a na reszcie więcej drzew owocowych ,maliny ,porzeczki ,kompostownik i trawa …
rabata tylko pod płotem i raczej małoobsługowa ,bo i tak zbytnio nie będę jej widzieć …czyli drzewa i trawy
tu przy wiśniach -jeśli przeżyją -tylko miskanty memory planuję -mam ich mnóstwo i muszę zabrać ze zwężonej rabaty ,bo to potfory rosną
a pod płotem ,gdzie misz-masz drzewny dziś dałam Morning lighty -dzieliłam siekierą i nawet bez problemu mi poszło -dobroci tylko w dołkach -na razie zamierzam wszystko przykryć tekturą i zasypywać skoszoną trawą -jak się ochłodzi -pewnie na jesień -to dopiero przekopię całą tą rabatę ….
jakoś długo zdjęcia się wgrywają dziś ….
Toszka, dziękuję.
Ze wstydem przyznaję, że nie śledzę wątków w dziale projektowanie. Mam zaznaczonych dużo wątków do obserwowania i śledzenie wszystkich codziennie ( a bardzo chcę) zajmuje mi kilka godzin. Z tego powodu już nie zaglądam do innych "pokoi". To dobry pomysł aby tam poczytać.
Wacławie, nie cytuję już, a jeno pytam
Czy ty czytasz sąsiednie, zwłaszcza nowe wątki w "projektowaniu"?
O czym na początek trujemy z Asią-Makademią?
Ano, ja truję o przygotowaniu gleby, a Asia o zrobieniu mapki działki z zaznaczonymi kierunkami świata, domem i zabudową stała (np. kompostownik, drewutnia, etc).
To jest podstawa, aby cokolwiek próbować pomóc.
Ja mam cierpliwość do wiercenia dziury w brzuchu o przygotowanie gleby i o wymogach siedliskowych roslin, a Asia ma dar wielki od wymyślania planów rabat. A potem jest burza mózgu o styl ogrodu, ulubione rosliny, nasadzenia etc.
Jest jeszcze przede wszystkim Danusia jako główne koło ratunkowe
Danusiu dziękuję za tyle komplementów normalnie obrastam w piórka hihi
muszę synowi zakazać do mnie mamo mówić
a z ojczymem szkoda słów -już nie zamierzam z nim kontaktów żadnych utrzymywać ….straciłam tam panowanie ,ale i tak co to da …...tylko mnie serce do dziś boli
podoba mi się połączenie pomarańczu do bordo -szkoda ,ze w realu to na razie tylko kila drobnych kwiatuszków -musowo do tej rabaty wiśniowej dojdzie róż i pomarańcz-
czekają mnie na niej przeprowadzki -na razie zabrałam ellatę ,a dałam bodziszki -na efekt trzeba poczekać ,bo wszystko mikrusie
ja przeniosę kompostownik , to zniknie też to tło -ten kawałek maty drażni mnie w plecach tej rabaty
na tym zdjęciu powyżej dobrze widać ,że jeszcze w niej nie wszystko gra
bo na zbliżeniu całkiem fajnie