Nie wiem czy oglądacie, ale pojawił się nowy sezon Outlander. Jeszcze nie oglądałam, ale w poprzednich sezonach były tam piękne widoki Szkocji. Aż zachciało mi się tam kiedyś pojechać.
Piękne krajobrazy i owszem a ci Szkoci w kieckach…
Ojojoj.
Widzialam Szkotow w kiltach na niedzielnych spacerkach. Robi to wrażenie.
To tak na oko byli tacy zamożni lokalsi. Te kilty nie byly z Primarku tylko raczej z ręcznie tkanych wełnianych materiałów. Fantastycznie wygladali.
I ten ich akcent …
Kiedy pierwszy raz usłyszałam Szkota, byłam przekonana, że to Węgier mówiący po angielsku.
Szkocja piękna.
Słyszałam kiedyś, ze piękna Irlandia to ubogi krewny Szkocji (krajobrazowo)
Szkocja to biedny brat Norwegii.
Ta z kolei jest budżetową wersją Islandii.
Islandii nie widziałam ale była tam moja córka i potwierdza, ze jest w tym dużo prawdy.
Śliczna psinka. I te narcyzy w słońcu na tle soczyście zielonej trawy - cudowny widok. Takie kadry tylko wiosną. Serce rośnie, kiedy wszystko wokół zielenieje się i zakwita. I te zapachy, które pojawiły się wraz z kwitnieniem mirabelek i magnolii.
Szkocja jest piękna, choć nie widziałam jej na żywo. Bardzo lubię takie surowe, smagane wiatrem krajobrazy. Kiedyś pojadę .
Dzisiaj ruszylam do ataku.
W całym ogrodzie pobojowisko…
Małźonek miał pomagać ale na teorii się jak zwykle zakończylo.
Wyleciał wczoraj i zostałam z tym wszystkim sama.
To znaczy rozlozyl foliak, ktory nie przetrwał naporu śniegu.
Rozlozył, przygotował do wywiezienia i zostawił mnie z resztą bałaganu.
Dodam tylko, ze foliak, z braku ogrodowej szopki, robi za zimowy magazyn.
Przewiduję, że wiosenne porządki zakończę w połowie października…
Przywieźliśmy też 220 kg kompostu.
Do ściółkowania to kropla w morzu potrzeb.