Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Sposób na nornice w ogrodzie

monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 18:47, 06 mar 2011 , edytowany o 00:18, 07 mar 2011
Problemy z nornikami.

Sposób I. Kto jest gotów do pozbycia się intruza, powinien udać się do fryzjera i zebrać ścięte włosy, a potem powtyka je do nory upartego gryzonia, nie znosi on zapachu ludzkich włosów i z pewnością będzie przed nimi uciekał.

Sposób II. Ci , którzy przy przeganianiu gryzonia stracili zbyt dużo włosów, mogą zastosować czarny bez. Gałęzie tej rośliny, a jeszcze lepiej roztarte liście, można wetknąć do nory. Gdyby to nie poskutkowało, zaleca się zrobienie naparu z liści bzu czarnego, który wlewa się wraz z liśćmi do nor. W zależności od wytrzymałości gryzoni zabieg można powtórzyć, łącząc go jeszcze z innymi metodami np.

Sposób III. Puste butelki po winie zakopuje się na brzegach grządek( w odstępach co 3 m), aby szyjka wystawała 3-4 cm ponad ziemię.W razie potrzeby butelki należy nieco pochylić, w ten sposób, aby hulający wiatr wydawał dźwięki odstraszające norniki i krety,świetnie nadają się też woreczki foliowe, wydające bardzo niskie tony.

Sposób IV. Stworzyć kotu swojemu lub zaprzyjaźnionemu jak najlepsze warunki do polowania, chodzi tu szczególnie o trawnik, pod którym przebiegają korytarze norników. Można to nawet ująć w formie prostej zależności: liczba zdobyczy kota wzrasta wprost proporcjonalnie do ubywającej długości trawy, więc nie zaniedbujmy koszenia trawników)
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 18:52, 06 mar 2011 , edytowany o 23:22, 16 kwi 2011
Sposób V. Super koktajl na kreta : zmieszaj trzy części serwatki z jedną częścią maślanki i odstaw tą miksturę na 4 dni w cieple miejsce, gdzie mogłaby rozwinąć swój odstraszający odorek) Potem już tylko można wlewać, jedna filiżanka na kopczyk, powinno podziałać na krecią brać na jakieś pół roku. Kto wierzy niech spróbuje, a kto nie wierzy, oczywiście może spróbować) powodzenia
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70892
Dodany 23:18, 09 mar 2011
Stare sposoby najpewniejsze?
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 23:58, 09 mar 2011
niech próbują i nie ma chemii, co najważniejsze)
alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7528
Dodany 20:52, 16 kwi 2011
u mnie w lecie pomógł normix różowy. ale w tym roku przyszły nowe i tak w kółko
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 25634
Dodany 13:52, 06 maj 2011
U mnie nornikowate (głównie karczowniki) wykarczowały 8 - letnią brzozę i jarząba szwedzkiego oraz lipę i wiśnię.
Zalewałam wodą jak grasowały na wrzosowisku (efekt chwilowy, bo żaden nie wypłynął a szkody były wielkie), rozkładam trutkę (pomaga), okresowo w chwili zmasowanego ataku wpuszczam w nory dynamit i karbit (robi dużo szkód w ziemi - ale powoduje, że się wynoszą). Żeby czosnki i inne roślinki zadziałały trzeba by zasadzić tego bardzo dużo. Jak wkładałam liście bzu czarnego do dziur, to następnego dnia pięknie leżały wyciągnięte obok. Teraz powiesiłam bambusowe dzwonki, powodujące drganie i myślę, że te dźwięki powinny je przestraszyć (chyba muszą poczuć dudnienie w ziemi ? coś na kształt infradźwięków). Trzeba po prostu systematycznie je przeganiać ale jak się ma populację na "hektarach" to najlepsze są terriery (ponoć) i dzikie koty. Zastanawiam się również czy żmije i padalce oraz zaskrońce skonsumują takiego karczownika? Jeszcze nie widziałam. Podejrzewam, że tak.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8065
Dodany 12:32, 08 maj 2011
Ja mam dwa koty, nornice ( zwane tutaj "mysiorami") i krety, no i w ziemi bardzo, bardzo dużo dżdżownic. To tłumaczy obecność kretów. Koty nie dają rady. Zamontowaliśmy w zeszłym roku w trawniku piszczące różnymi dźwiękami odstraszacze. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo zwierzątka właśnie wtedy zaczęły szaleć, ale zgodnie z instrukcją, nie wolno się poddawać, jak wykopią urządzenie, zakopać z powrotem, w tym samym miejscu. Ewidentnie po trzech miesiącach im się znudziło, no bo ktoby tego słuchał, jak ciągle piszczy i poszły sobie kopać gdzie indziej. Od zeszłego roku w tych miejscach z zamontowanym " czymś" jest spokój.
Na pozostałym, jeszcze niezagospodarowanym terenie, grasują dalej. Niezły też jest odstraszacz Kretoterror się nazywa, to strasznie śmierdzący płyn, którego odrobinę wlewa się do dziury.
____________________
Ogród w budowie nieustającej
Kaliope

Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 53
Dodany 23:12, 10 cze 2011
Mój ślubny zakłada żywołapkę - taka rurka z zapadkami i całkiem nieźle się sprawdza, na razie złapał 4 chyba nornice, bo do kretów nie podobne, u nas łapią się parami.
____________________
Pozdrawiam ciepło Ogród muzy czyli Kaliope w akcji
Syla
Img 2500

Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14324
Dodany 23:15, 10 cze 2011
Kaliope napisał(a)
Mój ślubny zakłada żywołapkę - taka rurka z zapadkami i całkiem nieźle się sprawdza, na razie złapał 4 chyba nornice, bo do kretów nie podobne, u nas łapią się parami.


U mnie w ogrodzie również się sprawdza
coli
Konwalia

Dołączył: 22 mar 2011
Skąd: okolice Wawy
Posty: 660
Dodany 08:40, 06 lip 2011
Ja mam 2 koty, ale chyba muszę przestać je karmić, zęby w końcu złapały nornice
Ostatnio było kilka korytarzy wokół wierzby Hakuro i teraz brązowieją jej liście i opadają. Podgryzła korzenie?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies