Chyba jednak rozplenica będzie tam ładniej wyglądała. Może dosadzę czosnki, żeby wcześniej coś kwitło. Czy stanowisko pod nią przygotowuje się podobnie do Hakonechloa?
Hakonechloa nie przemarza. W ciepły marzec już w połowie zieleni się.
Trzeba obserwować, aby w porę ściąć, tak by nie uszkodzić wychodzących listków. Proponuję zwykłą zieloną "macra" - podstawowy gatunek. Ale ponieważ aby ją kupić trzeba "polować" to może być odmianowa "Nicolas", "Beni Kaze"...w każdym bądź razie szukaj zielonej, nie kolorowych, bo te będzie przypalać. Kolorowe także są niższe od zielonych.
Pierwszy rok od posadzenia w ziemi przekopanej ze sporą ilością kory trzeba pilnować podlewania. W drugim roku rośnie co raz lepiej (tajemnicą sukcesu jest przygotowanie stanowiska, czyli całego pasa) i jest niewymagająca. Żelazna roslina. Nie sieje się. Nie rozłazi.
Rozplenica w tym czasie kiedy hakone wiosna wychodzi jeszcze jest sucha po zimie i ścina ją się w połowie kwietnia. Spektakularna jest od sierpnia i cała zimę praktycznie.
Jest kilka odmian rozplenicy - zasadniczo różnią się wielkością i ew. kolorem "kotek". Proponuję "zwykłą" Hameln. Ok. 60cm. wys.
Ta rozplenica jest piękna, tylko, czy nie przemarza? Myslałam jeszcze o Perovskia łobodolistna 'Blue Spire", Ale może faktycznie zostawię tylko jeden temat.
Przetaczniki dostałam malutkie, nie wiem czy widziałaś i pamiętasz, gdzieś tam pokazywałam. A teraz taaakie porosły i jeszcze wypuszczają pąki.
Rząd przetaczników potem na mijankę rozplenica Moudry, potem floksy i rząd miskantów z werbeną, a wszystko w lilaróżu. A prędzej tam powtykałam czosnki główkowate, które rosły na innej rabacie.
Ogród sie zmienia, trawnika ubywa i dobrze , bo z trawą największe kłopoty
Najbardziej z internetu opis i wygląd pasuje do hortensji Dolly, pierwsy raz taką odmianę znalazłam. Jak producent źle przypnie kartkę to potem nie można dojść do nazwy odmiany. Tyle ich przecież produkują.
Z żółtym kosmosem też mam problem bo kupiłam go dla nasion na przyszły sezon a on jakoś nie wykształca tylu nasion co te różowe. Ciężko się zbiera.
A może to Unique ? A Pachnie? Elaty ładne, lubie ich bardzo no i ten kolor, dziś Irenka mi pokazała zdjęcie nowej rozplenicy w takim kolorze. Rozplenica może być w słoncu a Elaty nie bo i kolor maja inny w sloncu i gorzej rosna. Cos im te zapowiedzi tez nie wychodza u mnie w cieniu dzis o 15 jeszcze bylo 33C i duchota straszna
Dolary mają kremową barwę kwiatostanów i od razu brązowieją - taka ich uroda, ale powiem szczerze polubiłam je dopiero po 3 czy 4 latach u siebie. Na dodatek wtedy przyszło mi je przeprowadzić.
Najbardziej mnie cieszy że udało mi się w wąskim pasie je zagospodarować. Inspiracja z ogrodu Ewy-bacowej i to jest widok z okna w kuchni i na wprost wyjścia z domu, który mnie latami irytował a teraz chętnie się patrzy w tę stronę. Jeszcze muszą urosnąć tam inne roślinki.
Lubię ten etap tworzenia czegoś fajnego z niczego.
Rozplenice mam z przodu więc może dlatego kwitną bo nic je nie zasłania. To noe była nawet sadzonka tylko siewka ukorzeniona. Chuchałam na nie, pamiętam. Dziś mi Irenkę przypominają i jej ogrodniczkowanie. Bo tak mamy że roślinki niektóre kojarzymy z osobami to jest najfajniejsze
Piękne te dolary i jakie jeszcze bielutkie A trawa Rozplenica Black Beauty cieszy chyba bo od malutkiej sadzonki ją masz, u mnie jeszcze nie kwitna bo chyba za sucho mają pomimo, że codziennie podlewam. Pozdrawiam
Rozplenice Black Beauty Irenkowe już mają czarne kotki, chyba najbardziej je lubię. Pozostałe jeszcze nie pękają ale kwestia krótkiego czasu. Ciekawa jestem czy mi zakwitnie w tym roku Zebrinus bo trochę zmężniał.
I kolejne fotki z wczorajszego popołudnia.
I co ja mam z tym ludkiem bluszczowym zrobić? Mój M. zostawił pieniek wyciętego chorego modrzewia, kazał podsadzić bluszczem i co teraz? Moje chłopaki go uwielbaiją, a ja myślę, ciąć tą czuprynę czy czekać na rozwój wypadków??
Wszystkie trawki na tych zdjęciach to tegoroczny nabytek. Zachwyciły mnie. Mam obserwację, że rozplenica jednak potrzebuje sporo słońca, dwa krzaczki w cieniu nie kwitnąi słabsze są zdecydowanie.
U mnie często jakaś dzika trawa, ta podobna do rozplenicy z kotkami takimi, tylko mniejszymi, wsiewa się do rozplenic i rozchodników i udaje greka. W rozchodnikach nie ma problemu, łatwo zauważyć, łatwo wyrwać ale z rozplenic nie ma lekko. Raz przegapiłam takiego dzikiego lokatora, aż urosła wielka kępa chwastowa i rozplenica poszła na kompost.
Inspiracja jest niesamowita. Jedną z pierwszych, jakie zobaczyłam jak zaczęłam się interesować ogrodami.