Straszna niemoc...myślałam, ze się poddam!! ale teraz jaka jestem zadowolona...nie na darmo mówią, że najgorszy pierwszy krok..gorsze czy lepsze, ale wianki są
Niemoc... Czyli brak weny twórczej, a w ślad za tym - totalna pustka w głowie i przeświadczenie, że "przecież ja nic nie umiem"?
Irenko, poszło świetnie, i jak mówisz - pierwsze koty za płoty!
W przyszłym roku i ja wraz z Tobą będę już wiankowo śmigać
Buziam
A cóżeś Ty w stolicy Pszczółko robiła, oprócz podziwiania (w szalonym pędzie, oczywiście) iluminacji na Trakcie Królewskim?
Mam nadzieję, że Ci się podobała (iluminacja). Ja bardzo lubię tak rozświetlone Krakowskie Przedmieście i Starówkę.
Haniu, pięknie w zimowej szacie temu parkowi. A kaczuszki mnie urzekły.
Czytałam, że problemy zdrowotne miałaś. Dbaj o siebie, Haneczko, nie przemęczaj się.
Pasztety (wiem, nie będzie), mięsiwa, zakupy...
A rymowanki narzędziowe - cudne!
Buziam
Tess,też nie będzie zakupów,mięsiw i pasztetów.Na całe święta wyjeżdżam....zabieram ze sobą.......apetyt,nalewkę i......pierogi!
Oj, to ani chybi - głupi
Ja wyznaję zasadę, że to, co nie chce u mnie rosnąć, nie rośnie. Nic na siłę. Parę razy próbowałam ze storczykami i dałam spokój.
...a może jednak powinnam użyć czasu przeszłego (wyznawałam...), wszak od wejścia na Ogrodowisko już nic nie jest takie samo...
Haniu, pięknie w zimowej szacie temu parkowi. A kaczuszki mnie urzekły.
Czytałam, że problemy zdrowotne miałaś. Dbaj o siebie, Haneczko, nie przemęczaj się.
Pasztety (wiem, nie będzie), mięsiwa, zakupy...
Zbyszku, dziękuję, ale procumbens to chyba nie odmiana, tylko fragment nazwy - pełzająca (płożąca).
To zresztą bez znaczenia, bo już kupiłam tę moją w ilości wystarczającej i już nie raczej nie kupię (chyba)))
Marzenka ma gaulterię, posadzoną w tym roku wiosną (kupioną na święta bożonarodzeniowe). Z
obaczymy, jak jej przezimuje. Ale wydaje mi się, że nie powinno być problemów. Oczywiscie, jak już się zahartuje.
Pozdrawiam
No, jak pismo obrazkowe widzę, to mięknę, mięknę...
Beta, moje drzwi łazienkowe też mają szybkę na górze.
Widać ją w środku wianka.
Bo to są drzwi łazienkowe, a takowe, jak sama nazwa wskazuje muszą mieć lufcik, coby można było tam zaglądać (naśmiewam się, ale to mnie czasem intryguje. po co ta szybka???)
Agnieszko, ależ miłą sercu każdego Ogrodowiskoholika i każdej Ogrodowiskoholiczki wiadomość przeczytałam - projekt juz masz! Gratulacje!
Wyobrażam sobie, jak się cieszysz
Też pomyślałam o żywym drzewku na święta, coby je potem wysadzić do gruntu. Ryzyko żadne - zakładam z góry, że albo się przyjmie, albo nie. Ale za póżno o tym pomyślałam, już są przebrane. Pomimo tego jednak mój M. nabył serbka co podobno ma 1,60 metra, ale malusi on ci jakiś, mizerny...
Zdrówka życzę, i dbaj o siebie, bo musisz mieć zdrowie, żeby realizować projekt