Ewelina to kosmos jakiś, hektar zielska i własne krzyżówki. Czary mary i niesamowita wiedza.
Polecam
Mieszkanie to takie reanimowanie trupa, (ale z grubymi, ceglanymi ścianami w dobrej lokalizacji

- instalacje nowe są, piony będą wymieniane na wiosnę więc póki co w łazience tylko gładzie zamiast tapet (sic!) zrobiliśmy, i nowy kibelek i umywalkę z baterią. A porządny remont z wywaleniem starej żeliwnej wanny i kuciem płytek zrobi nam pan Dmitry z Ukrainy na wiosnę. Raz że teraz nie mam kasy (bo hektar w lesie na Kaszubach kupuję i poza tym jestem goła jak święty turecki haha). Dwa że nie ma co remontować jak potem spółdzielnia będzie ryć w ścianach.
Dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam
Niezmiernie się cieszę że kolejnego weekendu+ nie spędzę we Wrocławiu bo grubsze rzeczy ogarnięte. Jutro ma przyjść sofa. Młoda starostuje na studiach i zbiera pochwały, niech sobie buduje dobrą opinię. Poznała koleżanki, głównie miejscowe, (bardzo mało przyjezdnych jakimś cudem na tym kierunku). Póki co bardzo zadowolona

więc mi też ciśnienie trochę zeszło.
Teraz Kaszuby w weekend (szkoda że samej - Młoda na wycieczce w Górach Sowich - i że sucho, bo na grzyby chciałam iść).
A potem strzelnica co tydzień bo egzamin muszę zdać. 6 strzałów i wszystkie muszą być na czarnym polu lub pierwszym kółku go okalającym, więc wcale nie tak łatwo. Zwłaszcza że wszystkie stanowiska dookoła ciebie zajęte i strzelają tam też ze strzelb i innych... a nad tobą stoi policjant rzucając dziwne komendy

i jest tylko jedna możliwość poprawki, za niecałe 500zł

jeszcze usuwać zacięcia w pistolecie typu Glock 17 się muszę nauczyć