Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Trudna rabata gabionowa 15:14, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Toszka radzi żywopłot cisowy, ale czy na tej rabacie jest dość miejsca? Poza tym ten płot jest taki ładny, szkoda go zasłaniać. Szpaler miskantów nadałby lekkości i tło wypełnił.
As, ile szerokości ma ta rabata, bom chyba nie doczytała?
Trudna rabata gabionowa 15:08, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Gardenarium napisał(a)
Ale kto to słyszał, aby na Ogrodowisku poprawiać projekty profesjonalistów Nie taka nasza rola Skoro masz projekt, to się słuchaj projektanta

Oj tam, oj tam, Danusiu Projektant zaprojektował według wskazówek właściciela ogrodu, i przy jego akceptacji. Czyli wykonał swoją pracę jak najlepiej mógł. A że wyobrażenie właściciela nie były do końca sprecyzowane, albo się zmieniły, to cóż z tym zrobić? Zmienić, jeśli się da. Tu dołożyć, tam ująć.
Trudna rabata gabionowa 14:56, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Mnie tam traw brakuje. Rozplenice albo miskanty dodałyby trzeciego wymiaru tej rabacie.
"Niezdecydowana ogrodniczka" 14:49, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Buziaki
"Niezdecydowana ogrodniczka" 14:01, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Są już w doniczkach, to mogą postać i do zimy.

Tez nie mam głowy do forum, moje wątki odłogiem leżą.
"Niezdecydowana ogrodniczka" 13:57, 22 wrz 2017


Dołączył: 18 wrz 2013
Posty: 757
Do góry
Tess napisał(a)
A ciemierniki dla Ciebie czekają. Z maluchów stały się dojrzałymi osobnikami.
Trzymać dla Cie czy wydawać?


Witaj, Tess

Weszłam tu na chwilę
Jakoś nie mam ostatnio głowy do forum;(
Sporo zmian - w tym pracy, mało czasu

Ogród zapuszczony, zalany ostatnio przez ulewy

Ciemierniki chętnie wezmę
Tylko nie wiem kiedy?

Pozdrawiam,
"Niezdecydowana ogrodniczka" 13:35, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
A ciemierniki dla Ciebie czekają. Z maluchów stały się dojrzałymi osobnikami.
Trzymać dla Cie czy wydawać?
Ogród pod lasem 13:30, 22 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
UrsaMaior napisał(a)
Haha no to Tess, masz problem z głowy Kolejka po glinę stoi

Damy radę

Ziemi jest dużo, dla wszystkich wystarczy.


Dziewczyny, wstępny plan jest następujący:

Dzisiaj podjadę na budowę na rekonesans, z którego miejsca możecie sobie tej gliniastej ziemi wziąć.

Ponieważ czasu jest mało, bo jeśli już nie będzie padać, to w przyszłym tygodniu wchodzi ekipa brukarska i tę ziemię wywozi. Dlatego chyba mogłybyście przyjechać w najbliższą niedzielę. W sobotę nie mogę, mam imprezę rodzinna od południa. Godzina na razie do uzgodnienia.
Każdy przywozi własne naczynia (wiadra, donice), własne szpadle

Uzgodniłam z eMem, ze istnieje możliwość ukopania sobie "na zaś" i pozostawienia w naczyniach w kącie działki, i późniejszego odbioru (w terminie akceptowalnym i realnym, czyli nie "na wieki").

Miejsce odbioru - Bemowo, blisko trasy S8.

