Elfiku, jakie piękne widoczki ogrodu pokazałaś
Nie tylko pooglądałam, ale też poczytałam i wiem, z czym lawendę i perowskię połączyć
Miłe z pożytecznym
Jakieś swoje tajemnice macie.No dobre i ciasteczko jak na nic więcej liczyc nie można.Tereniu trzymaj kciuki żeby burz nie było. Dziś miało padac to by mi ogród podlało ale nic z tego, musze szma podlac.
Słoneczniki u sąsiadki .Dałam bo nie miałam gdzie ich wsadzić i wiedziałam,że będę mogła na nie patrzeć .Cwaniara ze mnie wiem ))))))Wrzucam bo one wyszły takie dziwaczne,że co przechodzę to się mi gęba chacha ...
Piękne te słoneczniki
A danie ich sąsiadce, by mieć je prawie jak u siebie, to plan iście napoleoński
Kwitną prawie na przeciwko ...)))))))
Ja posadziłam za ogrodzeniem z boku 7 szt z czego 5 -ka jest ok .Inaczej nieco wyglądają
To kawka i ciastko złośliwcze ?))))))))))
Kupiłaś perowskią? Fajnie, ja po zakupie (dopiero po zakupie) przeczytałam wątek o niej.
Ale bardzo mi się podoba.
A o jakości obsługi w szkółkach możnaby książkę napisać
Wiosną trafiłam kordylinę. Poszłam do kasy z wybranymi egzeplarzami i wzbudzialam sensację, zleciały sie wszystkie panie sprzedawczynie, zachwycając się i dziwiąc, że takie "ładne coś" mają na stanie
Pojęcia nie miały, co to wogóle jest (etykietki oczywiście nie było, bo ten sklep z rodzaju "w odmianach" -"byliny w odmianach", hosty "w odmianach" itd.)
Ciekawe, co by zaproponowali, jakbym chciała rośliny na zasadową rabatę w słońcu.
a wiesz, ze to jest świetne? Mogę zapożyczyć? ciekawa jestem, co mi zaproponują Będę skrupulatnie notować, i w domu sprawdzę
tak Moniczko mam 16-sto latkę, jak to możliwe?- trzeba szybko zacząć, a o tych jej humorach to można książkę napisać, z gatunku horror!, a była na koncercie Red hot chili peppers, i co podobne gusta?
Ma aż szesnaście lat? Wiedziałam, ze to nastolatka, jak pisałas, ze na koncert pojechała (ha, naewt wiedziałam na jaki, choć nie pisałaś - syna zapytałam, jaki dziś koncert) - ale że aż szesnaście nie myslałam...
Kobieto, czy to zdjęcie kłamie, czy cyrograf stosowny podpisałaś?
no Teresko sprytnie, może syn pomyslał że tez się wybierasz trochę poskakać?, a swoją drogą polecam takie koncerty, ostatnio byłam na Dżemie, było mniamuśnie
taaaa cyrograf, ale dzięki Tereniu,
to wszystko przez to że ja taki chudzielec jestem
Sprytnie, wiem Bo ja taki szerlokholms jestem- muszę wiedzieć, a jak muszę wiedzieć, to szukam, skąd się mogę dowiedzieć Daleko szukać nie musiałam
wiem, ze byłaś na Dzemie, chwaliłas się
Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.
Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję
Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.
Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka
Oj,zaraz mi się od Martek dostanie
No prawda że sie ,,oganiałam" bo co to za pomysł miała , całkiem nie dla mnie.Na instrumentach już grac nie umiem , kiedyś grałam. Na skrzypcach 12 lat nauki to niemało ale bez cwiczeń wszystko idzie w zapomnienie.Marta jak widac zaproonowała Ci ciasteczko,kawkę lub coś chłodnego to ja w Twoim imieniu jutro z tej propozycji skorzystam.Mam nadzieję ze mogę sie do niej zbliżyc na bezpieczną odległośc i śpiewac już mi nie każe.
