Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Puste pole z wysepką kwiatową 20:53, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Elfik napisał(a)
[
Tereniu – jak pewnie zauważyłaś powyżej – doznałam ogromnego rozczarowania: to, co miało być jeżówką, jest chwaściorem, a miałam nadzieję, że podsadzę nią lawendę... Trza mi znowu siać... I czekać...

Mój ulubiony rozchodnik – od babuleńki... Nazwała go „Królewski”


[/img]


Nie siej, przecież będziesz u Ani, ona oferowała jeżówki

Mama (ta od Rozlewiska, więc to mama M.) mówi na rozchodnik "Kwiat pustyni"
Piękny ten Twój Jak wszystko u Ciebie
Hortensje cudne
Zielony galimatias 18:49, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)
Konstancjo, za problem z kredkami - nie Ale za chroniczny brak czasu - chyba tak..

Człowiek przenióśł swoje bazgroły na jeden bazgroł. Szczerze mówiąc nie mogę się nadziwić, jak Danusia wszystko mieści na kartce papieru...?... Ja nie potrafię.. - albo mi się ogród nie mieścił, albo napisy. Dlatego zamieściłam to, co najważniejsze - kształt rabat chciałam, by był w miarę regularny, ale i tak mi nie wyszedł... Wyszedł... dziwaczny Zdaję sobie z tego sprawę... Ale jaki pan taki kram... Będę chyba zamieszczać wycinki poszczególnych części... Ale - COŚ już jest...


Ogólnie jestem mało techniczna w kwestii zdjęć i ich obróbki - przepraszam za jakość...

Uwagi do rysunku
Górny prawy róg - tam gdzie linia przerywana - to 2ga wersja kształtu rabaty - tam sobie wymyśliłam horensje z irysami i miskantami.. ale równie dobrze mogą wylądować obok magnolii poniżej serbów.

Dolny prawy róg- tam gdzie 3 żółte kreski - to azalie o kremowożółtej barwie *nie widziałam jak kwitną niestety...- dość spore egzemplarze. Posadziłam tam, bo wydawało mi się, że będzie dobrze. Później wizja się zmieniła i za nimi pojawiły się pęcherznice żółte jako żywopłot cięty. No i jest problem..
poza tym tamten kawałek mi się nie podoba... jakaś taka kiszka wyszła. .... Ale azalie będę widziała z tarasu jak zakwitną. Jest plus. I z niebieskim może też się fajnie skomponować .

Uwagi do projektu oprócz wartości estetycznych, które jakie są każdy widzi.. (tu zakrywam oczy )
1. Teren okołotarasowy po prawej stronie - łysy.. jak księżyc w pełni.
2. Nadal nigdzie nie umieściłam drzewek owocowych i malin - będę je prawdopodobnie upychała, bez robienie dodatkowej rabaty owocowej, bo nie ma na nię po prostu miejsca. Jeśli zakątek trawkowo hortensjowy wyląduje obok magnolii po prawej stronie - to drzewka owocowe zostaną tam gdzie są.
W kawałkach mój ogród widzę - w całości już nie. To kawałki, które do siebie nie pasują. Dostaną obwódki z bukszpanu i będą siedziały na trawce

Dobrze, że jesteście dzisiaj u Ani, to mało czasu będziecie miały na oglądanie moich bazgroł.

Składam samokrytykę.
Niebawem chyba złożę broń....


Ewuś, ja to muszę na spokojnie przetrawić.
Choć pewnie wiele nie pomogę, bo ja przecież się na tym zupełnie nie znam

Udanego weekendu
Ogród w Holandii 17:48, 03 sie 2012


Dołączył: 28 lis 2011
Posty: 5351
Do góry
Tess napisał(a)
Agatko, melduję, że żurawkę padnietą obejrzałam.
Ja ją zalałam


No to tak jak ja moje! Ale jak je wsadzisz w przepuszczalną ziemię to już się nie dadzą przelać. Dobrze jest dodać zmielonej i przekompostowanej kory do ziemi. A jeśli bardzo gliniasta to jeszcze piasku.
Pod dębem - róże, liliowce, hosty, żurawki i reszta 17:14, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Puk, puk, pw.
Pod dębem - róże, liliowce, hosty, żurawki i reszta 17:02, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
wanda7 napisał(a)
Jeszcze dwa inne




Jeszcze dwa inne? To jest znęcanie się nad Tess

Równie piękne nazwy zaraz zapisuję.

Gdzie u Ciebie rosną? chodzi mi o stanowisko, bo jakis krzaczek, czy drzewko za jednym widzę.
Pod dębem - róże, liliowce, hosty, żurawki i reszta 16:52, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
wanda7 napisał(a)
Kwitną przetaczniki.





O, Christę już znam (z Ogrodowiska), ale tego drugiego chyba nie widziałam jeszcze (albo przegapiłam).
Piękne są
Puste pole z wysepką kwiatową 16:47, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Elfiku, jakie piękne widoczki ogrodu pokazałaś
Nie tylko pooglądałam, ale też poczytałam i wiem, z czym lawendę i perowskię połączyć
Miłe z pożytecznym

Miłego weekendu życzę
Kolorowe rabaty 16:23, 03 sie 2012


Dołączył: 03 paź 2010
Posty: 12046
Do góry
Tess napisał(a)
Uffff

Ale masz pomysły ja też często żartuję i się na tym rzemiośle znam ))))
Rododendronowy ogród II. 16:18, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Tereniu trzymaj kciuki żeby burz nie było. Dziś miało padac to by mi ogród podlało ale nic z tego, musze szma podlac.


Trzymam te kciuki, Bożenko, mocno ściskam
I już nic więcej nie napiszę, bo Ci czas zabieram
Rododendronowy ogród II. 15:45, 03 sie 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58528
Do góry
Tess napisał(a)






Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.


Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję


Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.


Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka

Oj,zaraz mi się od Martek dostanie


No prawda że sie ,,oganiałam" bo co to za pomysł miała , całkiem nie dla mnie.Na instrumentach już grac nie umiem , kiedyś grałam. Na skrzypcach 12 lat nauki to niemało ale bez cwiczeń wszystko idzie w zapomnienie.Marta jak widac zaproonowała Ci ciasteczko,kawkę lub coś chłodnego to ja w Twoim imieniu jutro z tej propozycji skorzystam.Mam nadzieję ze mogę sie do niej zbliżyc na bezpieczną odległośc i śpiewac już mi nie każe.


No znowu się uśmiałam
Smaczego ciasteczka życzę A tego "czegoś chłodnego" to raczej od Martka nie dostaniesz, to było specjalnie dla mnie
Martek, buziolek

Bożenko, już ci życzylam udanej podróży, więc teaz tylko buziolów duzo zostawiam na drogę


Jakieś swoje tajemnice macie.No dobre i ciasteczko jak na nic więcej liczyc nie można.Tereniu trzymaj kciuki żeby burz nie było. Dziś miało padac to by mi ogród podlało ale nic z tego, musze szma podlac.
Kolorowe rabaty 15:32, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Uffff
Kolorowe rabaty 15:26, 03 sie 2012


Dołączył: 03 paź 2010
Posty: 12046
Do góry
Tess napisał(a)

Ojtam, ojtam Przecież to żarty były
Buziolek ślę Dużo buziolków, jeśli jeden to za mało

Przecież wiem,że żart też ci ciacha nie postawię )))))))))))))))))))))
Buziak
Kolorowe rabaty 15:23, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry

Ojtam, ojtam Przecież to żarty były
Buziolek ślę Dużo buziolków, jeśli jeden to za mało
Kolorowe rabaty 15:11, 03 sie 2012


Dołączył: 03 paź 2010
Posty: 12046
Do góry
Tess napisał(a)

Słoneczniki u sąsiadki .Dałam bo nie miałam gdzie ich wsadzić i wiedziałam,że będę mogła na nie patrzeć .Cwaniara ze mnie wiem ))))))Wrzucam bo one wyszły takie dziwaczne,że co przechodzę to się mi gęba chacha ...









Piękne te słoneczniki
A danie ich sąsiadce, by mieć je prawie jak u siebie, to plan iście napoleoński

Kwitną prawie na przeciwko ...)))))))
Ja posadziłam za ogrodzeniem z boku 7 szt z czego 5 -ka jest ok .Inaczej nieco wyglądają
To kawka i ciastko złośliwcze ?))))))))))
Miniaturowy ogródek 14:50, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Kupiłaś perowskią? Fajnie, ja po zakupie (dopiero po zakupie) przeczytałam wątek o niej.
Ale bardzo mi się podoba.

A o jakości obsługi w szkółkach możnaby książkę napisać
Wiosną trafiłam kordylinę. Poszłam do kasy z wybranymi egzeplarzami i wzbudzialam sensację, zleciały sie wszystkie panie sprzedawczynie, zachwycając się i dziwiąc, że takie "ładne coś" mają na stanie
Pojęcia nie miały, co to wogóle jest (etykietki oczywiście nie było, bo ten sklep z rodzaju "w odmianach" -"byliny w odmianach", hosty "w odmianach" itd.)

Ciekawe, co by zaproponowali, jakbym chciała rośliny na zasadową rabatę w słońcu.



a wiesz, ze to jest świetne? Mogę zapożyczyć? ciekawa jestem, co mi zaproponują Będę skrupulatnie notować, i w domu sprawdzę
Ogród w Holandii 14:39, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Gabi, no słyszę tę burzę w Śródmieściu. I zastanawiam się, czy małż okna połaciowe pozamykał przed wyjsciem

Dla odmiany czas na zmiany... 14:30, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
beta napisał(a)


Cześć Dziewczyny

tak Moniczko mam 16-sto latkę, jak to możliwe?- trzeba szybko zacząć, a o tych jej humorach to można książkę napisać, z gatunku horror!, a była na koncercie Red hot chili peppers, i co podobne gusta?


Ma aż szesnaście lat? Wiedziałam, ze to nastolatka, jak pisałas, ze na koncert pojechała (ha, naewt wiedziałam na jaki, choć nie pisałaś - syna zapytałam, jaki dziś koncert) - ale że aż szesnaście nie myslałam...
Kobieto, czy to zdjęcie kłamie, czy cyrograf stosowny podpisałaś?



no Teresko sprytnie, może syn pomyslał że tez się wybierasz trochę poskakać?, a swoją drogą polecam takie koncerty, ostatnio byłam na Dżemie, było mniamuśnie

taaaa cyrograf, ale dzięki Tereniu,
to wszystko przez to że ja taki chudzielec jestem


Sprytnie, wiem Bo ja taki szerlokholms jestem- muszę wiedzieć, a jak muszę wiedzieć, to szukam, skąd się mogę dowiedzieć Daleko szukać nie musiałam
wiem, ze byłaś na Dzemie, chwaliłas się
W Gąszczu u Tess 14:26, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)

(..)

a co to są Limlajtki?

Limlajtki, Limcie, Limetki - to pieszczotliwa nazwa hortensji Limelight Zgadza się Tereniu?


O, sorry, postu nie zauważyłam - zgadza się
Rododendronowy ogród II. 14:22, 03 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Bogdzia napisał(a)





Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.


Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję


Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.


Bożenko, ale ja wierzę, ze umiesz na tych instrumentach grać Śmiałam sie z tego, w jak cudowny sposób (zdecydowanie acz z uśmiechem) "oganiasz się" od Martka

Oj,zaraz mi się od Martek dostanie


No prawda że sie ,,oganiałam" bo co to za pomysł miała , całkiem nie dla mnie.Na instrumentach już grac nie umiem , kiedyś grałam. Na skrzypcach 12 lat nauki to niemało ale bez cwiczeń wszystko idzie w zapomnienie.Marta jak widac zaproonowała Ci ciasteczko,kawkę lub coś chłodnego to ja w Twoim imieniu jutro z tej propozycji skorzystam.Mam nadzieję ze mogę sie do niej zbliżyc na bezpieczną odległośc i śpiewac już mi nie każe.


No znowu się uśmiałam
Smaczego ciasteczka życzę A tego "czegoś chłodnego" to raczej od Martka nie dostaniesz, to było specjalnie dla mnie
Martek, buziolek

Bożenko, już ci życzylam udanej podróży, więc teaz tylko buziolów duzo zostawiam na drogę
Miniaturowy ogródek 14:18, 03 sie 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
U Tess w gąszczu rozmowa o pomocnych pracownikach szkółek. Kogo oni tam zatrudniają czasami, ja już więcej wiem.

Wczoraj jestem w dużej szkółce, obsługują podobno studenci SGGW na stażu. Widzę perowskią, która ma na etykiecie narysowane i napisane, że stanowisko w słońcu i półcieniu. Pytam Panią czy perowskia rzeczywiście w półcieniu? (mając na myśli, że wszędzie piszą o pełnym słońcu). A ona mi na to: no, w słońcu też da radę.
AAA. Jak u lekarza, tzreba samemu sobie postawić diagnozę i wiedzieć po jakie leki się idzie.
Ciekawe, co by zaproponowali, jakbym chciała rośliny na zasadową rabatę w słońcu.

Żadnego zaufania mieć nie można. Dobrze, że jest ogrodowisko. Pewnie wielu ludzi pomarnowało rośliny, bo się słuchało głupich rad. Ale informacje w siecie też są różne.
Najlepiej to mieć poletko eksperymentalne i kupować i sadzić, i u siebie testować. Roślinki zresztą potrafią rosnąć w zupełnie niby dla nich nieodpowiednich miejscach.

Perowskią kupiłam jedną. Posadzę ją pod płotem, w miejscu czekającym na ścianę wodną. Zobaczymy, czy przeżyje.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies