Nie malwa?
Tak mi się wydawało, że do malwy niepodobna, ale zamieszczona było po tekście: Lilie już się kończą Malwy też to sądziłam, że to malwa. choć taka mało malwowa Tym bardziej, że tu już ktoś pokazywał malwę, co wcale, ale to wcale nie wyglądała jak malwa
Tess to jednoroczna roślinka, ale bardzo wdzięczna dziękuję w imieniu róż, ale zajrzyj do innych naszych forumowiczów, oni to mają piękne choćby Ania DS, czy Wandzia czy Danusia moje to dopiero takie sobie
Bociany - jeżeli mają wybór - wybierają najlepsze gniazdo.
Ba no masz, odkrycie
Trzeba tu rozprawić się z kolejnym dość powszechnym przekonaniem, że bociany łączą się w stałe pary.
Eeeeeee????
Bociany nie są monogamistami.
Nieeeeeee, to nie jest mozliwe
Owszem, łączą się w pary, i takie związki potrafią trwać latami, ale samice, kierowane instynktem zachowania gatunku, jeżeli mają wybór, wybierają dorodne samce z wypasionym gniazdem
hehehehe, no coz, wypasione gniazdo kuszace jest niezwykle
Samce najczęściej przylatują kilka dni wcześniej, niż samice. Zdarza się, że kiedy poprzednia partnerka przylatuje do gniazda, zastaje już tam inną, często młod-sz-ą, samicę Stąd i wśród samic zdarzają się potyczki
No juz ja bym jej pokazala gdzie raki zimuja. Pierze by fruwalo. Mlodsza samice, tez mi cos
Bociany najczęściej mają 3- 4 młode. W ubiegłym roku w "nasze" bociany dochowały się pięciorga piskląt!!!!:)
B ez przesady
Buziaki Tess. Dzieki za fajna opowiastke
Bociek, uśmiałam się do łez
Ten tekst mi po raz kolejny uświadomił, jak bardzo mi Cię brakowało...
Buziolek - za to, że jesteś
Bociany - jeżeli mają wybór - wybierają najlepsze gniazdo.
Ba no masz, odkrycie
Trzeba tu rozprawić się z kolejnym dość powszechnym przekonaniem, że bociany łączą się w stałe pary.
Eeeeeee????
Bociany nie są monogamistami.
Nieeeeeee, to nie jest mozliwe
Owszem, łączą się w pary, i takie związki potrafią trwać latami, ale samice, kierowane instynktem zachowania gatunku, jeżeli mają wybór, wybierają dorodne samce z wypasionym gniazdem
hehehehe, no coz, wypasione gniazdo kuszace jest niezwykle
Samce najczęściej przylatują kilka dni wcześniej, niż samice. Zdarza się, że kiedy poprzednia partnerka przylatuje do gniazda, zastaje już tam inną, często młod-sz-ą, samicę Stąd i wśród samic zdarzają się potyczki
No juz ja bym jej pokazala gdzie raki zimuja. Pierze by fruwalo. Mlodsza samice, tez mi cos
Bociany najczęściej mają 3- 4 młode. W ubiegłym roku w "nasze" bociany dochowały się pięciorga piskląt!!!!:)
Wandziu, ja już co do zasady pojęłam tę magiczną siłę gliny
Ale to i tak nie tłumaczy: dlaczego ciągnęłaś glinę aż z Rzeszowa?
Ona, ta rzeszowska musi mieć jakieś szczególne właściwości
Tylko ich zdradzić nie chcecie , bo by całe Ogrodowisko się do Ani zleciało i glinę wybrało))))))))))))
Hej Tereso!
niespecjalnie wygodna ale jak dodać podusie, to mogę leżeć i czytać i wdychać zapach róż
Grzyby - czarne punkciki na listkach; lub/i (?) brązowienie liści, zamieranie pędów... jak się przyjrzysz stożkowi to widać A ten z tyłu zasuszył się biedaczek podczas mojego urlopu i nie wiem czy nie padnie a takie ładne przyrosty miał
pozdrawiam!!
Dzięki za instruktaż, muszę je dokładnie obejrzeć.