No znowu się uśmiałam
Smaczego ciasteczka życzę A tego "czegoś chłodnego" to raczej od Martka nie dostaniesz, to było specjalnie dla mnie
Martek, buziolek
Bożenko, już ci życzylam udanej podróży, więc teaz tylko buziolów duzo zostawiam na drogę
U Tess w gąszczu rozmowa o pomocnych pracownikach szkółek. Kogo oni tam zatrudniają czasami, ja już więcej wiem.
Wczoraj jestem w dużej szkółce, obsługują podobno studenci SGGW na stażu. Widzę perowskią, która ma na etykiecie narysowane i napisane, że stanowisko w słońcu i półcieniu. Pytam Panią czy perowskia rzeczywiście w półcieniu? (mając na myśli, że wszędzie piszą o pełnym słońcu). A ona mi na to: no, w słońcu też da radę.
AAA. Jak u lekarza, tzreba samemu sobie postawić diagnozę i wiedzieć po jakie leki się idzie.
Ciekawe, co by zaproponowali, jakbym chciała rośliny na zasadową rabatę w słońcu.
Żadnego zaufania mieć nie można. Dobrze, że jest ogrodowisko. Pewnie wielu ludzi pomarnowało rośliny, bo się słuchało głupich rad. Ale informacje w siecie też są różne.
Najlepiej to mieć poletko eksperymentalne i kupować i sadzić, i u siebie testować. Roślinki zresztą potrafią rosnąć w zupełnie niby dla nich nieodpowiednich miejscach.
Perowskią kupiłam jedną. Posadzę ją pod płotem, w miejscu czekającym na ścianę wodną. Zobaczymy, czy przeżyje.
Zaglądnęłam, żeby donice zobaczyć, ale jeszcze nie gotowe i zwiedzajac ogród natrafiłam na to:
Grunt to dobre podejście i 'zrobienie jak Cackoska Cackoskiego' (ulubione powiedzenie mojej babci, Cackoska to znajoma babci potrafiła tak zakręcić Cackowskim że zawsze było na jej choć on uważał inaczej )
Uśmiałam się do łez
Piękne kanny, Konstancjo i murek z przedwojennych cegieł z lawendą
Widziałam też fragment muru z bluszczem. Szybko Ci urósł
tak Moniczko mam 16-sto latkę, jak to możliwe?- trzeba szybko zacząć, a o tych jej humorach to można książkę napisać, z gatunku horror!, a była na koncercie Red hot chili peppers, i co podobne gusta?
Ma aż szesnaście lat? Wiedziałam, ze to nastolatka, jak pisałas, ze na koncert pojechała (ha, naewt wiedziałam na jaki, choć nie pisałaś - syna zapytałam, jaki dziś koncert) - ale że aż szesnaście nie myslałam...
Kobieto, czy to zdjęcie kłamie, czy cyrograf stosowny podpisałaś?
no Teresko sprytnie, może syn pomyslał że tez się wybierasz trochę poskakać?, a swoją drogą polecam takie koncerty, ostatnio byłam na Dżemie, było mniamuśnie
taaaa cyrograf, ale dzięki Tereniu,
to wszystko przez to że ja taki chudzielec jestem
Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.
Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję
Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.
Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka
Oj,zaraz mi się od Martek dostanie
Kawa,ciasteczko czy coś chłodnego ?
Martuś to do jutra a jutro ja poproszę o ciasteczko i coś chłodnego.
Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.
Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję
Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.
Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka
Oj,zaraz mi się od Martek dostanie
No prawda że sie ,,oganiałam" bo co to za pomysł miała , całkiem nie dla mnie.Na instrumentach już grac nie umiem , kiedyś grałam. Na skrzypcach 12 lat nauki to niemało ale bez cwiczeń wszystko idzie w zapomnienie.Marta jak widac zaproonowała Ci ciasteczko,kawkę lub coś chłodnego to ja w Twoim imieniu jutro z tej propozycji skorzystam.Mam nadzieję ze mogę sie do niej zbliżyc na bezpieczną odległośc i śpiewac już mi nie każe.