Blaski i cienie nowego życia
13:47, 09 lip 2020
To dobrze że coś już widać. Latam z tymi roślinami z miejsca na miejsce. Robię rzeczy nieplanowane a zaplanowane czekają albo coś nie idzie jak trzeba, bo zamysły początkowe biorą w łeb. Do jesieni planuję otworzyć 2 nowe rabaty, rośliny w dużej części są skompletowane i czekają. W sumie to będę miała rozgrzebanych 5 rabat
Jedna z nich to ta co wiosną planowałam. Pamiętasz te dylematy iglaste. W sumie żaden iglasty wariant nie pasował i wczoraj wymyśliłam choinę kanadyjską. To nie mocna przysłona ale kupiłam 3szt. A przed nimi będą buki. I tak musi to spasować. A jak choiny nie będą chciały rosnąć to się wtedy pomyśli. Zresztą nie wiem czy dożyje ich dużych rozmiarów.
Najbardziej chciałabym wyjść z przedogródka ale tam dużo sadzonek mi potrzeba i najdłużej schodzi. Lawenda w zeszłym roku się nie przyjęła.
Jeżówka urosła po deszczach, nigdy takiej wysokiej nie było
Dziewanna. Muszę tu dosadzić te które tkwią jeszcze w przedogródku a żal mi teraz przenosić bo kwitną. Więc bałagan w przedogródku dalej trwa.



