a z ogrodem jest trochę jak z ubiorem, musi Ci pasować i musisz się w nim dobrze czuć, i nie ważne że wszyscy w koło będą Ci mówić że pięknie wyglądasz, Ty musisz to czuć
Ja lubię prasować nawet męskie koszule i pościel jeszcze bardziej .Te pierwsze prasuje się bo cieszy ,że jest ,ale on nie wie i nie docenia .
Śmieci sortuje.
Martek, pięknie napisałaś o tej ziemi...
I trafnie.
Sadziłam teraz cebulki na dwa sposoby - najpierw wykopywałam rowek łopatką, a dopiero potem kupiłam sadzarkę i czosnki sadziłam nią właśnie.
To jednak nie to samo.
Ja nie próbowałam tym nigdy sadzić dla mnie to zbędny wydatek.Solidna łopata,pazurki,mała łopatka i się jedzie z tym koksem )))
Jak czytam Wasze rozterki i bóle związane z edukacją dzieci, to okropnie, ale to strasznie okropnie cieszę się, że ten etap mam już za sobą
Buziaki, Beatko
Irenko, ale się u Ciebie dzieje
Uśmiałam się do łez z:
moherowego berecika (w którym Ci bardzo do twarzy, ale po co ja to piszę - Tobie jest we wszystkim dobrze)
poszukiwaniu narzędzia w psiej budzie (mina piesków musiała być bezcenna)
A Irenka z piłą mechaniczną mnie nawet nie zdziwiła. Przecież Irenka z tych, co to gdzie diabeł nie może tam babę pośle Dla Irenki nie ma rzeczy niemożliwych
Martek, pięknie napisałaś o tej ziemi...
I trafnie.
Sadziłam teraz cebulki na dwa sposoby - najpierw wykopywałam rowek łopatką, a dopiero potem kupiłam sadzarkę i czosnki sadziłam nią właśnie.
Madżenko, piękne te Twoje prawie-darmowe donice.
I ogród już chwaliłam, że piękny, ale co am, pochwalę jeszcze raz
Niesamowicie inspirujący też.
Plany i projekty pergolowe - rewelka!
I doskonale Cię rozumiem, że nie chcesz zadaszenia na stałe.
Jak czytam Wasze rozterki i bóle związane z edukacją dzieci, to okropnie, ale to strasznie okropnie cieszę się, że ten etap mam już za sobą
Buziaki, Beatko
każdy lubi co innego i to jest w nas najfajniejsze
Teresko, Ty cały czas w ogrodzie działasz? podziwiam no ale w sumie jak się ma taki gąszcz to roboty jest ja tam mam całe trzy rabaty, więc i roboty nie za dużo mam nadzieję że w przyszłym roku będzie jej więcej
Dorotko, ja tez pierwszy raz w życiu cebule sadziłam
No działam jeszcze, ale już nie dlatego, że gąszcz, tylko jak goopia roślinek nakupowałam, a że nie wiem też, jak je posadzić, to tak długo to trwa.
Ale już koniec widać
O, ja w przysżłym roku też będę miała dużo roboty! Na nowych-starych rabatach, co to są jeszcze nietknięte, ale też wiem, że będę poprawiać to co robiłam w tym roku