Jak miło Danusiu czytać te słowa. Tym bardziej że coraz więcej tu pięknych ogrodów i bardziej na topie.
Dziękuję za piękne życzenia
W sprawie świerków odpisałam u Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie
Dawno nie zaglądałam więc cofnęłam sie parę stron żeby obejrzeć Twój ogród i jestem zachwycona bogactwem roślin, ich bujnością i pracowitością ogrodnicki. Pięknie Danusiu
Zacytowane fotki szczególnie mnie zachwyciły. Bije z nich taka harmonia i spokj.
Mistrzostwo
A dziś stary, bardzo dziwny rok żegna się zamglony, tajemniczo...
Kochani dziękuję za kolejny rok w Waszym towarzystwie życzę Wam i sobie aby Nowy rok przywrócił nam normalność, dał dużo szczęśliwych chwil w towarzystwie najbliższych i wspaniałych spotkań ogrodowych, bo tego w tym mijającym roku brakowało...
Parę dzisiejszych fotek
Od października minęło trochę czasu, do Was zaglądałam bo nie wytrzymałabym za długo dziękuję Wam że o mnie pamiętacie i zaglądacie ostatnio jakoś trudno było się zebrać i jakaś niechęć przyszła...
w grudniu na chwilkę pobieliło ogród, magicznie to wyglądało...
Kochani, życzę Wam i sobie, aby nadchodzący rok nie był gorszy od tego, aby nam zdrowie dopisywało, aby w końcu móc się spotykać. Ponadto niech Wam się spełni wszystko o czym sobie wymarzyliście!.
Buziaki posyłam.
Ja na białej sali z psami, bo już strzelają i jest horror.
z wnusią i córcią
Życzę, żeby spełniały się marzenia - te małe, o których wstydzimy się mówić głośno i te wielkie, które być może teraz wydają się niemożliwe. Życzę także spełnienia w życiu zawodowym, realizacji planów i wspinania się po drabince kariery. A w życiu rodzinnym spokoju i bezpieczeństwa.
Dziś trochę leniuchowałam, dłużej pospałam, zrobiłam kilka prań, a raczej pralka zrobiła, żeby "z brudami" nie zostać na Nowy Rok I trochę porządków z" papierami". W ogrodzie nic nie robiłam, bo oczywiście deszcz! Upiekłam ciasto drożdżowe z bakaliami w maszynie do chleba, żeby się nie narobić Byłam też na mszy św.która była zamiast wizyty duszpasterskiej- kolędowej. Ten wirus miesza we wszystkich sferach życia...
A tak w ogóle to się zastanawiam dlaczego jak pracuję zawodowo i mam kupę innych zajęć, to myślę,że jak tylko będę miała wolne to chętnie zrobię różne zaległa rzeczy: np.porządki w piwnicy, segregację i porządek w różnych ozdobach i materiałach na nie, czy przydasiach, albo uprasuję wszystko, do ostatniej rzeczy...A jak mam wolne to jakoś mi się nie chce i czas mija na byle czym
Te czerwone gałązki to może być dereń świdwa. Ale on też jest ekspansywny. Rośnie na działce, pozostawionej bez opieki, graniczącej bezpośrednio z moją. Niestety mój eM co jakiś czas musi tam wchodzić z meczetą, bo już porosły całą szerokość tamtej działki i gałązki pchają się przez siatkę, a ja ciągle wyrywam na granicy młode sadzonki idące jak perz, tylko z solidniejszych korzeni Dodatkowo też się sieją , bo młodziutkie sadzonki też gdzie nie gdzie plewię, Fakt, że na te krzaczory przylatuje stado ptactwa, dopóki nie wyjedzą czarnych owocków. A ja korzystam z tych bordowych gałązek do świątecznych stroików. Ale do ogrodu nie polecam, wręcz ostrzegam!