Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Zielony galimatias 14:17, 09 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Ewuś, florovit taki zwykły, do wszystkiego - nazywa się ogrodniczy. Po prostu
http://www.florovit.pl/florovit-nawoz-uniwersalny-p15.html

Można go dawać dolistnie i doglebowo do wszystkiego (no, ja nie daję do kwasolubnych i do rododendronów, bo mam już przenawożone, taka zdolna jestem)

Tessi, dziękuję ! .. Danusia podała mi proporcje, nie przenawożę, mam nadzieję...
W Gąszczu u Tess 14:11, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Do wszystkich odwiedzających, piszących i niepiszących

Kochani
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, choć rano byłam już na forum, ale nie czuję się jeszcze dość dobrze, i po napisaniu kilku postów w Rozlewisku musiałam się na trochę położyć

Bardzo dziękuję, że zaglądacie i zdrowia życzycie

Kasiu, zdjęcie „od furtki” poprzedniego dnia zrobiłam. Aż tak szalona nie jestem, by w szlafroku o ulicy latać
Jeszcze nie zdecydowałam, co ostatecznie i jak posadzę. Nie wypada nie poczekać na Ozzi, wszak zdjęcia rabaty chciała, może coś jeszcze zaproponuje, jak je zobaczy?
A i bocianami się zajęłam, zamiast rabatą

Bociek, dzięki za recepturę, spróbuję. Ja znam i stosuję trochę inną, choć składniki te same: alkohol, dużo cytryny i trochę miodu (bez herbatki).
Mnie ta mieszaka zwala z nóg natychmiast, więc przyjmuję to „lekarstwo” stojąc już przy łóżku

Moniś, mikstury z imbiru nie piłam. M. nie kupił świeżego imbiru, podobno w sklepie nie było.

Kindziu, byłam, widziałam, pomagałam(?), i jak widzę wszystko już w porządku.
Będzie mi bardzo miło, jeśli zajrzysz tu na dłużej. Pozdrawiam

Beatko, gorączka zeszła, choć nie sądzę, by to wygibasy były tego powodem Ale teraz osłabiona jestem, jak to po tak dużej gorączce bywa. Ale będzie dobrze. Dzięki za troskę

O, i Danusia przyszła od Kindzi Tak, wiem, że już działa link Kindzi, i się cieszę wiele osób pomagało, by zadziałał.

Zielony galimatias 14:06, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Ewuś, florovit taki zwykły, do wszystkiego - nazywa się ogrodniczy. Po prostu
http://www.florovit.pl/florovit-nawoz-uniwersalny-p15.html

Można go dawać dolistnie i doglebowo do wszystkiego (no, ja nie daję do kwasolubnych i do rododendronów, bo mam już przenawożone, taka zdolna jestem)
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi cz. I 14:05, 09 sie 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Tess napisał(a)

A ja chałwy nie lubię


Aniu, to jest nas już dwie Też nie lubię
Macham i ja,

I pozdrówka ślę dla palaczy i niepalaczy


Tereniu, może moja by ci posmakowała i dzięki za tolerancję dla palaczy
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi cz. I 14:02, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
asc napisał(a)
A ja chałwy nie lubię


Aniu, to jest nas już dwie Też nie lubię
Macham i ja,

I pozdrówka ślę dla palaczy i niepalaczy
Zielony chaos u Dawida 13:46, 09 sie 2012


Dołączył: 25 lip 2012
Posty: 884
Do góry
Tess napisał(a)
Piękne masz oczko wodne i ładnie je już "poprawiłeś" Ogromnie mnie interesuje, co tam planujesz osiągnąć, bo też mam oczko (no, przy Twoim to jest "oczuszko" ), wymagające hmmmm... odświeżenia



Rośliny, które widać mam od zeszłego roku. Przedtem była tylko różowa lilia wodna. No, ale małe oszczędności i kupiłem mały zestaw - teraz oczkow wygląda zupełnie inaczej



Możesz przybliżyć, co to za zestaw?

Czy zauważyłeś, że Ania (asc) z kolejki po lilię się wypisała?

Piękne masz rośliny, a mieczyk 1,70 mnie zabił

Zwolnij, Dawidzie
Wiem, że Ogrodowisko motywuje i dyscyplinuje, ale Ciebie, wydaje mi się, trzeba demotywować
Albo motywować inaczej


Tak, wiem że Ania już ma i mam Cię zapisaną na liście "pewniaków" Co do zestawu to
w wodzie: lilia żółta 'Marliacea Chromatella', osoka aloesowata oraz niebieskokwitnący rozpław sercowaty (Pontederia cordata)
natomiast na brzegu: pełnik europejski (Trollius europeus), mieczyk dachówkowaty (Gladiolus imbricatus), kosaciec mieczolistny 'Marmouroa' (Iris ensata), jaskier wielki (Ranunculus lingua), skrzyp zimowy (Equisetum hyemale), kaczeniec pełnokwiatowy 'Multiplex' (Caltha palustris), czermień błotna (Calla palustris), turzyca palmowa 'Aureovariegata' (Carex muskingumensis), kosaciec luizjański (Iris louisiana) 'Black Gamecock', tłustosz wielkokwiatowy (Pinguicula grandiflora), narecznica błotna (Thelypteris palustris), skrzyp himalajski odm. kamczacka (Equisetum hyemale var. camtschaticum).

