Moniko, no widzisz, a ta odmiana akurat jako niezawodna była polecana przez słynną na Ogrodowisku Bogdzię. Tyle nieprzewidywalnych elementów składa się na zdrowie naszych roślin
Ulinko, ano, dzieje się
Małgosiu, tak zatrwiany są jednoroczne, ale bardzo je lubię, dlatego sadzę już pokazały łodyżki kwiatowe, tu w trochę wcześniejszej fazie rozwoju, ale chciałam pokazać mój zakup do konewki, sprawdza się przy delikatnych roślinkach:
Aniu, widzę, że Twoje odpowiedzi są coraz piękniejsze literacko aż miło czytać.
A tak bujnie w tym roku kwitły ostrogowce i ostróżki:
Hej Asiu, jeśli masz na myśli tego różowego - wiesiołek okazały 'Siskiou Pink' Oenothera speciosa ? Niestety po tej zimie nie powstał, a żółte to nie do zdarcia
Juźka w innym wariancie rzeczywistości Zelanda znasz?
Bożenko!
Ostrogowce i ostróżki ten róż i intensywny błękit to duet idealny. Ostrogowiec to taki magnes na motyle, a ostróżki to królowe letnich rabat.
Szkoda, że u mnie nie chciały rosnąć. I tych wieloletnich nie mam.
Rosną wysoko i dają ogrodowi taką majestatyczną strukturę. C
A róże te pąkowate różowe i ta dwukolorowa różowo-kremowa to czysta elegancja. Róże kwitnące w gronach są nie do zdarcia i pachną obłędnie.
Widzę, że masz w ogrodzie Wszystko bujnie, zdrowo i sfotografowane z miłością.
Bożenko dlaczego pozbyłaś się róży rose de Tolbiac?
Jesteś zadowolona z róży Pirouette, jak ona u Ciebie rośnie?
Mam Pirouette kilka lat, u mnie to róża krzaczasta, wysoka na 1,7 m.
Chwaliłam ją bardzo, ale z upływem lat kwitnienie jest słabsze.
Kupiłam jej do towarzystwa jeszcze 2 koleżanki, długo siedziały w doniczkach, teraz są w ziemi, ale mają słaby start.