Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Jeszcze hobby czy już uzależnienie..? 13:23, 29 sie 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 2676
Do góry


Tess moje w pierwszym roku po posadzeniu też zachwycające nie były.
W latach następnych są nie do okiełznania
Jeszcze hobby czy już uzależnienie..? 13:08, 29 sie 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 2676
Do góry
Gusiarz witam i zapraszam

Gosiu, tak jak pisze Tess - nie chodziło o podlewanie samych brzóz - te sobie świetnie dają radę - tylko o tych biedaków które są pod nimi i z "pijawkami" brzozami konkurować muszą
Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 12:02, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
asc napisał(a)
I tu nie ma z mojej strony żadnej złośliwosci..by nie wynikła jakaś nowa awantura... ja uprzedm, że jest to bardzo trudne do wykonania dla wszystkich uczestnikó, a zawsze sie może znależć osoba niedoinformowana....


Aniu, o złośliwości i mowy być w tym wypadku nie może Bardzo cenię Twoją opinię w tej sprawie, bo masz doświadczenie. Ale też piszesz (jak ja), że to trudne może być. Nie, że całkowicie niewykonalne?

Więc co do zasady jesteśmy zgodne

Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 11:55, 29 sie 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Ev i Tess..... byłam tylko na dwóch spotkaniach.. i powiem od razu, ze nierealne jest zastrzeżenie, że mojej facjaty proszę nie pokazywac. Spotyka się dużo osób, i często są to nowe twarze, które się mieszają.... na spotkaniu nigdy nie jest tak, że wszyscy w jednym momencie są i słuchają co sie do nich mówi, nie ma szans nawet na wymiane zdań z każdą z osób.... Jedni przyjeżdażają wcześniej, inni póżniej... mieszają się postacie i osoby...... i jeżeli ktoś nie życzy sobie pokazywanie jego postaci.... musi po prostu zrezygnować z takich gromadnych spotkań. Ja do tej pory mam problemy z ustaleniem kto u mnie był na spotkaniu, a to byli moi goście.... Wiec jako osoba troszkę doświadczona w kwestii goramadnych spotkań..... próbuję tylko powiedzieć, że to może sie okazać niewykonalne, trudne i może potem spowodować nieprzyjemnosci.....
Spotkanie to zlot aparatów fotograficznych..... każdy robi foty i każdy potem je wstawia u siebie, u innych, na wątku spotkaniowym.. i jaki to kłopot dla robiących zdjecia, że ma uważać czy nie ma np na spotkaniu 7 osób które maja nie znaleźć się w kadrze.... i któraś z tych osób po prostu zawsze gdzieś niechcący się znajdzie....
Ogólnie jest przyjęte, że nie wstawia sie zdjeć z głupimi minami czy w niezręcznych sytuacjach.. a takie też bywają.....
Chyba, że te osoby ubiorą sie w kamizelki odblaskowe
I tu nie ma z mojej strony żadnej złośliwosci..by nie wynikła jakaś nowa awantura... ja uprzedm, że jest to bardzo trudne do wykonania dla wszystkich uczestnikó, a zawsze sie może znależć osoba niedoinformowana....
Jeszcze hobby czy już uzależnienie..? 11:54, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Tyż się wrącem

Brzozy piękne są, też posadziłam nad Rozlewiskiem takie z lasu (i nadal sadzić będe, bo jednak u mnie kiepsko się przyjęły). Ale tu bardziej chodziło o to, że pod brzozami jest sucho, co jest bez znaczenia w takich dużych ogrodach jak Rozlewisko (u mnie ma być baaardzo naturalnie), ale w małych ma znaczenie - trudno sie komponuje nasadzenia przy brzozach.
Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 11:38, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Evchen napisał(a)
Izuś.. mogę jeszcze oftopic...?...
bo mnie to jednak zaintrygowało...
Anusia i Betysia wyklarowały to nader jasno Ania z wrodzoną sobie rzeczowością, a Betysia z uroczą życzliwością... Kofam was baby! Obie inne, a obie uwielbiam... I gdzie tu logika?...

