Gosia, a ty jesteś pewna, że to jest Schizachyrium scoparium 'Blue Haven"? Masz może inne zdjęcia? Bo tu wygląda jak Andropogon ternarius – zdjęcia dla porównania:
(zdjęcia z encyklopedii traw Mariusza Surowińskiego)
Basiek wspomnienia fajne a ile przy tym radochy zwłaszcza gdy wracają zatarte momenty tak jak np gdy obgadywaliśmy naszą szaloną praktykę w Świnicy (obniżone oceny ze sprawowania), zapytałem który to z Zbyszków(4) zgasił światło za pomocą 2metrowego korzenia wiszącego na ścianie i tu wszyscy wybuchnęli śmiechem bo okazało się że to ja chciałem już spać a oni grzecznie grali w karty . Afera niesamowita bo razem z żyrandolem poleciało pół sufitu z sztukaterią. Wypady do klasztoru za murem obok to już inna sprawa
Szanujmy wspomnienia ....
Ogrogroch na szczęście nie miałem z nim "przyjemności" bo to było kilkadziesiąt lat wcześniej ale kolega z podstawówki mieszkał na tej samej uliczce na obrzeżach Ziębic (Münsterberg) i buszowaliśmy w pobliżu jego domku. Dorośli nie chcieli na ten temat mówić bo nie był to temat politycznie słuszny, sami znali tylko plotki z czasów tuż po wojnie gdy jeszcze w okolicy byli przedwojenni mieszkańcy tych okolic
Iwonko bardzo ładnie drugie i trzecie zdjęcie mi się podoba...ale...muszę Cię zmartwić...bo z tyłu jest jedna mała żółta tuja...kiedyś Anitka mi ją tam podpowiedziała, bo chciałam ją posadzić obok tej dużej żółtej tuji.
Tak to jest, jak się najpierw kupuje a później upycha w ogrodzie.
Ogrodu Agaty nie widziałam na żywo ale bardzo mi się podoba. Z każdego ogrodu, który odwiedzam coś wyciągam. Uwierz, tylu rzeczy nie widać na zdjęciach. Też mam kilku faworytów pod Krakowem, miałam wielkie plany wybrać się na wycieczkę objazdową w tym roku.
Coś dla ciebie specjalnie - jedna rabata w 3 kolorach
Edit, co mi tam, jeszcze jeden kolorek dla porównania. Na rabacie są zmienione kolorystycznie tylko 2-3 elementy w jednym obszarze.
Wlaśnie tego się boję, że trawy i nie tylko zostaną zawalone śniegiem mokrym a nie daj Bóg przyjdzie mróz i potrafi połamać drzewa. Raz tak kiedyś miałam nie powiązałam traw i cały teren w słomie był nawet na drzewach słoma wisiała.
Mokry śnieg jest bardzo niebezpieczny dla iglaków. Ja grabiami go zrzucam bo może połamać odnogi.
Bardzo dużo napadało u ciebie. U nas leżał parę godzin.
Ta pogoda marna bardzo mnie denerwuje. Nie chce mi się nic działać ani w domu ani na zewnątrz. Wczoraj było spokojnie to dzisiaj znowu wiatr wiał. Oj trzeba już chyba zapomniec o zimach prawdziwych. Snieg będzie dużym zjawiskiem pogodowym.
Jałowce bardzo ładnie wyglądają z tym śniegiem, ja podcinam.
Anitko, czy to ten klon, który wiosną, chyba w maju, tak oberwał od mrozu?
Ogród u Ciebie zawsze piękny. O każdej porze roku, po prostu przepiękny. Pozdrawiam serdecznie. Zdrówka życzę.