Dla odmiany czas na zmiany...
22:49, 15 gru 2012
Beta, gratulacje
Moja córa też chciała psa. Okropnie sie uparła. Nie można było jej powiedzieć ot tak, nie, bo była już prawie dorosła i argumentów żądała
M. wymyślił sposób na pieska na sucho. Postawił jeden warunek: będzie piesek, jeżeli przez miesiąc córka będzie wyprowadzała psa rano i wieczorem. Czyli wychodzi na spacer jak z psem, choć bez psa.
Codziennie ją budził pół godziny wcześniej, niż zazwyczaj. Po trzech dniach córka już nie chciała pieska. I nigdy do tematu nie wróciła.
Bożenko, te czerwone kuleczki w moim wianku są sztuczne.
Babcia ciut lepiej, dziękuję.
Pozdrawiam wieczorowo
Znalazłam w szufladzie takie husteczki do nosa![]()
Ktoś jeszcze takie ma? własnoręcznie robione