Ale kluczowe pytanie postawiła Betysia: "Co cię na takie pytania wzięło kobieto?..." Ano wzięnło mnie i to dość mocno, bo dla mnie forum to nowość.. i zastanawiam się, ja Wirtualny Nowicjusz gdzie się zaczyna a gdzie kończy prywatność na forum i czy obowiązują tutaj te same zasady, co realnym świecie?...
.. bo jeśli przyszłam na forum w konkretnym celu - po Zieleń i porady czyli po wartość poznawczą, a znalazłam oprócz tego w nocych Polaków rozmowach również nazwijmy to umownie wartość odkrywczą - ludzi, to czy mam nadal prawo do swojej prywatności czy już nie?... czyli czy jestem sąsiadem czy domownikiem?..



Ev, Odsiecz przybywa
Izuś, mogę w Twoim wątku, prawda?

Bo ja chyba rozumiem, co przez ten galimatias słowny Ewa chciała powiedzieć. No, tak mi sie przynajmniej wydaje
Bo jedną kwestią jest to, co i ile wolno nam pokazać u innych (czyli na przykład u sąsiada, gdy w kadr wchodzi nam jakiś fragment jego ogrodu).

Odrębną kwestią jest to, ile pokazujemy siebie i czy mamy w tym względzie wybór .

Każdy kto wchodzi na jakiekolwiek forum musi zdawać sobie sprawę z tego, że jakąś część siebie i swojego zycia upublicznia.
Jednak zasadą podstawową, zarówno w życiu realnym jaki i wirtualnym powinno być, że każdy sam decyduje, co i ile chce pokazać. Bo niestety, musi się liczyć z tym, że to, co pisze i pokazuje, staje się ogólnodostępne zarówno dla uczesników forum, jak i biernych oglądaczy. A więc widoczne i przez sąsiadów bliższych i dalszych, krewnych i powinowatych, zanjomych i nieznajomych a nawet podwładnch i przełożonych oraz pracodawcę (tak, zdarza się).
I musi się liczyć z tym, że to, co napisze, i pokaże, podlegać będzie ocenie.
A oceny bywają różne, bo ludzie są różni. Nie mądrzy i głupi, tylko właśnie róźni.
Oceniają rzeczywistość przez pryzmat wielu aspektów, m.in. zalezy to od tego, jakie otoczenie ich kształtowało i nadal kształtuje czy doświadczenia życiowego, a takze od tego, czy daną osobę lubią bardziej, mniej, czy moze jest im obojętna. No i jeszcze cechy charektorologiczne też nie sa bez znaczenia
A oceniamy wszyscy, nawet, jeśli sądzimy, że nie oceniamy. Tylko jedni te swoje oceny upubliczniają, inni nie. Albo upubliczniają w odpowiedniej formie.

Informacja, jaką przekazujemy o sobie, może podlegac nie tylko ocenie, ale moze być także wykorzystana. Do róźnych celów, w tym także przeciwko nam. Przez złodzieja na przykład.

Dlatego ja stoję na stanowisku że kazdy ma prawo pokazać tyle, ile sam uzna za stosowne. Wiec jeśli ktoś nie chce pokazać domu na forum ogrodniczym, to ja tę decyzję uszanuję. Jeśli ktoś nie chce pokazać własnej facjaty - jak wyżej.

Jednocześnie dadam, na wszelki wypadek, że szanuję także decyzję tych osób, które pokazują i domek i facjatę swoją i rodziny - to jest ich wybór.

Nie ma tu - na tym forum - w tym względzie żadnego przymusu. Tak mi się przynmajmniej wydaje

Wydaje mi się, ze kazdy może też prosić, by jego zdjecie nie zostało zamieszczone na forum. I taka prośba powinna zostać uszanowana. Choć wiem, że w praktyce to moze okazać sie trudne (mam na myśli zdjęcia ze spotkań). ale nie jest niewykonalne.


Ev, czy tak mniej więcej o to szło?


Ogródek Hanusi po zimie 11:11, 29 sie 2012


Dołączył: 23 sty 2011
Posty: 3755
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
An-tre,Ana,Tess,Danusza,Martek- Miłe dziewczyny, dzięki za wizytę,chociaż ja u Was ostatnio rzadkim gościem.
Nadrobię późną jesienią, albo zimą.A teraz już czas do spania...... babcie tak długo nie siedzą przed kompem.
Ściskam serdecznie!



