Uratowałam jeżówki od Asi spod pomidorów, chciałabym żeby nie dopadła i tych zaraza. Mam nadzieję że wykopując jeżówki z dużą bryłą nie zabiję ich. Póki co jedna wygląda mniej zdrowo, reszta oki.
Przycięliśmy starą śliwę trochę, czyszcząc odrosty od korzeni czy siewki czy coś i suche gałęzie. Plus dwie gałęzie czereśni które były za blisko domu.
Wymyśliłam że jak będzie koparka do fundamentów szklarni poproszę gościa żeby mi zdrapał ziemię pod rabatę na szczycie działki. I po robocie
Nie będę się męczyć, to ze 20 mb i ze trzy szerokości, albo i cztery ups
Jedna z kapust dziś... Kapusta ze środka na obiad reszta dla kur...
Na planie zaprojektowanym przez Asię rabaty w okolicach tarasu miały być tylko po bokach.
Tu dokonałyśmy jednak korekty i rabaty otaczają taras ze wszystkich stron. Z komunikacją na lewo i prawo nie ma problemu, a do przejścia na wprost wykorzystałyśmy kamienną kształtkę.
W narożnikach płyty tarasowej posadzone są świdośliwy Lamarca, pod nimi żywotnikowe kulki. Na froncie są irysy syberyjskie, rozplenica, firletka, czosnki główkowate.
Może kiedyś Natalka dojrzeje do wsadzenia tam czegoś innego (większej ilości bylin, może róż).
Po lewej stronie rosną kocimiętki, rozchodniki w stipie, hortensje, imperata cylindryczna. Po prawej rosną rozchodniki, imperata, kukliki.
Trochę się nagłówkowałyśmy nad sposobem zagospodarowania miejsca za ławeczką. Nie mogło to być nic szczelnego, aby nie zacieniało nazbyt warzywnika.
Padło na podkrzesywane świdośliwy Lamarca, żywotnikowe kulki Hosserii i dwie rozplenice Paul's Giant. Położone zostaną kamienne stopnie umożliwiające chodzenie na skróty do kompostownika.
Wzdłuż ściany budynku (wystawa wschodnia) posadzone zostały 3 rododendrony, hortensja bukietowa, miskanty Variegatus. Jako zadarniacz wystąpi runianka. Rabatę kończy cisowy żywopłotek i bordowolistna śliwa wiśniowa.
Do ogrodu wdarły się sarny i trochę oskalpowały cisy. Mamy nadzieję, że dojdą do siebie. Cisy oczywiście. Trzeba było posiłkować się ogrodzeniem budowlanym, aby uratować rośliny.
Między rabatą pod oknem a rabatą przy ławeczce planowane jest przejście do warzywnika.
Bardzo ładne hostowisko
I świetny pomysł na dosadzanie koleusów do host.
Piękne kontrasty
Trawy masz Elu imponujące.
Róże, jeżówki, lilie śliczności.Same radości.
Miłej niedzieli
Róże bonici pięknie kwitną ale trzeba je i palikowac kiście kwiatów a jeszcze jak leje są ciężkie i tak się pokładają.
To moja Memory rośnie w ziemi kompostowej ma 3 sztuki.
A tutaj serce cieszy urodzaj tfu tfu. Wczesna odmiana koniec sierpnia początek września bardzo smaczna. Muszę przygisc gałązkę.
Grzegorz mam 4 krzaki swiecznica tych zielonych są ogromne ok 2 m. Mam też te ciemne 4 krzaki w tym roku puściły kwiaty/świece ok 5 cm mają ale to zalążki może jeszcze wyrosną.
Przerażona jestem bergenia. W zeszłym roku przy oczku rosła i ja rozsadzilam ma takie liście jak dynia. Wsadziłam między bergenie swiecznica ciemne i trzeba je wysadzić bo bergenia zagłusza.
Wiosna dałam w to miejsce obornika i tak się rozrosły.
eM mówi czy nie można robić sałatek z tych liści zapytaj się twoich kumpli z ogrodowisku . Coś takiego takie liście. Zrobię fotkę to pokaże.
