Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Miskant - Miscanthus

stychaz
I m in the garden

Dołączył: 18 wrz 2011
Skąd: Wrocław
Posty: 2468
Dodany 08:14, 06 maj 2012
Poczekam jeszcze tydzień (chyba, ze będzie zimno, to wtedy dwa ) a jak nie, to będzie czas na zakupy
____________________
Justyna - Wersja mini mini
przemekg
Imgp9546

Dołączył: 20 gru 2011
Skąd: północne Mazowsze
Posty: 442
Dodany 21:32, 06 maj 2012
Mam kilka odmian zebrinusowatych miskantów i wszystkie choć późno ale dają oznaki zycia, oprócz jednej Little Zebra jest martwa Czy to może oznaczać że ta odmiana jest delikatniejsza? A nie jest to nowa roślina zimowała już trzy sezony.
____________________
U Przemka w ogrodzie
stychaz
I m in the garden

Dołączył: 18 wrz 2011
Skąd: Wrocław
Posty: 2468
Dodany 21:50, 06 maj 2012
Moje dwie veriegaty niestety tez nic...
____________________
Justyna - Wersja mini mini
Figa
Rdb leaf m

Dołączył: 31 mar 2012
Skąd: kraina win
Posty: 21
Dodany 17:43, 13 maj 2012
Czy ktoś z Was jest w posiadaniu miskanta "Ferner Osten" i może mi powiedzieć, tak z doświadczenia, na jaką faktycznie szerokość rozrasta się kępa po kilku latach?
____________________
przemekg
Imgp9546

Dołączył: 20 gru 2011
Skąd: północne Mazowsze
Posty: 442
Dodany 21:02, 13 maj 2012
Dopiero dziś zauważyłem że na miskancie, którego uznałem już za martwego zaczęły pojawiać się kiełki, odmiana Cabaret uznawana za delikatniejszą, miałem pod lekkim przykryciem z suchych liści u nasady rośliny. Do diś wyglądała na zupełnie martwą a tu taka niespodzianka
____________________
U Przemka w ogrodzie
bociek
Bocian 4

Dołączył: 05 paź 2011
Skąd: Mazowsze
Posty: 7992
Dodany 21:55, 14 maj 2012
Zgodnie z najswiezszym info do P. Anety Surowinskiej, miskanty w chlodniejszych rejonach dopiero ruszaja. Potwierdza to przyklad Przemkowego Cabaretu (ale zabrzmialo )
Przemek, a u mnie wciaz cisza w niektorych, za to resztki cukrowego mi wylaza na potege, chyba sie nie pozbede piorunstwa
Na reszte czekam. Daje im czas do 25.05
____________________
Wiosne trzeba miec przez caly rok w sercu :D Bockowe perypetie ogrodkowe
alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7528
Dodany 22:56, 14 maj 2012
melduję że na południu dopiero teraz zaczynają wracać do życia wszystkie miskanty.
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
Zegrzynka
Bobino 2010 3 236

Dołączył: 07 lut 2012
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 117
Dodany 14:17, 15 maj 2012
moje na Mazowszu udają (?) martwe...niestety - stety nie wszystkie...coraz bardziej podejrzewam że te co nie ruszyły padły na amen Żyły 3 lata...do tej zimy
____________________
Pozdrawiam - Monika
ralfi

Dołączył: 10 paź 2012
Posty: 25
Dodany 10:05, 10 paź 2012
Jak myślicie Kochani czy miskanty na mojej działce to dobry pomysł...skoro:

1. mieszkam od działki 400km

2. urlop w miesiącach luty-marzec otrzymam ale czy na pewno trafię w dobry moment na ścięcie miskantów przed ich wypuszczeniem, a jednocześnie już po mrozach skoro nie zobaczę ich przed wyjazdem a dopiero na miejscu.

3. będę tam wypoczywał głównie w sierpniu i wrześniu.

4. czy jak się rozrosną już w duże kępy po kilku latach, lub giganteus utworzy żywopłot to czy na pewno dam radę je skosić (mam kosę "Stihl" z tarczą o maksymalnej mocy i jest to naprawdę czołg wśród kos) + je następnie spalić będąc tam np. 3-4 dni.

5. działka ma 700m więc żywopłot wokół niej...czy dam radę tak z doskoku.

Czy to wszystko ma ręce i nogi?

Wielkie dzięki za szczere podpowiedzi i pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.
przemekg
Imgp9546

Dołączył: 20 gru 2011
Skąd: północne Mazowsze
Posty: 442
Dodany 19:33, 10 paź 2012
Myślę że ma ręce i nogi
A z tym cięciem zapewniam że nie tak diabeł straszny, zwłaszcza wiosną po zimie źdźbła są juz wyschnięte i dość kruche z pomocą kosy spalinowej, nie bedziesz mieć żadnego problemu, nawet długiego żywopłotu z giganteusa.
Odmiany miskanta chińskiego są o dużo tniejszych i delikatniejszych źdźbłach z nimi to już żaden problem, można ręcznie wyłamać czy ciąć sekatorem.
Trochę daleko ten ogródek, ale przebywając głównie koniec lata / początek jesieni to najlepszy okres na cieszenie się pięknem traw, giganteus osiaga swoje docelowe rozmiary a miskanty chińskie w wiekszości lśnią pięknymi kwiatostanami.
Tylko ten luty marzec to trochę za wcześnie, na wycinanie, bo one jeszcze długo beda w uśpieniu, z pewnością nie przytniesz młodych źdźbeł, bo one pojawiają się na przełomie kwietnia i maja, więc nawet na początku maja jak przytniesz to tez dobrze.
Zerknij na daty postów na poprzedniej stronie, początek maja a jeszcze się zastanawialiśmy czy miskanty ruszą czy może zmarzły i ruszyły ok połowy maja te najbardziej spóźnialskie.
Jeszcze jedna uwaga, nie sadzimy miskantów jesienią bo są dużo bardziej narażone na przemarzanie, wiosna to czas kiedy mają przed sobą cały sezon na ukorzenienie i nabranie sił przed zimą.
A na zimę gdy już sa temperatury ujemne, warto zwłasza młode kępy okryć suchymi liśćmi czy jakimś podobnym materiałem, sieczką ze słomy, to zapewni własciwe zimowanie, a wiosna nie bedzie rozczarowania. Ubiegłej zimy miałem lekko okryte odmiany o paskowanych liściach uchodzące za dużo bardziej wrażliwe i przetrwały bez problemu, a kilka twardszych bez okrycia bardzo ucierpiało.
Dobrze ukorzeniony giganteus przetrwa i bez okrycia.
____________________
U Przemka w ogrodzie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies