Nowe migawki z ogrodu
12:35, 30 cze 2025
Dziś ledwo się ruszam. Oba kolanka dają mocno odczuć, że im się tyle roboty nie podoba.
Ale udało sie wszystko posadzić, co było do posadzenia na ten weekend.
I skosić chwasty wzdłuż ogrodzenia, po zewnętrznej. W sobotę naprawiona dopiero co przez ojca kosa spalinowa nie odpaliła w ogóle, chociaz w domu u rodzicow odpalała od razu. Tata wczoraj się poświęcił i wstał bladym świtem, żeby mi na naprawić od ręki. Trudno, niedziela, ale skosiłam. Skrupułów nie mialam za bardzo, bo w BC sąsiedzi od rana cięli żywopłot. Ponad pół dnia. Ja się uwinełam w godzinkę niecałą. Dlugo, bo żyłkę musiałam zmienić w trakcie.
Pan od kostki wyrównał mi mniej więcej teren tam, gdzie były górki - dołki, i zdjął darninę tam, gdzie chcę lepsiejszy trawnik mieć.
Wszędzie mam teraz Beskid wyspowy
kora rozwieziona wzdłuż rabat dla ułatwienia pracy.
Ale udało sie wszystko posadzić, co było do posadzenia na ten weekend.
I skosić chwasty wzdłuż ogrodzenia, po zewnętrznej. W sobotę naprawiona dopiero co przez ojca kosa spalinowa nie odpaliła w ogóle, chociaz w domu u rodzicow odpalała od razu. Tata wczoraj się poświęcił i wstał bladym świtem, żeby mi na naprawić od ręki. Trudno, niedziela, ale skosiłam. Skrupułów nie mialam za bardzo, bo w BC sąsiedzi od rana cięli żywopłot. Ponad pół dnia. Ja się uwinełam w godzinkę niecałą. Dlugo, bo żyłkę musiałam zmienić w trakcie.
Pan od kostki wyrównał mi mniej więcej teren tam, gdzie były górki - dołki, i zdjął darninę tam, gdzie chcę lepsiejszy trawnik mieć.
Wszędzie mam teraz Beskid wyspowy
