Czy ta niezidentyfikowana to nie jest przypadkiem mahonia?
Moja magnolia jeszcze w pączkach, tak się martwiłaś że wiosna do Ciebie nie chciała przyjść a okazuje się że roślinki u Ciebie szybciej "wstały" niż u mnie.
babko strzygę teraz i jeszcze w połowie sierpnia- tak mniej więcej- kiedy większośc kwiatów lawendy jest przekwitnięta. Wtedy ne zostawiam już żadnych swieżych kwiatów, nawet jak są pojedyncze- jak tnę to całość.
Maszynka?- zwykłe nozyce do bukszpanów. Tanie- takie za 99 zł ( ale kiedyś kupię sobie lepsze-będa dłużej trzymały akumulatory). Dzięki nim łatwo nadaję kształt poduchy krzaczkom lawendy
coś takiego ( tylko moje mnie porządne) http://www.okazje.info.pl/okazja/dom-i-ogrod/gardena-classiccut-8885-29.html
no właśnie ja tak zrobiłam dwa lata temu, w tamtym roku zostawiłam bez cięcia na tzw chybił trafił i poszła, potem tylko wyciągnęłam starowinki
Lawenda marzenie
ja straasznie lubię jego kwiaty, choć wiem że być może będzie mu u nas za zimno.
Obok naszego budynky na studiach były 2 śliczne, stare okazy dereni kwiecistych- nie dało się minąc ich obojętnie
nie martw się, ładnie będzie z grabami.
Jak odmiana fastigiata to nie powinnaś za gęsto ( gęściejnp. Frans Fountain)-co ok.2 metry z założeniem że będziesz przycinać kiedyś jak zrobią się za grube