Kreseczka strasznie boi się burzy. Jak tylko zaczyna padać to ona się trzęsie strasznie. Nawet jak nie grzmi, to już się boi, a jak pioruny, to koniec świata. To jej największy problem.
A tak poza tym, to jak królewna wyleguje się na białych poduszkach na kanapie. A jak chce, to uwala się na mnie, przytula i patrzy czule w oczy. Jak zakochany człowiek

Jest grzeczna, poza tym, że jak się boi to nie trzyma, tylko sika niestety, nawet powiem, że leje