W wodzie rośnie mi też przęstka, a z niespodzianek pozakupowych wyrósł mi kroplik żółty oraz mniej podobający mi się mech wątrobowiec.

Jak teraz patrzę to jakoś wygląda to na ogromny zestaw.

A demotywacji nie trzeba, jak nie trzeba to sama przychodzi i leżę cały dzień plackiem
Miniaturowy ogródek 12:35, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
GabiK napisał(a)
To przeszłyśmy od szałwi do zawilców i róż.

I teraz osiołkowi w żłoby dano. Może na żywo coś doradzicie?


No, też z zainteresowaniem śledzę co radzą specjaliści, i na czym ostatecznie stanie
Bardzo podobała mi się ta skarpeta z buszpanów i hosty w środku. Ale rzeczywiście, z kwitnącymi może być jeszcze ciekawsza
Zielony chaos u Dawida 12:22, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Piękne masz oczko wodne i ładnie je już "poprawiłeś" Ogromnie mnie interesuje, co tam planujesz osiągnąć, bo też mam oczko (no, przy Twoim to jest "oczuszko" ), wymagające hmmmm... odświeżenia

tengel27 napisał(a)

Rośliny, które widać mam od zeszłego roku. Przedtem była tylko różowa lilia wodna. No, ale małe oszczędności i kupiłem mały zestaw - teraz oczkow wygląda zupełnie inaczej



Możesz przybliżyć, co to za zestaw?

Czy zauważyłeś, że Ania (asc) z kolejki po lilię się wypisała?

Piękne masz rośliny, a mieczyk 1,70 mnie zabił

Zwolnij, Dawidzie
Wiem, że Ogrodowisko motywuje i dyscyplinuje, ale Ciebie, wydaje mi się, trzeba demotywować
Albo motywować inaczej
Pod dębem - róże, liliowce, hosty, żurawki i reszta 12:08, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
wanda7 napisał(a)




Dzień dobry, Wandziu
Mam taką samą odmianę liliowca
I dziękuję za zdjęcie dziewanny Pięknie wygląda na tle traw
Jaka to trawa?
Ogród nad Rozlewiskiem 12:00, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)

... nie prowokuj, bo powiem:.." czekam na Twoje następne bezsenne noce".. Gorączki naturalnie nie życzę - to zbędny element


Ogród nad Rozlewiskiem 11:54, 09 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)

Dzień dobry Tess
zazdroszczę Ci tych bocianów!.. mają takie cudne oczy - ciemne kreski w górnej części jakby przystroiły się na bal I wcale Ci się nie dziwię, że drżałaś o maluszki.. też mi to przyszło do głowy czytając Twoją opowieść..
.. na łąkach zrobiło się tłoczno... ... fajny taki tłok

A Ty już zdrowa jesteś?


Cześć, Ewuś
Ja już nic o boćkach w odpowiedzi nie napiszę, bo co ja mogę jeszcze napisać, czego nie napisałam dotąd?))))))))

Liczę, że w ten weekend zrobię zdjęcia większego jeszcze tłoku
O ile pojedziemy, bo trochę zbyt wolno dochodzę do siebie

Historię o bocianach miałam już dawno pokazać, ale czasu ciągle było brak. A wczoraj, wyspawszy się z powodu gorączki w ciągu dnia, nie mogłam wieczorem zasnąć - i to pozytywny (mam nadzieję) efekt owego niespania

... nie prowokuj, bo powiem:.." czekam na Twoje następne bezsenne noce".. Gorączki naturalnie nie życzę - to zbędny element
Ogród nad Rozlewiskiem 11:49, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
tengel27 napisał(a)


O widzę, że też masz 'Priscillę' Uwielbiam zestawienie kolorystyczne tego mieczyka. Reszta roślin zdrowa i dorodna, masz do nich rękę.
Zdjęcia wschodzącego słońca miodzio, ale o 3 rano wstawać... o nie.


Dawidzie, szacun! Znasz nazwy odmian mieczyków



'Priscillę' mam i chyba tylko dlatego jest mi łatwiej rozpoznać Z innymi nie byłoby tak łatwo.



Aż mnie korci, żeby to sprawdzić
Mam nadzieję, że pozostałe odmiany jeszcze u mnie kwitną

Ogród nad Rozlewiskiem 11:46, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
eliza3 napisał(a)
Przyszłam dzień dobry powiedzieć i miłego dnia życzyć i oczywiście bociany pooglądać


Witam, Elizo, wzajemnie miłego dnia życzę
Ogród nad Rozlewiskiem 11:46, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)
Dzień dobry Tess
zazdroszczę Ci tych bocianów!.. mają takie cudne oczy - ciemne kreski w górnej części jakby przystroiły się na bal I wcale Ci się nie dziwię, że drżałaś o maluszki.. też mi to przyszło do głowy czytając Twoją opowieść..
.. na łąkach zrobiło się tłoczno... ... fajny taki tłok

A Ty już zdrowa jesteś?


