Hajli hajlo ludzie dobrej woli! Dziękuję Wam za wpisy!
Małe Q&A:
Tomek: na tej fotce to kalina "Mariessi"
Jola: tak, to są wrzosy
Basia: cieszę się z Twojego Marcela, świetna odmiana!
Gosia: Ty jak zawsze w sedno - tak właśnie są te kaliny cięte . Japońskim wycinam co roku wszystkie wybujałe "piony", pięterka budują się wolniej i zgrabniej. Ta podkrzesana od dołu to tegoroczny eksperyment, mniemam, że udany
Kalina bardzo długo miała w tym roku kwiaty. Fajne były te dni, gdy kwiatuszki spadały niczym płatki śniegu, a dużo kwiatów nadal było na krzewie. Ostatnie spadły niedawno i wczoraj bardzo mocno przycięłam całe drzewko. Na przedwiośniu postaram się nie zapomnieć i wyciąć z jego środka trochę starych gałęzi i jakieś pnie. Po 15 latach moja kalina jest zdecydowanie za gęsta i wymaga skalpela
no tak , na duzy areał wejdzie duzo roślin.
Wiem wiem.
Ty już duzo Gosiu zmieniłaś w swoim ogrodzie.
Kalina ładnie się zapowiada.
I ta kępa goździkowa. Suuper.
Wróciłaś na forum z mocnym przytupem, piękne kadry z ogrodu pokazujesz. Kalina ma tyle kwiatów, że aż zadziwia. Kiedy moja tak będzie kwitła. W ogrodzie czyściutko, wszystko pięknie zadbane aż miło popatrzeć.
Jola róża niestety NN zobaczyłem na kwitnieniu i musiała być moja
Iglaki starałem się zapamiętać (zapisać) przy kupnie zwłaszcza że szukałem określonych typów ale jest ogrom których nawet nie próbowałbym rozszyfrować, zwłaszcza ze zdjęcia
kalina japońska Pink Beauty jeszcze nie bardzo różowa
Andrzeju, ubiegłeś mnie.... Miałem dzisiaj wieczorem zganić Ciebie za brak zdjęć wiosennych. Jak zawsze pozamiatałeś. Podziwiam, pozytywnie zazdroszczę I inspiruję się pięknem które stworzyłeś. Dziękuję. I pytanie na pierwszych. Zdjęciach to Kalina caskada?
O ile dobrze pamiętam, nasza forumowa koleżanka, Toszka (której zdanie zawsze biorę pod uwagę i która w tym roku gdzieś przysnęła ) radziła, żeby sadzić nie wcześniej niż taki moment w październiku, gdy na kilka dni robi się ciepło. Jak się posadzi wcześniej to ten ciepły moment może spowodować, że tulipany za szybko ruszą. A po tym momencie jest najlepszy czas.
Czasem sadziłam tulipany w listopadzie, zdarzyło się i tuż przed Wigilią, jak kiedyś było w tym okresie 14 stopni.
Jak myślisz o sadzeniu tulipanów to zastanów się czy chcesz sadzić co roku czy liczysz na to, że raz posadzone tulipany będą kwitły przynajmniej kilka lat.
Warto pooglądać tulipany u innych, podpytać, czy te które Ci się podobają kwitną kilka lat bez wykopywania.
No i trzeba się nastawić na loterię. Kupisz coś, a może wyrosnąć coś innego.
Ja bardzo lubię Exotic Emperor. Po pierwsze te tulipany kwitły mi przez kilka lat. Po drugie jakoś tak się składa, że kupowałam je dwa razy i na prawie 200 sztuk, jedna pomyłka się zdarzyła.
Ja tak czytam i się zastanawiam co to za Kilimandżaro, a to kalina
Marysiu, wróciłam z pytaniem odnośnie tulipanów? Kiedy najlepiej je sadzić? Bo obejrzeniu tylu zdjęć ogrodowiskowych łąk tulipanowych, krokusowych i innych wiosennych cebulowych, doszłam do wniosku, że u siebie też muszę mieć takie kwiaty. Jeszcze Babcia też mi już kilka lat temu mówiła,, że co jak co, ale tulipany muszą być
No właśnie mas najchętniej by tam owocowe dał, śliwka,gruszą,jabłoń, tylko to spore drzewa. Dziś posatwie tam te dwa i myślę,że chyba bardziej bedzie korona Pissardi tam pasowała.
Jabłonki popatrze
Też jestem za tym,żeby coś posadzic na tej rabacie przy podjeździe. A co o kalinie Roseum myślisz? Widziałam w K,że sa, bo czy Kilimandżaro znajdę to nie bo ona pokrój ma super.
. Której części? Tam gdzie ta mata jest na siatce? Czy tam gdzie tuje są?
Jakieś nieduże drzewo lub Palibin posadzić bym chciała tam przy Limelight.
Czym obsadzic nogę Pissardi na tej rabacie pod domem,czymś wyższym może rozplenice jedna tam posadzić?
Co do drzew - zobacz jabłoń ozdobną Olę. Stosunkowo niewielka i taka właśnie bardziej "roztrzepana". Była i w Kobyłce i w AF w ofercie. Pięknie kwitnie na wiosnę a potem ma ładne owoce. Dorosłe Ole rosną w AF za czereśnią, tam między królikiem a kurami ))
Ogólnie jabłonie ozdobne to mógłby być dobry wybór. Lub typowo owocowe ale wtedy trzeba pomyśleć jak to ma wyglądać. Duże, formalne drzewa będą tak jak lipa za płotem. Warzywnik, borówki mogą nie dać rady konkurencji o światło i wodę.
Ta brzoza o której rozmawiałyśmy to Gracilis.
Moja jabłoń w rogu ta płacząca to odmiana Cheal's Weeping. Ostatnio nie widziałam jej w sprzedaży.
Ja jeszcze pomyślałabym o małym drzewie lub bardziej wyższym krzewie na rogu tej rabaty z Obeliskiem przy podjeździe. Coś wyższego. Może ta forsycja tam? Tylko trzeba by było ją odrobinę kontrolować. Lub pęcherznica. Lub Może smuklejsza kalina jak Kilimandżaro. Dlaczego? Jak zawracałam to miałam problem z orientacją czy wjadę na rabatę czy nie. Rabata jest od tamtej strony płaska a ja mam wysoki samochód to samo dotyczy części od strony siatki sąsiada. Cokolwiek tam bo siatki nie widać ale nie gęsto, no bo jak dzieciaki będą mogły ze sobą inaczej gadać?