W swoim planie Asia zaproponowała stworzenie kącika, który wymuszałby chęć zejścia z tarasu. Miał to być placyk. Inwestorzy nie do końca zaakceptowali tę propozycję.
Nie przewidują biesiadowania przy ognisku/ grillu, zbudowania konstrukcji na powieszenie hamaka, ale zaakceptowali trawiasty placyk na leżaki.
Dla podkreślenia "placykowatości" tego miejsca powstała rabata z wiśniami Amanogawa, śmiałkami darniowymi, żywopłotkiem z berberysów Erecta. Namówiłam z trudem Natalkę na wsadzenie między śmiałki bylin. Ławka jest elementem tymczasowym. Nie wykluczamy, że w przyszłości ta rabata bardziej się "wgryzie" w trawnik.
Za tą rabatą (cisowy żywopłotek) będzie ogródek warzywny. W tym sezonie jest w wersji minimalistycznej.
Pod płotem planowany jest dwukomorowy kompostownik, a potem grządki warzywne.
Nie marudzę Kochana a nawet śmieję się sama z siebie, jak to Iwonka zaszalała i w małą łezkę upchnęła roślinny hurt
Ta łezka jest po prostu dziełem przypadku i tak sobie myślę, że wyremontowany i powiększony taras dopiero pokaże jak tę przestrzeń lepiej ogarnąć. Na razie nic z nią nie kombinuję, przycięłam szałwię i jest lekki oddech na rabacie.
W sumie to mam tu fajny przechowalnik, popracowałam rok temu nad glebą, jest kompost, obornik i piasek. Wszystko rośnie jak szalone.
Bodziszek od Agi super mi się przyjął, muszę jeszcze odrobinkę wyżebrać
I ciebie też będą żebry bodziszkowe i czyśćcowe Na nową przy brzozach.
Przerobiłam kształt rabaty pod glediczją tak jak razem wytyczałyśmy.
Zdjęcia nadal nie oddają tego co oko widzi, ale to już chyba wersja ostateczna. Od strony altany nie mogę zdjąć więcej darni bo z taczkami nie przejedziemy na druga działkę.
Wyszło fajnie, nie ma już tego wcięcia a łagodna fala.
Jesienią powiększę jeszcze front kółka pod glediczją, dam tam kompost i obornik. Rozsadzę hakone dopiero na wiosnę. Na razie jest tam ugór i żal ruszać.
Próbowałam dać te kulki cisowe w koło, ale coś tego nie czuję. Zbytnia symetria tam wychodzi. Chyba byłoby jej za dużo nawet jak dla mnie.
Skaczę z radości, że już mogę sama kopać Tutaj to moje dzieło. Na razie powolutku, ale jakie to endorfiny
Co do brzozowej to temat tak ogromny jak płachta tej rabaty Największa z jaką przyjdzie się zmierzyć. Kształt też poprawiłam tak jak gadałyśmy, wrzucę potem fotki.
Może wam wtedy nie mówiłam, ale placyk przytulony do tej rabaty był w moich myślach już od zeszłego roku. To był jedyny pewniak w tym miejscu.
Przy drewutni miejsce do siedzenia wyszło przypadkiem. Dam tam stolik i krzesełko, fajnie będzie po robocie tam przysiąść. A na placyku stanie Lutyens a obok postument na wazę lub zegar. To mi tam w duszy gra od dawna. Stąd może nie mówiłam bo temat zaklepany
Sen z powiek spędza mi powierzchnia pod brzozami. Tam będzie bylinowy raj ale na zmieniające się warunki bo przecież kiedyś brzozy cień zrobią...
Pomęczę was z panowaniem tych bylin
I jeszcze jeden news, wzięłam strongi spod drweutni Zobacz Kochana jak was słucham!!!
Ta altanka , to będzie muj cel- za jakiś czas
Musze dobrze ją przemyśleć ,
I zaplanować w trzeciej części ogrodu ,
( bo tylko tam mam miejsce hihihi)
Ale to już plan długoterminowy
A na razie będę podziwiać twoją
Będziemy miały wspólną hihihihi