Dziewięćsiły,już rozkwitły,trzeba uciąć do zasuszenia.....


Rosnie u ciebie dziewieciościł? oj to szczesciara jestes Haniu One rosna tylko w wybranych miejscach ,podobno przynoszą szczescie Pochwalę sie bo u mnie tez rosną Wiesz ze są pod ochroną? jasne ze wiesz ale ze mnie głupol .Lubie na nie patrzec kiedy je podlewam ,piekny spektakl daja Ich płatki zamykaja się i otwieraja kiedy juz nie czuja wody Cudnie to wyglada takie zywe i ruchome .tylko strasznie kłują .
Ogrodnik mimo woli 10:46, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
No, przebrnęłam
Nie sądziłam, Aniu, że aż tak mocno Cie poruszyła tamta sprawa. Nie było to miłe, nawet dla osób postronnych, to fakt. Ale takie rzeczy się zdarzają i zdarzać będą (choć wolałabym, żeby sie nie zdarzały).
Ale jestem realistką
Każdy kto wchodzi na jakiekolwiek forum musi zdawać sobie sprawę z tego, że jakąś część siebie i swojego zycia upublicznia. Sam decyduje, co i ile chce pokazać. I niestety, musi sie liczyć z tym, że to, co pisze i pokazuje, podlegać będzie ocenie.
A oceny bywają różne, bo ludzie są różni. Nie mądrzy i głupi, tylko właśnie róźni.
Oceniają rzeczywistość przez pryzmat wielu aspektów, m.in. zalezy to od tego, jakie otoczenie ich kształtowało i nadal kształtuje czy doświadczenia życiowego, a takze od tego, czy daną osobę lubią bardziej, mniej, czy moze jest im obojętna. No i jeszcze cechy charektorologiczne też nie sa bez znaczenia
A oceniamy wszyscy, nawet, jeśli sądzimy, że nie oceniamy. Tylko jedni te swoje oceny upubliczniają, inni nie. Albo upubliczniają w odpowiedniej formie.

Nie ma obowiazku wchodzić do wszystkich ogrodów. A już na pewno nie trzeba pozostawać w tych, gdzie nie czujemy się dobrze

Och, ale się rozgadałam
Na marginesie - obie Panie wróciły, głowy gorące ochłonęły


PS. Przy okazji dowiedzialam się, dlaczego Martek zamknęła swój poprzedni wątek

Miłego dnia wszystkim

O matko, dwa razy przeczytałam, żeby sie upewnić, że nikogo tym nie urażę



Mój jesienny ogród 08:48, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Klamber napisał(a)
Zdjęć za dużo nie robię, gdyż przez zepsutą kosiarkę mam miesiąc nie koszoną trawę, więc widoki nie ciekawe.


Kosiarka nadal w naprawie? O, to faktycznie nieklawo
My się już zdecydowliśmy i kupiliśmy tej samej firmy, co mamy nad Rozlewiskiem, tylko elektryczną (zapomniałam nazwę, ale może Ty pamiętasz, ta firma, przy której po raz drugi na Zieleni się spotkaliśmy).
Przesyłka już idzie. I dobrze, bo też mam trawnik zarośnięty - od półtora tygodnia nie koszony.
Ogród w Holandii 08:30, 29 sie 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)
Kochane dziewczyny! No nie mogę Was zostawić! Jak znowu poczytałam Wasze posty, to zapomniałam o tym nieprzyjemnym incydencie natychmiast. Tyle tu fajnych osób, czy ja się muszę denerwowac kilkoma, które są po prostu inne niż ja? Nie muszę. Niech to wszystko pokryje kurz zapomnienia
A na dowód, że nie próżnowałam tak całkiem , obiecane fotki zakupowe, a potem jeszcze kilka z innego fajnego miejsca. Ale najpierw dla Ani Monteverde, Any, Syli, Irenki, Ozz, Julity, Anity, Leny, Bety, Agniechy, Weroniki, Gabika, Elizy, Tess, Moniki najładniejszy, jaki znalazłam. Bardzo Wam dziękuję.


cieszę się że przemyślałaś i do nas wróciłaś




Mój kawałek raju II 00:32, 29 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Dobranoc Aniu
W Gąszczu u Tess 23:56, 28 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)

Tereniu, a mnie się podoba z takimi proporcjami żurawek Może dlatego, że więcej citronelle, a ona ma taki świeżutki cytrynowy kolor?....
Zawsze możesz w rogu posadzić jakieś drzewoko o czerwonych listkach.. pendulowate
Chociaż szczerze mówiąc nie wiem jakie.. przychodzi mi do głowy judaszowiec, ale on chyba wysoki rośnie...