Proszę o uwagi go powyższego planu.
Ogród pod lasem 09:32, 22 wrz 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9560
Do góry
Haha no to Tess, masz problem z głowy Kolejka po glinę stoi
Ogród pod lasem 22:35, 21 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Iza, Ty naprawdę zbierasz glinę? To ja będę miała jej na tony do oddania, jak mi kostkę będą na budowie kłaść. Odłożyć w donice?
Ogród pod lasem 16:47, 21 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
UrsaMaior napisał(a)
Teresa, ja taka mądra jestem tylko dlatego, że mój ślubny jest zorganizowany

I bardzo dobrze, że wiesz o powerbanku, bo dzięki temu i ja już wiem

kwartet napisał(a)
Melduję żem po wizycie u Toszki trafiłam bez nawigacji i powerbanku)

Się nie ma czym chwalić do Toszki droga prosta jak drut.
Zazdroszczę, że psiaki widziałaś. Byłam kilka razy u Toszki i nie widziałam.
Ogród pod lasem 11:13, 21 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
jolanka napisał(a)
A moja babcia zawsze mówiła, że " koniec języka za przewodnika"

No może na podstawie mojej opowieści można wysnuć wniosek, że mało rozgarnięta jestem (nie korzystam z nawigacji, nie posiadam powerbanku, nie naładowałam komórki przed podróżą), ale powyższą zasadę znam i praktykuję, jeśli zachodzi taka potrzeba
Ale nikt, kogo zapytałam, nie umiał mi pomóc. Myślę, że to typowe dla podwarszawskich miejscowości - bo i ludzi sporo nowych, i nowych ulic też.
Ogród pod lasem 19:37, 20 wrz 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9560
Do góry
Dziewczyny, paproci potrzebuję. Ograbiłam Tess z dwóch dzieciątek, ale jeszcze, jeszcze. Gdzie kupić? Nie wiecie? Tylko takie, żeby kocury dzikie nie zdemolowały.
Ogród pod lasem 19:36, 20 wrz 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9560
Do góry
Oj tam, oj tam, Tess, hej przygodo było przynajmniej Jak za starych, dobrych czasów bez satnavu
Ogród bez roweru 19:15, 20 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Mary napisał(a)
Citronellki pozdrawiają Tess.

Tess pozdrawia citronelki i ich nową właścicielkę Widac, że dbasz o nie należycie - są w świetnej kondycji.
Ogród pod lasem 19:06, 20 wrz 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Jolu, sama opowiem
1.Miałam być u Izy ok. 11. O tej godzinie zadzwoniłam do niej, że dopiero ruszam.
Po drodze kilkakrotnie stawałam na poboczu, bo odbierałam ważne (naprawdę) telefony. Te postoje zajęły mi tak circa 1 godzinę. A rozmowy nieźle nadwyrężyły baterię w telefonie (co nie jest bez znaczenia w tej historii).

Przez Pruszków przejechałam prawie bez problemu, potem dojechałam do Otrębus. "Już byłam w ogródku, witałam się z gąską", a tu bęc - za Otrębusami nie było Podkowy Leśnej, tylko Brwinów. (A Iza mówiła, że to na pograniczu z Podkową Lesną).
Oczywiście muszę wyjaśnić, że nie używałam nawigacji, co więcej - byłam przekonana, że mam mapę Warszawy i okolic w samochodzie, ale oczywiście któryś z moich domowników ją sobie przywłaszczył. Ja zostałam z mapą Warszawy i ...Polski.
Nie wiem, ile razy dzwoniłam do Izy, ale niewiele, bo przy pierwszej rozmowie moja komórka zasygnalizowała, że bateria wyładowana.
Bez mapy, bez nawigacji, bez telefonu - tak chciałam dojechać do Izy. Kiedy wreszcie trafiłam na stację WKD Otrębusy, zadzwoniłam do Izy z tekstem: "ja się poddaję, nie jadę dalej". Iza po mnie wyjechała.
Ogród pod lasem 18:46, 20 wrz 2017


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
Tess napisał(a)

A Ty masz cieniste miejsca w ogrodzie, Jolu? Myślałam, że nie, to Ci nie proponowałam. Jakby co - przyjeżdzaj. Ja nie zawożę. Muszę sobie w stopkę dopisac, że nie tylko nie wysyłam, ale i nie zawożę

Bo nie wiem, czy Iza już Wam opowiadała, jak do niej jechałam. Ha, ha.

