To zdjęcie na górze to mamutowiec, mam kilka (najwiekszy ma jakieś 1,5m póki co, ale między nimi akurat zachowałam odstęp, jakieś 10 metrów, więc powinno być Ok)
A wiązy... przepiękne. Tak jak i wąwóz rododendronowy i zakątek z klonami. Cudowne
luty
mrozem postraszył, nie zanotowaliśmy więcej niż -6 nocą ubiegłej zimy, w maju ścisnęło o wiele mocniej
pierwszy raz u nas czarowały oczary
przebiśniegi
Podsumowanie prac z ubiegłego sezonu już było, czas zatem na podsumowanie ogrodu w sezonie, trudne to będzie dla mnie zadanie bo zdjęć zatrzęsienie, miesięcznie w tysiącachPostaram się wybrać te, które do mnie najbardziej gadają, ale i tak nie obiecuje, że będzie krótko
Styczeń
kwitły pierwsze prymule, nawet w chodniku
ciemierniki
pigwowiec, któremu potem mróz zmroził kwiaty
Jedną z cięższych decyzji tegorocznych było wysadzenie hibiskusów, które wymagają zbyt obfitego podlewania, aby dobrze kwitły i były silne. Zamiast nich posadziłam cisy, które będą niskim żywopłotem. Przed nimi ukradłam kawałek trawnika i wypróbowuję metodę no dig.