Fajny, ustronny zakątek tworzysz. Taki do wyciszenia się, już mi się podoba A jak będzie biały żwirek (do brzozy jak ulał) i ławeczka, to dopiero będzie pięknie Kamloty ogromniaste, siła męska rzeczywiście do nich potrzebna.
No nie, jaki widok z tego miejsca
Pan napracował się solidnie przy przesuwaniu a nawet przenoszeniu kamieni. Z przerażeniem patrzyłam jak bierze je w ręce i przenosi. Zaprawiony w pracy fizycznej, podziwiam jego kręgosłup.
Za kilka dni jeszcze trochę kamieni do przesunięcia. Wyrówna mi pan też teren pod ścieżkę. Biała będzie.
Obok brzozy rośnie biały rododendron a za nim jest krzak jaśminowca, w tym roku kwitł bardzo obficie.
Na ostatnim zdjęciu widać cis (taxus baccata), który musi być przesadzony. Cis na razie został lekko okopany a z przesadzaniem muszę ciut poczekać.
a teraz mam pytanie odnośnie mojej zaczętej rabaty pod domem....
czy obsadzić tujkę (a może i brzozę?) żurawkami? pokazuję z jedną, bo chodzi mi o taki kolor!
tam jest prawie cały dzień słonecznie
po lewej będą krzaczki lawendy , 9 sztuk
oczywiście rabatka jeszcze bez kory....
Aaaaa nie doczytałam o różach ....... to wrzoście odpadają bo widziałam tylko iglaki i brzozę na tej rabacie i tak sobie pomyślałam że będą konweniowały
Jeśli róże to jak najbardziej lawenda a do okoła brzozy żurawki lime marmalade , będzie kolor limonkowy z zielonym i fioletem.
Na rabacie widzę również kosodrzewinkę ???? również ładnie prezentuje się z lawendą .
U siebie również będę kombinować z kosodrzewiną i lawendą
Ten warzywniak jest boski! Jasiu czy sama uplotłaś te płotki? Z czego są zrobione?
Płotki robiłam wiosną. Kołki - wierzbowe - dwuletnie /żeby nie odbijały, jak to wierzba ma w zwyczaju/, płotek pleciony z gałązek brzozy. Plecie się go bardzo szybko, mimo że robiłam to pierwszy raz i to na tzw.wyczucie.
Marzy mi się jeszcze kawałek wyplatanego ogrodzenia z wikliny
Zdolna z Ciebie kobita
Dziekuję za przepis. U cieszyłam się, bo i wierzby i brzózek mam poddostatkiem wszędzie.
Ten warzywniak jest boski! Jasiu czy sama uplotłaś te płotki? Z czego są zrobione?
Płotki robiłam wiosną. Kołki - wierzbowe - dwuletnie /żeby nie odbijały, jak to wierzba ma w zwyczaju/, płotek pleciony z gałązek brzozy. Plecie się go bardzo szybko, mimo że robiłam to pierwszy raz i to na tzw.wyczucie.
Marzy mi się jeszcze kawałek wyplatanego ogrodzenia z wikliny
Ja też pozostawiam samosiejki, nie jest ich jeszcze tak dużo. Brzozy kocham więc bardzo z nich się cieszę ale pojawił się też buk i dzisiaj dąb zauważyłam przy stawie. Wyrwać lub wykopać zawsze zdążę. Jedynie jesion potraktowałam ostrym cięciem, bardzo szybko się korzeni i bardzo bardzo szybko przyrasta, chciał mi zdominować rabatę przy kuchni, o nie, a sio. I jeszcze olchy wycinamy, te są nieproszonymi i nielubianymi gośćmi.
Na rabacie przy stawie zauważyłam mnóstwo samosiejek irgii, szkoda mi jej wyrzucić, poczekam do wiosny może ktoś będzie chętny na nią.
A z tym projektowaniem to nie taka łatwa sprawa, ja szukam obrazów w ogrodzie, przesadzam nawet w deszczu kwitnące kwiaty lub mniejsze krzewy, wtedy widzę jakiego koloru mi brakuje lub jest za dużo. Lubię słodko w bylinach, czasem do przesady. Dzisiaj wieczorem wrzucę kilka kwitnących obrazków. A teraz jeszcze lecę do ogrodu, dzisiaj tnę, wycinam i wykopuję np. czerwoną leszczynę, szkoda, że nie mam komu jej oddać.
W jakim wieku mogą być te brzozy podpatrzone na ogrodowisku?
Ten ogród robiłam 6 lat temu, a brzozy już tam były. Podejrzewam że mają koło 20 lat.
Danusiu, wiem, że brzozy są dosyć pazerne, jeśli chodzi o składniki pokarmowe. Czy przed posadzeniem host przygotowywałaś jakoś specjalnie glebę? I czy ciężko było się tam wkopać? U koleżanki zaczęłyśmy obwódkę z berberysów, ale ze względu na korzenie musiałyśmy poszerzyć wymiary obwódki. I jakie rośliny poleciłabyś jeszcze pod brzozę?
Witajcie
Cieszę się, że zaglądnęliście do mojego wątku i dziękuję za komentarze.
