Basieksp napisał(a)
Ooo, dzieje się Wszystko było by ok, gdyby nie ten uciekający czas, którego zawsze mamy tak mało. Pary napewno wystarczy, tylko ten czas U nas też wszystko przeważnie z doskoku, po pracy i nie zawsze pogoda dopisuje, ale powoli też się da


Basiu, witaj

No właśnie, ten czas... To chyba największy ogrodowy chwast nie da się go wyplewić, tylko ciągle ucieka.

U nas to samo wszystko z doskoku, po pracy, między jednym muszę a drugim zaraz. A jak już jest chwila, to pogoda robi psikusa. Ale wiesz co? Właśnie te ukradzione godzinki w ogrodzie smakują najlepiej.

Pary mi na szczęście nie brakuje, chęci też, tylko tej doby za mało. Ale jak patrzę co u Ciebie się dzieje i u innych , to od razu mi lżej że nie tylko ja tak na raty tworzę te Dębowe Zakątki.

Trzymaj się ciepło i zaglądaj, to sobie pomarudzimy, że znowu zabrakło dnia