Tak cieszą już te rabaty bardzo, nabrały masy i w końcu gąszcz na nich
dereniowa jest rabatą bezproblemową, połączyłam na niej derenie Elegantissa, gdzieniegdzie pęcherznice czerwone, tawuły Grefsheim i nipońską White Carpet, która teraz kwitnie
Sylwuś ja jednak mam trochę mniej powierzchni o Waszej i bez górki no jeszcze na głowie macie remoncik i opiekę nad babcią, wszystkiego nie da się ogarnąć, w końcu doba ma parę godzin dbaj o siebie i nie przeciążaj się.
Pobiegałam dzisiaj dla odmiany z aparatem, pomiędzy jednym a drugim deszczem
Na tarasowej do wycięcia już mam kwiatostany bruner, tulipany do wykopania kosmatka śnieżna teraz tymi białymi, delikatnymi kwiatostanami cieszy, parzydła zaraz zaczną
Takie historie to i ja mam także, teraz ciut więcej czasu i żeby uniknąć jesiennego przesadzania to chcę jakoś je oznaczyć.
Po południu znów posarobiłam sadzonek.
średnio kompaktowa, w miarę wysoka fioletowa dostała czerwone patyczki:
a kompaktowa, niebieska w miarę zwarta dostała 3 niebieskie patyczki oraz 2 trytyki ok, zmienię na niebieskie później.
Pewnie za dużo daję tych sadzonek do doniczek P9, ale szkoda wyrzucać.
Stwierdziłam że te wielodoniczki są za małe i ciężęj będzie utrzymać wilgoć w nich.
Byłam dziś u sąsiadów Jakieś 3 km odemnie. Zawsze gdy tamtędy przechodziłam, nieśmiało zaglądałam przez płot, dzięki mojej koleżanki, zaiwdziłam dziś to miejsce, pełne pasji. Napewno jeszcze tam wrócę, "Kopiszkowo"
Musialam znaleźć miejsce do posadzenia ogórków.
Powinny trafić do skrzyni ale… mam tam bób.
Bób, ktory rozrósł się i zakwitł i …tak sobie trwa na tym etapie.
Nie wiem od kiedy, chyba ze trzy tygodnie widzę na nim kwiaty i zero strączków.
Wywlekłam więc zza kompostownika resztki kostki brukowej i zrobiłam sobie prowizoryczną grządkę podwyższoną.
Powiem Wam, że rozważę wykorzystanie tego materiału na docelowy warzywnik.
Oczywiscie docelowo Małżon mi te grządki wymuruje (i wypoziomuje )