Ogródek jest działkowy, położony pod lasem. Jak zobaczycie na zdjęciach, które zrobiłam wczoraj po południu, od zachodu mam widok na brzozy właśnie. Pomysł Pawła z posadzeniem drzew celem wygłuszenia hałasu podoba mi się, tym bardziej, że nie będą zabierały słońca sąsiadce (żeby uniknąć konfliktu ), jednak brzozy faktycznie będą po latach zbyt wysokie. Myślę, więc jakie niższe drzewa fajnie by tam pasowały.
Miejsce do wypoczynku i jedzenia chcieliśmy wyznaczyć tam, gdzie najdłużej jest słońce, preferencyjnie po lewej stronie domku. Jedyne, co mnie przed tym powstrzymuje to właśnie głośno grające radio sąsiada. Natomiast miejscem, w którym teraz najczęściej stawiamy stół jest właśnie okolica klonu tyle, że szybko zachodzi tam słońce (taka patowa sytuacja).
Pomkombinuję, naniosę zmiany na plan i podyskutujemy
Tymczasem pokazuję zdjęcia, nie ukrywam, że ze wstydem, po tym co oglądam w innych wątkach.
Widok na zachód, przed domkiem, za płotem las i wspomniane brzozy (świerkowy trup do wyrzucenia, wybaczcie):
Ja też dziś narysowałam sobie mały projekcik, nawet dwie wersje i teraz rozmyślam i rozmyślam co będzie lepsze.....
taaa, praca w ogrodzie nigdy się nie kończy, ale to dobrze, lepiej się żyje, jak problemy rozpierzchają się po kątach i myśli sie o czymś miłym. Tymczasem z wielkiej brzozy sąsiadów zaczynają lecieć żółte liście, a to znak, że muszę już liczyć ile świerków potrzebuję w jedno takie miejsce Będzie kawałek "szkieletu" więcej
Kocham brzozy, pozwalam im się wysiewać i na razie je zostawiam tam gdzie się wysiały. Jedna taka młodziutka nawet przytuliła się do platana. Jest tutaj poniżej za cisem, słabo widoczna ale jest, chyba ją tak zostawię, ciekawa para.
Mam też brzozę z poszarpanymi liśćmi. Nazw nie pamiętam ale jako wytrawny forumowicz ogrodnik za jakiś czas będę operować jedynie właściwymi nazwami, będzie to dobry trening pamięci.
(Betula pendula ' Laciniata ')
Cd spaceru, poniżej widać jaki jest bałagan na rabatach.
Jedyne co stoi chyba go wkomponuję w lawendę Kępa olch nad brzegiem buja, brzozy okazałe jak na cmentarzu żołnierzy radzieckich, świerki i modrzewie porosły jak szalone, wyczyszczona i zlewana rundapem skarpa zarosła na nowo - po co mi to było. Jedyne co nie wstydzę się pokazać to brzeg:
Dzięki Aniu za miłe słowa.
Co do drzew to mam ich na działce 40 szt głównie brzozy, kilka dębów, sosny, jarzębinę, wielki modrzew i tego orzecha, więc cienia i liściu u mnie nie brakuje, dlatego zastanawiam sie.
Danusiu, nie wiem, czy podołałabym prowadzeniu wątku tutaj na forum. Poza tym jest już tyle pięknych ogrodów, rozrośniętych niczym busz. Moj ogród młodziutki i choć staram się kupować większe rośliny, to i tak w porównaniu do Twoich i innych forumowiczów są miniaturowe. Niestety nasze sklepy ogrodnicze nie dysponują tak pieknymi formami krzewów. Jedyne, co mi się udało, to kupiłam strzyżone kule do donic przed drzwi frontowe. Mam też w donicach stożki z bukszpanu, ale są jeszcze małe. Resztę krzewów trzeba sobie formować samodzielnie i prowadzić do oczekiwanych form. Całe szczęście, że chociaż drzewa (lipy, brzozy i dęby) udało mi się sprowadzić w miarę duże (ok.5m). Bardzo trudno o dobrej jakości donice, krzewy i róże. Większość trzeba kupić w internetowych sklepach lub sprowadzać ze szkółek spoza miasta. A niby spore miasto, powiatowe...
Pooglądałam zdjecia z Waszych spotkań i cóż mogę powiedzieć - zazdroszczę niesamowicie Takie spotkania są bardzo sympatyczne
A do Twojego ogrodu trafiłam szukając w google informacji na temat topiar, formowania krzewów itp. Jeszcze mnóstwo pracy i dokształacania przede mną w tym temacie.
Zmartwiło mnie też to, co przeczytałam u Ciebie na jednej ze stron, że kule bukszpanowe wymarzają w zimie, mimo donic wyłożonych wewnątrz styrodurem. Czyli co - zabierać na zimę do piwnicy? Hmm, a ja je kupiłam z myślą o tym, że będą dekoracją cały rok, również w zimie.
Znam ogrody, gdzie brzozy są zalewane a nawet sosny. Jednak pewności nie ma.To przecież typowe drzewa na piaski. Sosna ma palowy korzeń.
Jeśli niedaleko dobrze sobie radzą katalpy to radziłabym to samo posadzić. Odmiana "Nana" ma kulistą koronę, Poza tym katalpę można ogłowić co jakiś czas do zera.