IzaBelo, mój bez też miewał lepsze chwile Dominiko, to takie skrzywienie tulipanowe Renatko, dla kompletu mojej tulipanozy dodam jeszcze kajecik z zapiskami Agnieszko, przyznam, że mi się już zdarza nie chcieć Dorotko, nie jestem botanikiem, tylko ogrodniczką amatorką i moje wcześniejsze wykopywanie podyktowane jest wygodą.
Jolu, ja też się czasami lenię
Mam do tego już prawo
Kasya – Kasiu, przecież katalog moich host jest zrobiony. W moim podpisie go widać.
Ładnie alfabetycznie poukładane fotki moich wszystkich funkii (no prawie wszystkich...przyznaje się bez bicia, kilka brakuje)
Aniu.... Piękna kolekcja!!
Zastanawiam się, jak nazywa się hosta z drugiego zdjęcia z tej podstrony wątku - to chyba wiekowa odmiana, bo u mnie podobna rośnie od początków ogrodu rodziców, czyli przeszło 20 lat.
Wstawiam poniżej kilka zdjęć "pewników", by były pomocą w identyfikacji dla innych, jednocześnie samemu prosząc o pomoc w rozpoznaniu swoich NN-ek.
1. June
2. Touch of class
3. Great Expectations
4. Funny Mouse
5. Wide Brim? Wysoka, przeszybko się rozrasta, wspaniała odmiana.
6. ?
Brukselka dobrze sobie radzi
Madzia foty grilla dla Ciebie
Malownicze widoki z kupą obornika w tle buahaha
Warzywnik ma ogrodzenie, pies nie tratuje wszystkiego nareszcie
Dosadziłam trochę jagody kamczackiej, w tym odmiany kanadyjskie. Więcej, miałam dwa krzaczki, warto, bo owoce dwa razy większe i bardziej słodkie
A tam szkody, taki jelonek niech sobie lata
To nasz najdłuższy remont od lat, do końca jeszcze ze 3 tygodnie,
skończona jest pierwsza z łazienek, a druga rozpoczęta
Wykuty jest już otwór pod kabinę i odpływ liniowy, trzeba było wyrwać futrynę z drzwiami, żeby ta kobyła się zmieściła na 3 zdjęciu.
Miała być szafka pod oknem, ale sobie za dużo wyobrażam, no nie zmieści się
Ewuniu, ponownie zawitałam do Ciebie i co? I pięknie jest! Ta sesleria u Ciebie tak mnie zafascynowała, że muszę jej u siebie w okolicy poszukać i koniecznie mieć!
Dokładnie Madzia. Też mam takie doświadczenia. Z tym że ja we wschodzącym słońcu też nie umiem fotek robić. Nalepsze są popołudnia. Wtedy tak jak mówisz każdy ogród jest piękny. Ale w Twoim przypadku to nie magia zdjęć tylko realne piękno .
Basia zacytuję zdjęcia, które mnie wyjątkowo zachwyciły.
Te zakątki i rabaty są piękne!
Myślę, że powiększanie rabat to wcale nie jest trudna sztuka. Da się zrobić
Natomiast Twój ogród ma niesamowity klimat.
I duży potencjał.
Oby każda z nas miała tak piękny „problem”, gdy zaczynała na ogrodowisku
Pewnie za dużo w kwestii rabat (ich powiększania) Ci nie podoradzam, bo jak pewnie zauważyłaś, ja oporna jestem w tym temacie
Ale od dziś zamierzam się u Ciebie gościć
Rzeczywiście, trzeba tu Makadamię i Andę ściągnąć. Będzie fajnie
Dziękuję Ci bardzo za zdjęcie. Ładne sadzonki.Ja niedawno dostałam od nich bardzo ładne funkie. W takim razie zamawiam te Penstemony.
Jestem pod wielkim wrażeniem Waszych poczynań . To niesamowite ,żeby tak szybko zrobić taki teren. Podoba mi się ,że masz tak wszystko fajnie przemyślane. Ja zawsze długo się zastanawiam zanim coś wymyślę ogrodowo. A to jest dla mnie najbardziej męczące.
Pogodę w maju miałyśmy podobną.
Z wysiewami warzyw udało mi się wstrzelić w okna pogodowe. Wszystko ładnie rośnie. Z ostatnich wysiewów nie widać jeszcze cukinii. Wsadzę nasionka jeszcze raz. Profilaktycznie.
Za upałami nie tęsknię. Pasuje mi temperatura do 24 stopni. W ubiegłych latach praktycznie nie było wiosny. Zaraz po przedwiośniu nadchodziły upały, a wraz z nimi susza. Pamiętam, że już w maju wszystko kwitło i zastanawiałam się, co będzie kwitło w czerwcu.
Cieszą mnie majowe opady, bo po większych roślinach widać było, że te susze sprzed dwóch lat, sprzed roku i tegoroczna wpłynęły na ich ogólną kondycję. Przyrosty są mniejsze, a kwitnienie skromniejsze.
W tym sezonie zostawiłam kłosy owsicy wieczniezielonej. Wprowadzają nieco zwiewności wśród rosnących tu sztywności.
Wewnątrz kwitną rodki.
A na brzegu żurawki.
Naparstnice rozpoczynają pokaz swoich wdzięków.
A stipa zaczyna świecić. Idzie lato.
Wokół tarasu robi się gęsto i kolorowo. Jeszcze tylko trzeba znaleźć czas na pobujanie się na hamaczku.