napiszę Ci bardzo oryginalnie, jak nikt przede mną- pięknie jest u Ciebie!
Muszę przyznać, że były momenty ,kiedy wg mnie wkradał się chaos do tych świetnych kształtów rabat. Finalnie ( finalnie?- jak znam Ciebie to do finału jeszcze wiele zmian) wyszło harmonijnie,ale nie nudno,dynamicznie..pięknie
Nielubianych róż osiemdziesiąt? A ja myślałam, że mam dużo Na fotki ptaszków zawsze u Ciebie czekam Dziwne w tym roku są te przebarwienia drzew. Magnolia jako pierwsza pożółkła, zgubiła liście, miłorząb również. Lipa na podwórku zielona, gubi liście, ale zielone, a w ubiegłym roku była cała złota o tej porze. Pozdrawiam ciepło Bożenko
W temacie swidosliwy sie nie wypowiem.... bo mi pomieszala sie geografia twego ogrodu.
Morwy nie posadze juz bo nie mam gdzie.
Agapanta nie żałuję i nowych nie kupie. Za kaprysne.
Mialam dwie jablonki które mialy rosnac w poziomie.... tez nie dla mnie. Tak szybko wypuszczały gałązki, ze nie nadazylam z przycinaniem. 3 lata walczylam o poziom, a teraz 2 walcze o pion. Bo jablka daja smaczne.
Pisze to po ty by powiedziec ze pogodzilsm sie z tym ze nie wszystko co mi sie podoba musze mieć.
U mnie magnolia rosnie w trawniku czyli w trawie i zyje. Raczej pytanie jak carex po latach bedzie wygladal pod magnolia? Bo w korzeniach magnolii lepiwj nie grzebac.
U nas po cięciu, jakie spowodował lecący na nią świerk, pięknie zalała szeroką ranę (wszystkie gałęzie poszły) i wypuściła zaraz obok pionowe do góry jakby dziczki. Wydaje się, że piszą o niecięciu magnolii, bowiem łatwo zatracić jej pokrój. Chyba, że może wdać się infekcja. Ale rany goi świetnie.
Wg moich źródeł magnolia nie znosi cięcia, ale czasem trzeba przyciąć i ja osobiście tnę, ale unikam cięcia, pokaż u siebie albo w magnoliach zdjęcia co i jak chcesz ciąć, aby otrzymać kształt drzewka
Monika, zdjécia robiam do wcześnie rano, jeszcze mgły nie opadłu i troche są niedoświetlone, ale już się zapisałam do męża na kurs fotografii U nas faktycznie jesień pełną gębą.
Reniu, dobrze że mnie uświadomiłaś, bo myślałam, że skoro "Alexandrina" kwitnie stosunkowo póżno, bo przełom kwietnia i maja, to pąki zawiązuje normalnie wiosną
Gabrielo, dziękuję za rady A co do dębu... Podziwiam za dociekliwość Warto mieć w domu takie mądre książki, do których można zajrzeć w razie potrzeby. Ciągle się czegoś uczę... Nie wiedziałam nawet, że mamy dęby rodzime i amerykańskie
Olu, powiem Ci, że mnie też oczałowały te zdjęcia, dlatego wrzuciłam aż dwa Mało mam czasu na takie chodzenie z aparatem, ale powiem Ci że warto, bo na fotografiach dostrzega się więcej...
Wierzba była przesadzana i liście rzuciła zaraz potym już miesiąc temu, zobaczymy czy się opuści na wiosnę
Róża 'Dortmund'
Aganiu, nie usuwaj; są tematyczne i obrazowo-pomocne. Widziałam taką mniejszą u Vivy, bardzo ogniskowała uwagę w jej ogrodzie. Ale to duży krzak. Mus przemyśleć i ew. zachwycać się u Was.
Powiedz, w nawiązani do pytania u Ciebie, czy młoda magnolia zniesie wokół siebie tego carexa? On idzie krótkorozłogami. I o ile dereniowi ('Flaviramea')to nie przeszkadza, obawiam się, że stellacie może być źle z takim bagażem w nogach?
Tutaj lepiej widać, co pod magnolią:
W sobotę przekonałam się jak duże korzenie i jak plytko ma magnolia... Nie wiem czy moja te gmeranie w korzeniach przeżyje.... Musze jej grubo korzenie okorować aby nie zmarzła. Zawsze czytałam, że magnolie nie lubią kopania w jej korzeniach ale róże byly niemal oplecione a świetnie sobie radziły. Posadzenie bukszpanów graniczylo z cudem... Dlatego nierowno sa rozlożone ..
Ewo posadzic mozna rośliny, byleby ich często nie przesadzać. Magnolia z rożami żyła w pieknej symbiozie... Dopóki nie postanowiłam je rozdzielić...
spory ten spadek. Zwierek bedzie spływał, byc może nawet ziemią. Może drugi rząd bukszpanu, żeby były z niego dośc szybko masywne bryły i dopiero na dole brunnery byś zrobiła.
Wczoraj było byczenie na kanapie. Nie pamiętam kiedy ostatnio w niedzielę udało nam się solidnie odpocząć.
Na minutkę to rzeczywiście wyskoczyć się nie da, pół godzinki potrzeba, żeby oblecieć.
Terenu może zazdrościć ten, kto umie zaakceptować "nieporządek", albo ogrodnika na etacie
Trawska wielkie robią dobrą robotę. W ogóle u mnie potrzebne są włąśnie te wielkie rośliny, żeby było je widać w przestrzeni.
Molinia jest bobmowa! Zwłaszcza teraz jak zrobiła się żółtawa. Fajnie świeci taki wachlarz.
rozumiem Cię z oczekiwaniami wobec ogrodu- to samo sedno.
świdosliwa?- Ewalm zwróciła mi kiedyś uwagę na świdośliwę Obelisk- ta zajmie niewiele miejsca i mimo wąskiego pokroju będzie nadal naturalna bo zostaje jej ten charakterystyczne nieuporządkowanie. Napewno gdzieś je wciśniesz.
chyba to będzie morwa biała szczepiona na pniu. Oczywiście owoce w kolorze czarnym. Takie sprzedają najczęściej, choć może byc inaczej.
Ja tez mam 2 morwy. Co roku siedzą pod nimi moje dzieci i wyjadają co sił, do zera.W Rumunii oglądaliśmy stare szpalery morw- piękne, dostojne.
Mnie młode się nie wydają atrakcyjne estetycznie, ale stare są bardzo dostojne
Ale zdjęcia, Agniecha!
Biedacy- synowie, nawet w niedzielę jak chcą matkę spotkać, to jej w trawach muszą szukać.
A jak wylezie z traw, do lawendy podejdzie, to też z wiechciem w dłoni....
Nieznośnica.
Tyle masz tego dobra, że wyskoczyć na minutkę, obejrzeć co i jak zajmuje Ci pewnie godzinkę....Muszę przyznać że zaczynam zazdrościć rozległości terenu.
Róża z cera naczynkową śliczna, ale najcudniejsza dla mnie Stad R- pojedyncza pięknota.
Bardzo pasują u Ciebie wieelkie trawska