Dziękuję Zawsze dbam, żeby swój osobisty raj na ziemi mieć przy sobie. Nazwę róży napisałam u Ciebie w wątku, wtedy zamawiałam inną a przysłali tą i chyba lepiej się stało.
Nie - jakoś na lato u mnie co roku kwitną.
Dzis wielki zakup - mieli jeden jedyny antracytowy zbiornik na deszczówke - połknęłam od razu bo ten kolor trafic jest trudno.
Teraz mocno postawiliśmy na ekologie - będą panele słoneczne, będzie też zbieranie deszczówki - myslę że min 2 zbiorniki. Na razie ten jeden - będzie na przodzie.
tu będzie połączenie z rynną
Nie było mnie w domu prawie tydzień. Ogród zarósł chwastami i widać braki wody. Wszystko wygląda na wymęczone, tylko pomidory mają się świetnie (te były podlewane podczas mojej nieobecności).
W szklarni zaczynają dojrzewać kolejne odmiany Przed szklarnią zrobiłam szybką rabatę z resztek nasion. Zaczyna dobrze wyglądać
Z nowości posadzonych w tym roku oko cieszą dojrzewające owoce Malus Dolgo i pierwszy kwiat powojnika Hanna (bardzo mi się ten delikatny kwiat i kolor podoba).
Nadal czekam na tą lilię. Strasznie długo trzyma mnie w niepewności czy okaże się tą którą chciałam kupiłam.
Przed wyjazdem posadziłam na frontowej moje dwa pierwsze epimedium. Mam nadzieję, że nie zostaną pożarte przez runianki. I na koniec moje ulubione liliowce, też z frontowej.
Dzięki Żwirek jest do opanowania - mam go w japońcu juz kilka lat, choć oczywiście wymaga jesiennego i wiosennego czyszczenia z lisci i regularnego uzupełniania
Ale poza tym niesamowicie rozświetla cieniste zakątki których u mnie pełno
No właściwie to jest postęp - mostek zrobiłam w 1 dzień, rzeczkę w 2 dni - pozostałe 4 dni leżałam na hamaku
Nie tworze stale, teraz mam zrywy, widac że się starzeję
Co do strumyka to własnie wykorzystałam wolny pas - zrobiłam tylko przerwę w fiołkach i przesadziłam 1 azalkę.
Rzeczka łączy się z drugim oczkiem w lesie i kończy przy lustrze