Zielony galimatias
00:13, 30 sie 2012
E, czy Ty chcesz szczepek bluszcza? Czy to żart był tylko?
Jak chcesz, to już masz
Jak chcesz, to już masz
trzeba pomyśleć jaki to może być kłopot dla pozostałych.......
Aniu, mądrze piszesz
a ja jak Japończyk, ciągle z aparatem, zastanawiam się czy nie odpuścić sobie ten wyjazd 8.09; a co jak w swoim roztaragnieniu się zapomnę, uwiecznię nie widząc! i taka presja mi chyba nie służy, chyba mój wyjazd stawiam pod znakiem zapytania?
. jeżeli nie chcemy być na zdjęciu usuńmy się ... ukryjmy za wielkimi okularami i rondem kapelusza ... nie ograniczajmy swoim prawem do wolności wolności i swobody innych ...
Teresobrnę przez rozlewisko
... ale masz pod nosem kawałek pięknego świata
![]()
Dzięki Tess, tak właśnie mi się wydawało, że jest u rodziców ale nie byłam pewna. Teraz już wiem, ze to co myślałam, że miało być chyba narcyzami i nie chciało kwitnąć - wypuściło jakieś listki i zaczęło zasychać - zostało raczej wykopane i stoi w piwnicy w donicy i czeka razem z tulipanami na wkopanie we wrześniu, więc nie zakwitnie w tym roku, najbliższy zakup to nie rośliny, a tabliczki do oznakowania roślin, bo się gubię
https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/21/216667/original.jpg[/img]
Dobra, doczytałam, że tak raczej mało wyrażne to ciofnięcie było
Wiec napiszę to tak:
Każdy może prosić, by jego zdjecia nie pojawiły się na forum, ale nie może tak naprawdę oczekiwac, że tak się nie stanie. Bo my się nie znamy przecież.I jak życie pokazalo, nawet bezpośrednie wieloosobowe spotkanie nie gwarantuje, że się poznamy
Ale zgodzicie się ze mną, że jak sam nie chce czegoś wstawić, to ma do tego prawo?
![]()
A tak wyglądało dzielenie żurawek :
z 3 sztuk uzyskałam 20 sadzonek , mam nadzieje na 100% przyjęć
okaz do podziałuwidac małe odrosty
![]()
![]()
![]()
a tu po podziale![]()
![]()
Aniu, mądrze piszesz
a ja jak Japończyk, ciągle z aparatem, zastanawiam się czy nie odpuścić sobie ten wyjazd 8.09; a co jak w swoim roztaragnieniu się zapomnę, uwiecznię nie widząc! i taka presja mi chyba nie służy, chyba mój wyjazd stawiam pod znakiem zapytania?