Gra świateł w Twoim ogrodzie mnie nieustająco zachwyca, Wandziu.
Piękne hortensje
I ściezki masz piekne, teraz mi się przypomniało, że je już podziwiałam, tylko prosiaczek ze mne, nie pochwaliłam
No wiem, że inspiracja dla Twojego ogrodu super
I cieszę się, że umiem komuś doradzić, i złoszczę jednocześnie, bo u siebie się miotam
Nijak u siebie nie widzę, jak powinno być
Tessi, wrzucaj O ten zakątek mi chodziło! aż się prosi, żeby zrobić, tym bardziej, że mam kalinki i ogrodzenie będzie z pęchrzenicy żółtolistnej Luteus, to Diabolo jakoś mi pasuje do całości!
Muszę tylko wybrać jakieś fajne miejsce
Ale inspiracja super!!!!! Dziękuję Tess
Moje żurawki to Purple palace - absolutnie bordowe, jak buraki... No ale są, więc je będę upychać
Aniu, daj mi trochę tych jeżówek.
Będzie pewnie ktoś z Warszawy i okolic, to się zlituje i przywiezie w okolice W-wy.
Lecę sprawdzić, kto się wybiera do Ciebie
Nadaje się też do nawożenia innych roślin nie tylko trawnika.
O, a ja się zastanawiałam, kiedy ja ten mój przeogromny wór hydrokomlexu zużyję do trawnika
A on pod wszystko może być!
Tak to jest, jak się nie czyta tego, co na opakowaniu napisane
A u Justynki mówisz o tym zestawieniu z hortensjami czy z pęcherznicą?... Bo powiem Ci, że pęcherznica i anabelki (chyba) wyglądają super! Mam kalinę 2 sztuki, mogłabym to jakoś połączyć
Sorry, nie chciałam samego zdjęcia kopiować, bo dużo z tym zachodu a i nie wiedziałam, czy akceptujesz, by Ci do ogródka kamyki obce wrzucać
Tak, właśnie o ten zakątek pęcherznicy z kaliną i żurawką, bo pamiętałam, że masz pęcherznicę
O, to:
A ta Twoja żurawka to bardzo bordowa jest? Bo ta u Justi to taka zielono bordowa Purplecośtam
Tess miło że wdepnęłaś ogółem mam 4 stawy przy samym domu 2 , drzew mam najwięcej w całej wsi , niestety zwyczaj wycinania(często zima bo do pieca nic nie ma) panuje nagminnie a nasadzeń brak choc gmina daje co roku to ludziom sie nie chce .Ja co roku sadze sporo drzew po 200-300 sztuk i w ten sposób mam spory las i grzyby i ptaki i cień
zimorodka złapała akurat córcia zdążyła go uchwycić ale ptaków jest mnóstwo i śpiewaja od szarego świtu,cudowna chwila gdy jeszcze dnia nie widac i po kolei właczaja sie kolejne głosy ptaszyn .Zdaża mi sie juz nie spac 3-4 rano i słysze jak się budzą, do tego kląskanie i pluskanie ryb w stawach rechot żab...
pozdrawiam
Danusiu, ja już nie raz u Ciebie byłam, tylko śladu nie zostawiałam
Wiem, że stawów masz więcej, niż jeden, choć nie wiedziałam że aż cztery
Zazdroszę Ci tych ptaków, wiem, jak pieknie las rozbrzmiewa wczesnym rankiem, zdarzało mi się je słyszeć, a najpiękniej śpiewały w Borach Tucholskich
Tesia, w noc przed tornadem było tak zimno,że listki i pąki wszystkie zrobiły się bordowe i potem uschły , niżej tylko jeden pęczek został i teraz kwitnie, już myślałam,że ją straciłam jak Josephine
No coś podobnego To znaczy, cieszę się wraz Tobą, że przeżyła, ale żeby tak przez jedną noc tak roślina zmarniała?
mam zdjęcie, bo jej zrobiłam, tak po nocy wyglądała listki bordowe się zrobiły pączki poszły do dołu a po 2 dniach uschły chyba było 8st., wtedy w nocy i wietrzysko
Też mnie urzekły... Irenka ma dobry gust! Wypatrzyłam też śliczne szpadki z kuleczkami...
A wyprawy zazdroszczę.. Nie ma nic lepszego jak chłód wody na taki skwar..
No ale jak to rośnie razem? Z mojej mikrej wiedzy wynika, że irysy lubią słońce, a brunnera wręcz przeciwnie! Irenka jakoś je ubłagała czy urok rzuciła? Napiszcie proszę, bo kompozycja bardzo widowiskowa