Ewuś, nie mam tam miejsca na drzewko. Naprawdę!
Już zaakceptowałam tę ilość cytrynowych żurawek. Po napisaniu tamtego posta, w którym pisałam, że za dużo.
Napisałam tamtego posta, pozłościłam się i wróciłam do przedogródka.

Pogapiłam się, kulkę cisową przesadziłam (naprawdę jest lepiej).
No, nie bez znaczenia dla poprawy wyglądu rabaty miał fakt, ze zapadły ciemności, i nie najlepiej było ją widać w świetle latarni ulicznej


No teraz widzę, że za deklem nie ma miejsca.. jakoś mi się wydawało, że ktoś tam proponował drzewko.. czyżbym się pomyliła?...
Tego dekla aż tak strasznie nie widać Tereniu.. ale wiem, że jeśli Ci przeszkadza, to będzie to wnerwiacz numer 1.. nawet jeśli reszta będzie piękna. i nawet jeśli będziesz brała nadgodziny, zeby wracać dopiero wieczorem do domu

A czy myślałaś o bluszczu?.. ja chciałabym takie nieciekawe u mnie miejsce zamaskować bluszczem... niech się płoży
Rododendronowy ogród II. 23:42, 28 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Bożenko, dziewanna i dziewannowe rymy rewelacyjne
Zielony galimatias 23:35, 28 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
O! Setka wybiła!

Setkę na forum ogrodniczym nabić bez kfiatków - no, miszczostwo świata)))))

Gratulacje Ewuś Pierwsza setuchna

senkju... No nie popadajmy w skrajność.. kfiaty były.. jakieś.. marne
ale towarzystwo - doborowe!
Niech mi inni zazdraszczają, a co!
Zielony galimatias 23:26, 28 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
O! Setka wybiła!

Setkę na forum ogrodniczym nabić bez kfiatków - no, miszczostwo świata)))))

Gratulacje Ewuś Pierwsza setuchna
Kubusiowo 23:25, 28 sie 2012


Dołączył: 14 lut 2011
Posty: 13108
Do góry
Agata, Basiu, Sebku dzięki Staram się

Tess bywam co 2 tygodnie - to tak średnio, na prę dni (z reguły od czwartku do niedzieli). Ja bym zrobiła jeszcze dużo więcej jakby gęboli moich nie trzeba było karmić i takim jednym co 4 wiosny sobie liczy zajmować
Zielony galimatias 23:24, 28 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Evchen napisał(a)


Taczka to stały wystrój... jak u Irenki I Grabie - z sentymentu...


Taczka u Irenki to nie jest stały wystrój, tylko Wędrująca Taczka
Zawsze wwędruje w kadr, niezależnie od tego, co i gdzie Irenka foci
Kubusiowo 23:22, 28 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
kaisog1 napisał(a)
Coś Wam pokażę

Było 2011-05-15



Jest 2012-08-26



Dwa sezony? Za dwa sezony i u mnie moze być tak pięknie?

Gosia, gratki Pięknie to robisz.

Jak często bywasz w Kubusiowie, że tak dajesz radę ogarnąć to wszystko (utrzymanie rabat, koszenie trawnika).
Zielony galimatias 23:20, 28 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Ewuś, to Ty masz kfiatki? Naprawdę masz kfiatki???

Mam i nie zawaham się ich użyć
Mam też pierwsze kółeczko... przymiarka ... Moje Madżenie......

Taczka to stały wystrój... jak u Irenki I Grabie - z sentymentu...
Zielony galimatias 23:17, 28 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Ewuś, to Ty masz kfiatki? Naprawdę masz kfiatki???
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies