Witam serdecznie w ten wiosenny czas
Serduszka akurat nie podziękowały za grzebanie im w korzeniach i nie wyszły w tym roku, nad czym ubolewam.
Wiosna przyszła i nawet ją uwieczniłam.
Proszę bardzo
Kwitna tez "najpierwsze" zawilce Virascens, potem zanikaja by pojawic sie znowu kolejnej wiosny, nie sa ekspansywne i ciesze sie, ze je kupilam. Rosna pod klonem Shirasavum, idealnie sie komponuja z ułudkami i runianka.
Z ziemi wyszły tez zawilce wielkokwiatowe
Kwitna runianki, ich drobne kwiatki calkiem ladnie pachna
Hortensja pnaca wczepiła sie w brzoze, w zasadzie juz w niej rosnie, mam nadzieje, ze brzoza to wytrzyma
Pomidory mocno wyskoczyły w górę a tu jeszcze ponad miesiąc do wysadzenia, więc wsadziłam je głębiej. Widzę różnicę w jakości korzenia w tym roku, być może to zasługa bakterii i kwasów humusowych.
Zachwycaja mnie coraz wieksze poletka ułudek i cudowniastych fiołeczkow. Bardzo je lubie, Choc intensywnosc ich koloru jest rozna, zalezy od źrodła sadzonek.
Chyba fiolki nie ciesza sie zbytnia popularnoscia ale ja uwielbiam te male kwiatuszki i listeczki. Niecierpliwie czekam by sie rozrosły bardziej i poprzenosze je rowniez w inne miejsca w ogrodzie.
Wszyscy pokazuja wiosne, u mnie tylko niebieskosci, focic nie ma co ale juz to co kwitnie bardzo cieszy. Dzis rano widzialam kwiatuszek sasanki Na połnocy wegetacja opozniona. Moze to i dobrze, straty mniejsze w razie nagłych zmian.
Zaczyna popolutku, nie spieszac sie Magnolka Leonard Messel. Mroz jej nie tknął