ale ja dokładnie to piszę od jakiegoś czasu i u siebie i na 'opuchlakach' ... nie ma co panikować ale ograniczać i nauczyć się z nimi żyć inaczej nasze codzienne ogrodowanie będzie koszmarem, a ma być przyjemnością
Ania nawiązująć do opuchlaków, były , są i będą, trzeba tylko im ograniczyć populacje.
W popzednim ogrodzie zniknął mi skalniak... Posadziłam dąbrówkę rozłogową z opuchlakami.... Wyżarły mi rośliny na skalniaku, wówwczas nie wiedziałam co to jest
To się zaczęło
Jestem za całą sobą, bo ja chyba generalnie nie przepadam za skalniakami, swoje też likwiduję, rośliny je zarastają, usuwam kamienie i robią się rabaty
Ewcia będzie świetnie, kibicuję, pomysły masz
Beatko tam będzie droga
Ale po wyburzeniu tego gospodarczego będę miała 25 metrów długa rabatę wzdłuż tego muru ,kojarzysz ?
Skalniak może i ładnie wyglądał ,ale miałam wąski wjazd na podwórko no i ten brzydki gospodarczy ,a remontować go nie mam zamiaru już jeden remontowałam .
Bedzie lepiej ......przynajmniej taka mam nadzieję
Juziu i dobrze że ni ma
Jak by został to i tak by był do kapitalnej zmiany .
A ubiorek śliczny, ale u mnie słońca niewiele... chociaż po zastanowieniu, skoro tak polecasz, może jakieś lokum bym dla niego znalazła, zawsze lepszy niż perz
Stan prac ogrodowych na dziś, między gradem i deszczem udało mi sie wyskoczyc i przesadzić rh, teraz mają ponad metr odstępu. Nie dawałomi to spokoju. Udało się rozciągnąc troszkę żurawki, które rosną przed rh i jest ok. A taki smakołyk dla opuchlaczków, mam nadzieję że jakby co to się za nie wezmą a rh zostawią w spokoju.
Posadziłam też hosty, które zamawiałam przy okazji zamawiania morw, żurawin i borówek dla mojego M.
I jeszcze jedno, zlikwidowałam skalniak z korzeniem, był spróchniały i zasiedlony przez żółte mrówki, a kamienie wapienne rozwaliły się. Troszkę pracy było i zmarzłam niemiłosiernie. Fotek nie ma bo deszcz przeszkadzał.
A teraz herbatka z sokiem malinowym i lece poczytać co u innych.
Bociuś Ty mi się tu nie zjeżaj .....płotki zdjęte ......nie drzyj się
Już kiedyś miałam to zrobić ale ..pies i te sprawy i tak jakoś były ,ale jak mówisz zdjąć to zdjęłam
Dziś miałam pracowity dzień ,rozebrałam skalniak ,posadziłam truskawki i borówki i ogólnie narobiłam się jak osił ,a emuś łaził za mną i gderał ...już cholera nie sadz tu bo się nie ruszę na tym podwórku
Ale za chwilę przyjechał koparką i wszystkie kamienie za skalniaka pomógł pozbierać i ziemie wywiózł
Co się nagadał to się nagadał ale pomógł
Normalnie zajęło by mi to pół dnia a on to zrobił w 15 minut
Teraz (pierwszy raz to zrobił ) podszedł do mnie jak pisze i mówi pokaż co tam piszesz i z kim i co mam mu pokazać jak Bociuś drze się wywal płotki
Skalniaka nie ma ,i chyba mnie to cieszy bo już widzę moją nową rabatę
A to będzie miejsce na róże pnącą czerwoną oraz milin pnący żółty, czekają już w garażu na zasadzenie. Wieczorem też będą się fajnie prezentowały podświetlone, już nie mogę się doczekać.
Ps. Czy ktoś mi doradzi czy mogę przesadzić moje bonsai z domu na skalniak? A na zimę chować do garażu? Nie wiem co to za gatunek niestety.
Skalniak na płskim terenie to nie skalniak, musisz inaczej tę rabatę nazwać. Kopiec jest niemodny, skał i wzniesień tutaj nie zbudujesz, rośliny skalne znikną, kamienie plus rośliny skalne będzie nieładnie.
Wniosek:
nie sadź tutaj roślin skalnych, tutaj potrzebujesz czegoś wyższego, nawet małego drzewka. Klon w tym miejscu tak przy krawężniku nie wygląda dobrze, za blisko, rabata będzie niezrównoważona jeśli mogę tak to nazwać, To już raczej pasuje stylistyka japońska, z klonem głazem, strzyżonymi poduchami roślin zimozielonych i wyżwirowanymi powierzchniami. Skalne ewentualnie na brzegu, udające mech. Mogą być kwitnące (floksy szydlaste, głodek)
Podpora Kasiu jest super... muszę pomyśleć.
Z wszystkich wymienionych przez Ciebie roślin, nie udało mi się tylko zrobić sadzonek z berberysa (ponoć to bardzo łatwe) i budleji. Z resztą poszło gładko. Jeśli chodzi o cegły to kładłam je bez podsypki i zaprawy, Świetnie się trzymają jak długo? zobaczymy.
W wątku o rozmnażaniu horci jest naprawdę dużo informacji, jest też o ich hartowaniu.
Mam na działce klona palmowego, ale rośnie jak chleb przy przysłowiowej......co rok przemarza. Tam gdzie jest skalniak to bardzo słoneczne ale też wietrzne miejsce, boję się że sobie biedak tam nie poradzi.