Ławka bardzo mi się podoba Niezależnie od tego, czy wygodna
Nie pamiętam już teraz dokładnie, kiedy młode wyfrunęły z gniazda.
Wydaje mi się, że to było w pierwszej połowie lipca.
Na łąkach zrobił się straszny tłok, bo młode dołączyły do starych.
Same już szukały pożywienia.
Bocianków było dużo, rosły szybko. W gnieździe robiło się ciasno, coraz ciaśniej. Rodzice musieli usuwać się z gniazda, żeby młode miały więcej miejsca.
Ale jednocześnie musieli sprawować pieczę nad maluchami.
A skąd najlepiej obserwować co się w gnieździe dzieje i mieć baczenie na bocianiątka?
Z dachu naszego domku, oczywiście
Mama (a może to tata?) nie spuszcza gniazda z oka
Jakiś frasunek czy jedynie codzienna toaleta?
Jestem zwinny, na jednej nodze też ustoję
Do czasu, aż młode nauczą się latać, takie wspólnie spędzone chwile przez rodziców zdarzają się rzadko
Witam w wątku o bocianach.
Opowiedziałam o "swoich" bocianach w swoim wątku , i zasugerowano mi, by pokazać to także gdzieś odrębnie, w "bajkach przyrodniczych" lub wątku "poznajemy ptaki".
Pomyślałam jednak, że boćki to temat - rzeka, a ponieważ wszyscy je bezbłędnie rozpoznają, warto w odrębnym wątku przybliżyć jak żyją.
Zachęcam wszystkich do dzielenia się swoją wiedzą o bocianach i obserwacjami
Dla porządku wyjaśniam, że bociany - bohaterowie mojej opowieści tak naprawdę nie są "moje", mają gniazdo u sąsiada, po drugiej stronie drogi.
Ja mam fantastyczny widok na gniazdo Mogę je obserwować godzinami
Wiosna 2011 r.
Kiedy wiosną ubiegłego roku po raz pierwszy, w dniu 25 marca zajechaliśmy nad Rozlewisko, pierwsze bociany były już tam od kilku dni. Zasiedlone były już dwa gniazda.
Dość powszechne jest przekonanie, że bociany zasiedlają corocznie to samo gniazdo, a nasz Wojtek tegoroczny, to ten sam, co był u nas w poprzednich latach.
Tak nie jest. Bociany - jeżeli mają wybór - wybierają najlepsze gniazdo. Najlepsze pod względem dostępu i bliskości pożywienia, położenia gniazda względem stron świata, ukształtowania terenu i budynków wokół gniazda....
Zdarzają się bójki pomiędzy samcami o gniazdo (ja nie widziałam), a także bójki pomiędzy samicami
Bo trzeba tu rozprawić się z kolejnym dość powszechnym przekonaniem, że bociany łączą się w stałe pary.
Bociany nie są monogamistami. Owszem, łączą się w pary, i takie związki potrafią trwać latami, ale samice, kierowane instynktem zachowania gatunku, jeżeli mają wybór, wybierają dorodne samce z wypasionym gniazdem
Samce najczęściej przylatują kilka dni wcześniej, niż samice. Zdarza się, że kiedy poprzednia partnerka przylatuje do gniazda, zastaje już tam inną, często młod-sz-ą, samicę Stąd i wśród samic zdarzają się potyczki
Bociany najczęściej mają 3- 4 młode. W ubiegłym roku w "nasze" bociany dochowały się pięciorga piskląt!!!!
Tu niestety, bocianięta są małe i wcale, ale to wcale ich jeszcze nie widać. Widać jedynie mamę (lub tatę):
Ławeczkowo - tutaj ratuję bukszpany...pod dachem (zeby zwalczyc grzyba) i w doniczkach (przeniesione z gruntu bo za sucho mialy...)
Róża mi tam pachnie na razie, a pójdzie do gruntu - wczoraj wsadziłam jej towarzyszki, pod tą już jest dołek przygotowany... ale tak pachnie, że chcę ją przy ławeczce
Piękne pokazałaś różyczki (towarzyszki). Ale przeszłam właśnie ławkę złożoną obejrzeć.
Piękna Wygodna jest?
I przy okazji o leczeniu bukszpanów z grzybowych wyczytałam. Jakie są objawy takiej choroby?