Dzisiaj w moim miasteczku widziałam forsycje startujące, ale u mnie w ogrodzie jeszcze ciasne pąki, acz już widać, że żółte .
Trawnik to bajka w całości mężowa, nie zaprzątam sobie nim głowy .
Tak sobie myślę, że z jednej strony dobrze wyglądają rośliny w skupiskach, ale z drugiej dobrze chyba przynajmniej testowo je trochę "porozrzucać" w różnych miejscach, bo może się właśnie okazać, że w jednym bidują, a w innym rozkwitają. Można zresztą przecież rozrzucać skupiskami A potem ewentualnie wszystkim urządzić przeprowadzkę tam, gdzie im najlepiej.
Wiosenne cebulowe to nie tylko warto, ale mus porozrzucać po całym ogrodzie . Jak najbardziej skupiskami . Gdzie nie pójdziesz , tam natrafisz na kolor . I to jest piękne .
Forsycja wyraźnie startująca, przyszły weekend należeć będzie zatem do róż.
A tymczasem pierwszy zakup dokonany - moje ulubione szalone supertunie Bubblegum . Aby latem było tak :
Piękny dzisiaj dzień - słońce i 15 stopni. Pogoda sprzyjająca ogrodowej tyrce. Kolejna rabata wyczyszczona, tylko jedna, ale ogromna - liści i igliwia 4 wory .
No i ciemiernik biedaczyna czekający od 8 marca doczekał się wreszcie posadzenia .
Jaki piękny narcyz. Ja jesienią posadziłam 10 cebulek narcyza i nie widzę żadnego Chyba jakieś trefne cebulki trafiłam, a szkoda, bo bardzo na niego czekałam. Za to w całym ogrodzie znajduję czosnki. Już nawet nie pamiętam gdzie je sadziłam