Z tym cieniem u mnie to trochę problem Przygotowuje rabate od strony północnej domu ale to dopiero wiosną dam pewnie rade dokończyć. Jakby co to na pewno się usmiechnę, dzięki
Opowieści od Izy jeszcze nie slyszalam ale na pewno się dowiem - zaciekawilas mnie
Ogród pod lasem 14:58, 20 wrz 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9560
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)
Dzięki wielkie, nie ma to jak życzliwe i kompetentne Ogrodniczki!!!


Pierwszy raz mnie ktoś do kompetentnych zaliczył Toszka będzie miała ubaw

anka_ napisał(a)
Ja ostatni odcinek jechałam z telefonem w ręku i Iza robiła za nawigację...(ta w telefonie niestety odmówiła współpracy) No.. ciut ciężko trafić jak pierwszy raz się jedzie...


No, Tess mniej więcej na tym etapie się zatrzymała i oznajmiła, że nie jedzie dalej
Ogród pod lasem 14:48, 20 wrz 2017


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
Tess napisał(a)
Bo nie wiem, czy Iza już Wam opowiadała, jak do niej jechałam. Ha, ha.
Ja ostatni odcinek jechałam z telefonem w ręku i Iza robiła za nawigację...(ta w telefonie niestety odmówiła współpracy) No.. ciut ciężko trafić jak pierwszy raz się jedzie...
Ogród pod lasem 14:13, 20 wrz 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9560
Do góry
Toszka napisał(a)
Możesz je do ziemi przesadzić i w doniczkach zostawić. Wsio-rawno Łatwość przesadzenia nie eliminuje gruntu do zimowania. Byle ich nie zdeptać...kruszynek

Mam bratkową rodzinę już chyba ośmiopokoleniową -te mutacje koloru bywają zabawne. Miałam jeden rok wysyp śnieżnobiałych z kanarkowym oczkiem. Był rok "inwazji" bordowych, potem były fiolety, w tym roku sypnęło się kilka biało-bordowych, w smugi bordowe...te nie ładne, bo jak upaprane błotkiem
Pomarańczowe raczej trzymają kolor, ale zdarzają się osobniki od sasa - niebiesko-żółte.


Wsadzę do ziemi w tych mini-doniczkach i opłotkuję na wszelki wypadek. Potem zobaczę co z nich wyrosło i przesadzę w docelowe miejsca.
Cyrk z tymi bratkami, mam nadzieję, że u mnie jednak te czarne okażą się czarne.

Tess napisał(a)

A Ty masz cieniste miejsca w ogrodzie, Jolu? Myślałam, że nie, to Ci nie proponowałam. Jakby co - przyjeżdzaj. Ja nie zawożę. Muszę sobie w stopkę dopisac, że nie tylko nie wysyłam, ale i nie zawożę

Bo nie wiem, czy Iza już Wam opowiadała, jak do niej jechałam. Ha, ha.


Nic nie mówiłam Ważne, że dojechałaś prawie tam gdzie trzeba

Tess napisał(a)
Super na tle ciemnej zieleni cisów to wygląda.


No, bardzo mi się podoba. Żeby tylko ciemierniki to miejsce polubiły...

Brzozowadziewczyna napisał(a)
Ursa, podpowiedz mi, proszę, masz jakąś ładną jasnofioletową/różową azalię japońską, co liści nie gubi? I żeby ją było widać zza silverów I żeby się kolorystycznie nie gryzła z Rodkiem Grandiflorum? Masz jakąś sprawdzoną??


A i owszem Odmiana Thekla, cudny kolor lila, i podobna Königstein. Thekla jak dla mnie lepsza, silniej rośnie.

kwartet napisał(a)
Moja sąsiadka właśnie w zeszłym tygodniu pikowała siewki bratków z ogródka do przed ogródka i mnie obdarowała ,ale tak jak Toszka mówi nie brała odpowiedzialności za kolorek
Toszko kiedy podwoje otwarte tobym zajechała


Ciekawe co u Ciebie będzie. Fiolety i pomarańcze pewnie by Cię ucieszyły, co?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies