Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Gunnera - parzeplin

Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 15:53, 20 lis 2012 , edytowany o 15:55, 20 lis 2012
Gardenarium napisał(a)
Aaa. folia w dni słoneczne powoduje podniesienie temperatury wewnątrz namiotu, czy to nie pobudza rośliny do wzrostu zimą? Ciekawa jestem jak to się sprawdza

Dokładnie, często się zastanawiam czy taki sposób okrycia nazwać wadą czy zaletą. Plusem jest 2,5 m gunnera już początkiem maja (ponad trzy metry latem), minusem problemy z utrzymaniem jej wczesną wiosną w dobrej kondycji. Pędy wychodząc poza okrycie liściowe narażone są na liczne kwietniowe przymrozki, wówczas należy zabezpieczyć je agrowłókniną. Gdy mróz zbliży się do - 8*C tracimy pierwszy przyrost. Zabiegi są bardzo pracochłonne - odkrywanie na dzień, nakrywanie na noc, przerzucanie liści i tak w kółko, ale coś za coś.

Najprościej wysypać na sadzonkę przyczepę liści czy torfu i nałożyć agrowłókninę. Przy takim okryciu niczym się nie martwimy, usuwamy je wiosną i czekamy na przyrosty, ale tracimy miesiąc na wegetacji.
To co opisuję dotyczy strefy klimatycznej Polski wschodniej, w wspominanym wyżej Wrocławiu takie okrycie nie ma sensu - okres wegetacyjny jest dłuższy, wcześniej się zaczyna.
____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Gardenarium
0z5y0788  2

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70060
Dodany 15:58, 20 lis 2012
No właśnie, wszystko zależy od przebiegu wiosny.

Ciepełko w kwitniu, gunera rośnie potem snieg i kilka na minusie i po przyroście.

Ja też ciagle walczyłam z różnościami ze świata typu Phormium, Cordyline australis, Choisya ternata 'Sundance' , Aucuba itd.
baraga1904
Dsc 1084

Dołączył: 22 lip 2010
Posty: 6855
Dodany 16:01, 20 lis 2012
...powiem szczerze i bez bicia...że nie znam tej rośliny...serio... pierwszy raz ją widzę ...
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 17:19, 20 lis 2012
Justyna napisał(a)

Miałam gunnerę przez 3 sezony w donicy, miała jakieś 60 cm, na zimę do piwnicy. 4 sezonu wysadziłam ją do gruntu, ale dałam za dużo obornika i ją spalił

Wrócę jeszcze do wypowiedzi Justyny. Przekompostowany obornik jest bezpieczniejszy. W zasadzie to i świeżego potrafi zjeść sporo. A można wiedzieć jaką dawkę zastosowałaś i jakiej wielkości była gunnera?
Toż to żarłoczne rośliny.
____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 17:29, 20 lis 2012
baraga1904 napisał(a)
...powiem szczerze i bez bicia...że nie znam tej rośliny...serio... pierwszy raz ją widzę ...

Dla Ciebie dla zachęty uprawy.
Nieco ponad trzy metry.
Bolestraszyce

____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Justyna
Img 1705

Dołączył: 25 paź 2012
Skąd: Wrocław
Posty: 2283
Dodany 14:58, 22 lis 2012
Mariusz napisał(a)


Miałam gunnerę przez 3 sezony w donicy, miała jakieś 60 cm, na zimę do piwnicy. 4 sezonu wysadziłam ją do gruntu, ale dałam za dużo obornika i ją spalił

Wrócę jeszcze do wypowiedzi Justyny. Przekompostowany obornik jest bezpieczniejszy. W zasadzie to i świeżego potrafi zjeść sporo. A można wiedzieć jaką dawkę zastosowałaś i jakiej wielkości była gunnera?
Toż to żarłoczne rośliny.


Mariusz,
nie pamiętam dokładnie, bo było to kilka ładnych lat temu i nie byłam wtedy jeszcze tak zaangażowana w temat.
Obornik był świeży, ok pół taczki. Gunnera miała cztery latka, rosła w duzej donicy i miałyśmy juz problem by przenosić ją na zimę do piwnicy - ciężko. Nie była taka duża. Te rosnące w donicy mają nieporównywalnie mniejszy rozmiar, pewnie ruszyłaby z mocą w gruncie. Liści miała kilkanaście, największe ok 50 cm i dwie "szyszki".
____________________
Mój zielony świat / Wizytówka
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 20:46, 22 lis 2012
Witaj
Dziękuję Ci za odpowiedź, bardzo ciekawią mnie praktyki innych hodowców, dzięki temu w przyszłości można unikać i nie powtarzać już zrobionych błędów. Trudno jednak stwierdzić, czy powodem padnięcia Twojej gunnery było przenawożenie, czytając dokładnie Twój wpis, mam wątpliwości.

Jeśli pozwolisz, to króciutko skomentuję zagadnienie nawożenia gunnery, co może przyda się dla potencjalnych hodowców.
Roślina ta, aby osiągnąć spore rozmiary potrzebuje przepuszczalnej, przewiewnej i zasobnej w składniki glebę. Sadząc ją wybieramy dół 2 na 2 i 1,5 m głęboki, zasypujemy torfem o odczynie około 6 pH z dodatkiem piasku i kompostu z obornika. Do gunnery nie stosujemy dodatku z kory, jak też nawozów mineralnych spychających pH do kwaśnego. Sadzimy wiosną, a pierwsze nawożenie robimy dopiero na drugą wiosnę, jak najwcześniej. Stosujemy obornik, najlepiej koński. Późniejsze nawożenie nie ma sensu, roślina nie przygotuje się do zimy. Zapodanie obornika jesienią, również odpada - pod liściowym, ciepłym okryciem zachodzą procesy fermentacji, które doprowadzają do zbutwienia części podziemnej, a w efekcie pąków.
____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 19:04, 20 lut 2013 , edytowany o 20:17, 20 lut 2013
____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 19:11, 20 lut 2013
Kwiatostany Gunnera manicata - oś kwiatostanu cieńsza od długości pędów kwiatowych gęsto rozłożonych na niej.


____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Mariusz
 dsc0094

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Posty: 3343
Dodany 19:17, 20 lut 2013
Przygotowanie do zimowania.
____________________
Pozdrawiam Mariusz Przyjazny ogród
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies