Nie wiem co ja zrobiłam że treśc pisaną przez Terenię tak powiększyło i pogrubiło. Trudno.
Widocznie ważne rzeczy pisała
Wcale nie były wazne
A takie pogrubienie już przed chwilą widziałam w innym wątku, chyba jakiś błąd w system się wkradł
Bożenko, a może te informacje o bocianch do wątku o boćkach przekopiujesz? Tego, co założyłam na wasze, Twoją i Hani, sugestę?
O tu: https://www.ogrodowisko.pl/watek/2210-bocki
Oczywiście, zamierzałam go kontynuować, ale czasu brak
Elu, bardzo pomogłaś
Bo musze się przyznac, ze ja już podjęłam próbę ucywilizowania mojej winorośli, na razie bezefektywną, ale dzięki Tobie wiem, gdzie popełniłam błąd
Nie podcięłam tych pędów po zawiązaniu owocników. To sobie tak rosły jak chciały I zamiast kierować wszystkie siły na owoce, traciły je na bezproduktywne tworzenie masy zielonej
Elu, jaki ładne zdjęcia robisz
No, kwiatuchy też piękne
Czy z winoroślą cos robisz? Mam nad Rozlewiskiem i nijak sobie poradzic z nią nie mogę, prawie nie owocuje, masy zielonej kupa, rozłazi się po rabatach okolicznych. chyba wyrzucę.
Fajny pomysł z tą taśmą
Teresko nie wyrzucaj. Musisz ją tylko radykalnie przyciąć i to teraz. Wybrać kilka pędów, które podwiążesz do podpory (nie wiem co tam masz). Ja podwiązałam do ogrodzenia. Na wiosnę jak wypuści nowe pędy i zawiąże po dwie kiście na każdym, to przytniesz je na dwa liście powyżej kwiatostanów. U mnie się sprawdziło i wszystkie kiście są całkiem spore i odpowiednio doświetlone. Białe winogrona są b.słodkie - zupełnie się tego nie spodziewałam, że i w Polsce można wyhodować takie smaczne i całkiem spore.
Spróbuj i nie bój się ciąć, bo winorośl rośnie jak chwast - przynajmniej w południowej części kraju.
http://www.charlesluck.com/products/falcon-mist pomysł na ścieżkę
przy tym zdjęciu wbiłam zęby w klawiaturę... http://www.botanicaatlanta.com/photogallery.htm ..
patrz jakie ognisko (źródło jak powyżej)
A może ogrodowisko by konkurs taki ogłosiło na najpiękniej zaaranżowana przestrzeń publiczną? Władze to nagrody lubią
I pokazujcie takie ładne zdjęcia bo to bardzo poprawia samopoczucie
O, i to jest super pomyśł
ale to chyba trzeba Danusię o zgodę pytać
Pokażemy, pokażemy jeszcze nie raz
Robercie, szacun Jak Ty dajesz radę to wszystko ogarnąć? Tyyyyyle warzyw?
Miscant gigant robi niesamowite wrażenie
No i zdjecia nocne - i tylko przy czołówce - rewelacyjne
wkurzający dla włądz, dla nas nie, bo generalnie masz rację
No. Nas nie wkurzasz, więc nie przepraszaj I nie spadaj
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości Twojego wywodu
Żeby jednak nie było, że władze lokalne nie przejmują się tym, co zielenią publiczną zwiemy, postaram się niedługo pokazać, jak w pewnej podwarszawskiej miejscowości pięknie dba się o zieleń.
Mają tam ryneczek, co rzadko się zdarza i przepięknie go w tym roku ukwiecili
łaziłam tak po tym ogrodzie , łaziłam i na te chwasty patrzyłam, co to niedługo znikną, bo powstaną nowe rabaty. I pomyślałam sobie, że te chwasty to nawet całkiem ładne są. Dlaczego my ich właściwie nie lubimy?
Ubiegłaś mnie Ostatnio nad Rozlewiskiem zdjęcia chwastom zrobiłam, zainspirowana tekstem Jortki, że gdyby wątek o chwastach założyć, miałaby co pokazywać
I zamierzam pokazać je, ale czasu nie było dotąd
Tess, niestety muszę się wysłonić. Siatka jest w fatalnym stanie. Wymienić nie dam rady a sąsiad nie chce jej ruszać. Od jego strony jest okropny nieporządek, to już starsze osoby, nie ma im kto pomóc - dodatkowo ich pies strasznie nerwowo reaguje na wszystkich obcych, na nas nie, ale na naszych gości owszem i rzuca się do tej siatki. Zimą, jak opadną liście z pnączy, ta siatka wygląda koszmarnie.
Byłam właśnie w Ponderosie w Kaniach i pooglądałam zywopłoty (mają przykładowe kilkuletnie cięte nasadzenia) i 80cm spokojnie wystarczy i dla derenia i dla Smaragda. Tylko teraz trzebaby zadecydować czy pociągnąć te Smaragdy wzdłuż (dalej wzdłuż siatki też je będe miała) czy też nasadzić derenia Elegantissimę na przemian z inną odmianą na przykład. Smaragdy zimą też dadzą osłonę i to jest ich duży plus, ale będę ich miała sporo więc nie wiem czy nie przytłoczą trochę ogrodu. Jeszcze mogę dać Yellow Ribbon (też je mam w innej części), Plusem derenia jest cena i piękne czerwone gałęzie zimą ale i tak będzie trochę widać siatkę.
A ja chciałam tylko namówić Ozz do zrobienia czegoś w sprawie zieleni miejskiej w Krakowie! To chyba też o kwiatkach? No, ale pewnie tak to juz będzie, że zostaną ładne prywatne ogrody i straszliwa przestrzeń wspólna bo nikomu się o tym nawet gadać nie chce! To tak na koniec musiałam sobie westchnąć
Agatko, ależ o ogrodach - także tych publicznych - chcemy gadać Przecież od tego się zaczęło Tylko potem gdzieś skręciło
A przestrzeń wspólna też staje się coraz ładniejsza, tylko ta "ładność" dzieje się wolniej, niż w ogrodach prywatnych.
O, Ewcia, jak się cieszę, że wróciłaś
Skończyłaś pracę dyplomową? To gratuluję Daj znać, kiedy obrona, będę trzymać kciuki
W imieniu kotów dziękuję Poczochram
Mój M. też nie chciał kota, ale zgodził się na tzw. mniejszy kłopot
Dzieciaki - dawno temu - chciały mieć psa, to zgodził się na kota Pierwsza nasza kotka niestety odeszła kilka lat temu, ale zanim odeszła przygarnęlismy kociątko urodzone przez wolnobytującą (tak to się nazywa) kotkę. Wiedziała (kotka), że mam słabość do kotów i kiedy już je odchowała gdzieś w cichym zakątku, przyprowadziła je do mnie, żebym jej pomogła je odkarmić Znalazłam wszystkim domy, a Lolek został, bo przepiekny jest - nie widać na zdjęciu, ale ma ogromne oczy
A potem ta sama kotka miała następne kociaki, które znowu mi przyprowadziła No i był wśód nich ten pasiasty rudzielec, co ma bursztynowe oczy Nazwałam go Bursztyn No i musiał u nas zostać
O drugiego to nawet M. nie pytaliśmy