Cześć, Ewuś
Ja już nic o boćkach w odpowiedzi nie napiszę, bo co ja mogę jeszcze napisać, czego nie napisałam dotąd?))))))))

Liczę, że w ten weekend zrobię zdjęcia większego jeszcze tłoku
O ile pojedziemy, bo trochę zbyt wolno dochodzę do siebie

Historię o bocianach miałam już dawno pokazać, ale czasu ciągle było brak. A wczoraj, wyspawszy się z powodu gorączki w ciągu dnia, nie mogłam wieczorem zasnąć - i to pozytywny (mam nadzieję) efekt owego niespania
Ogród nad Rozlewiskiem 11:45, 09 sie 2012


Dołączył: 25 lip 2012
Posty: 884
Do góry
Tess napisał(a)

O widzę, że też masz 'Priscillę' Uwielbiam zestawienie kolorystyczne tego mieczyka. Reszta roślin zdrowa i dorodna, masz do nich rękę.
Zdjęcia wschodzącego słońca miodzio, ale o 3 rano wstawać... o nie.


Dawidzie, szacun! Znasz nazwy odmian mieczyków



'Priscillę' mam i chyba tylko dlatego jest mi łatwiej rozpoznać Z innymi nie byłoby tak łatwo.

Ogród nad Rozlewiskiem 11:38, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
jotka napisał(a)
Oj biadoliłam wczoraj, że jeszcze na urlopie nie byłam, a choć kilka chwil w jakimś urokliwym miejscu podratowałoby moją dusze i ciało ... I jak zwykle głośno wypowiadane marzenia się spełniają
Od rana trafiłam do Ciebie
Poczytałam, wzruszyłam się, a oglądając piękne zdjęcia z komentarzami osuszyłam łzy wzruszenia i wyrabiam kolejna zmarszczki "uśmiechowe"

Piękne figle potrafi nam los spłatać i czasami lepiej wie co nam potrzeba ...
pozdrawiam


Jolu, Twoje słowa mnie autentycznie wzruszyły. I radość ogromną sprawiły.
Cieszę się, że pokazując kawałek mojego świata mogłam przyczynić się do polepszenia Twojego samopoczucia
Rozumiem, jak musisz być już zmęczona - też jeszcze urlopu nie miałam.

Pozdrawiam i będzie mi miło, jeśli czasem tu zaglądniesz
Ogród nad Rozlewiskiem 11:25, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Same piękne zdjecia wstawiłaś . Mnie oczywiście zachwycaja bociany. Hania ma racje wstaw całe opowiadanie do bajek przyrodniczych albo do wątku ,,poznajemy ptaki". Wschód słońca przecudny. Bocianie łąki też. Pozdrówka.


Bogdziu, cieszę się, że Ci się podobało
Bociany są cudowne, myślę, że nikt nie przechodzi koło tych ptaków obojętnie

Opowiadanie wstawię, skoro dwie tak Szanowane Osoby uznały, że się nadaje



Ogród nad Rozlewiskiem 11:17, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
Dla mnie tez za wcześnie na takie wstawanie.
Boćkowa historia nadaje się do ,,bajek przyrodniczych" ,albo ,,poznajemy ptaki".Wstawiaj obowiązkowo!
Kwiatuszki adekwatne do miejsca....nie stresuj się!Wszystko piękne!


Haniu, dziękuję za miłe słowa
Dobry pomysł z tym, żeby boćki i ich zwyczaje pokazać w innym miejscu
Do "bajek przyrodniczych" wstawić się nie ośmielę , ale do "poznajemy ptaki" - faktycznie można
Ogród nad Rozlewiskiem 11:10, 09 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
tengel27 napisał(a)
O widzę, że też masz 'Priscillę' Uwielbiam zestawienie kolorystyczne tego mieczyka. Reszta roślin zdrowa i dorodna, masz do nich rękę.
Zdjęcia wschodzącego słońca miodzio, ale o 3 rano wstawać... o nie.


Dawidzie, szacun! Znasz nazwy odmian mieczyków

Rośliny rzeczywiście rosną dobrze, pewnie to zasługa tego, że gleba tam jest "najlepsza we wsi" (by Mama)

Rzadko wstaję tak rano, ale dla takich widoków - warto

Miło Cię widzieć nad Rozlewiskiem
Nigdy nie mów nigdy 11:09, 09 sie 2012


Dołączył: 04 kwi 2012
Posty: 28042
Do góry
Tess napisał(a)
Witaj, Kindziu

Piękna historia o tym, jak Los płata nam figle

Najbardziej urzekło mnie to:
na weekendy jeździmy tam, na wieś, 7 km od Pszczyny. Zdarza się, że trzeba jechać w tygodniu, podlać. Każdy urlop spędzamy tam i, co dziwne, nie żal mi tych wszystkich Meksyków, Belize i innych Kenii...

Skąd ja to znam?

Jeszcze na wiosnę, 3 lata temu, gdyby mi ktoś powiedział co mnie czeka, zaśmiałabym się mu w twarz.
Też jeździsz?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies