Dziękuję bardzo za te miłe słowa.
Mam sporo liliowców.Ale czy najwięcej to nie wiem. jest wielka .
I u mnie też różne są.
Bo ja lubię rożne liliowce, i rdzawe białe i falbaniaste i żółte i ciemne i te czekoladowe
O tak u mnie w rożnej kolorystce one są.A teraz dają tyle koloru, tyle energii i radości
Tawułek mam kilka.Ale nie wszystkie odmianowi znam.Chodzi ci o tą fioletową ??
ta jest wysoka inna
Dorotko tak niby powinno być z roślinami.Ale uwierz mi,moje rośliny też nie mają dużo luksusu i przestrzeni. Bo przez lata ich dokupywałam i upychałam. Ja też lubię i do tego dążyłam aby w moim ogrodzie na rabatach było coś stale kwitnącego. Często dosadzałam, przesadzałam o 20 cm jakaś roślinę. I znowu coś dosadzam.I tak chyba już będzie i będzie.
Jeszcze jedną stronę nad stawem musimy uporządkować.I na drugi rok ją uporządkuje i dosadzę roślin.Mi jakoś te patyczki hortensjowe się nie udają.Ale jakieś hortki nad stawem będą w przyszłości.
wow wow wow! Jak ogród z trawą totalnie nabiera nowego wymiaru.. jest taki kompletny!! Pięknie Kasiu, jakbyś ten ogród miała juz kilka lat, a nie niepełny sezon
Aniu,bardzo cieszę się,ze mogłaś przyjechać chociaż na trochę.
Teraz czas liliowców i lilii jest taki piękny i wyjątkowy.
A ty już tyle lilii dokupiłaś,że będzie u ciebie jeszcze bardziej kolorowo.
Trochę liliowców się uzbierało u mnie. Może nie wszystkie zdążyłam ci pokazać. Nie wszystkie też kwitły akurat.
No tak komary za duzo nam nie dały pobyć na zielonej przestrzeni.
mój mąż zupkę gulaszową robi najlepszą. Jest jeszcze kilka dań, co wyśmienicie robi
I ja dziękuję za ten wspólny jakże pozytywny czas.
Nie wszystko z tobą zdążyłam obgadać.. Czas za szybko pędzi.
Bardzo dziękuję za piękne zdjęcia. Zupełnie inne.I bardzo mi się podobaja. Jednak inne, drugie oko inaczej czasami widzi mój ogród i rośliny. Musisz częściej przyjeżdżać z aparatem, bo chętnie pooglądam mój ogród z twojej perspektywy
Megi, ale pięknie masz.
Faktycznie za płotem chwaściska trzeba jakoś okiełznać bo Ci się rozsieją. U nas była podobna sytuacja to my płot z paneli drewnianych postawiliśmy. Taki zwykły z Ob... I teraz przez płot nie przelatują.
Dorotko, u mnie nie było opisu. Cebule były w woreczkach, w trocinach. Posadziłam je pewnie za płytko. Tak myślę ale trudno.
Wiesz, jestem zachwycona Twoimi rabatami, zestawieniami roślin, łączeniem kolorów. Cudnie, po prostu cudnie. Raj na ziemi.
Wysłuchałam piosenki Stanisławy Celińskiej. Wzruszająca, przejmująca, prawdziwie życiowa. Muszę ją na pulpit sobie ściągnąć i będę ją słuchała jak tylko włączę komputer. I będę też myślała wtedy, że Ty Dorotko mi ją podsunęłaś. Przepiękna piosenka o życiu.
Ostróżki i ostróżeczki jeszcze kwitną, te które stoją sztywno zostają. Natomiast większą część pokładających się ostróżeczek z rabaty przy warzywnej wywaliłam w trakcie kwitnienia. Nie dość, że się pokładały i część leżało na ścieżce, to zagłuszały niższe byliny, dalie, amarantusy i inne. W przyszłym roku postaram się wyplewić ich siewki. Rabata chyba jest za żyzna dla nich, że rosną takie kolosy. A pewnie się wysieją te które pozostały. Natomiast zebrane nasionka wysieję gdzie indziej (może znów założę łączkę?)
W tej rabacie to też zostawione nieplanowane siewki. Ale dopóki stoją, to niech będą
i takie tam ku pamięci
1. Truskawki warto wczesną wiosną zasilić (użyłam zeszłorocznej gnojówki z pokrzyw) i przykryć agrowłókniną - zakwitną o 2 tygodnie wcześniej
2. Pietruszkę warto zasiać w listopadzie a w maju nastepnego roku już będzie bujna
3. Oregano bez sentymentów wczesną wiosną przyciąć a odbije wielką poduchą młodych pędów
Śniedek - do rozsadzenia. Zupełnie bezobsługowa roślinka