Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Kosiarka automatyczna /robot koszący

Gardenarium
Img 9779 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 76748
Dodany 22:53, 29 lis 2020
Wątpliwości są uzasadnione.
bgdm

Dołączył: 22 maj 2018
Posty: 18
Dodany 18:15, 02 sty 2021
Boru,postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania na podstawie moich doświadczeń

- czy przed każdym wyjazdem trzeba przeszukać trawnik pod kątem kup psich?

zależy od psa i rozmiaru tego co po sobie "zostawia", ja mam jamnika i nie ma problemu, ale przy takim owczarku może być konieczność mycia kosiarki po bliskim spotkaniu z pozostałościami

- to samo z dziurami w trawniku - pewnie się kosiarka zawiesi jak pupil trochę pokopie

raczej tak, nie musi być równo jak stół, ale jeżeli jest dziura w którą może wpaść któreś z kółek to kosiarka utknie

- Druga sprawa to kwestia przystosowania ogrodu vs. niedocięte miejsca. Trzeba trochę porobić obrzeży, podnieść gdzieniegdzie poziom trawnika, a resztę i tak trzeba będzi e docinać podkaszarką itak.

ja nie mam obrzeży z kostki, jest tylko takie plastikowe obrzeże pionowe, kosiarka jednym kołem wyjeźdza na korę i zdarza jej się utknąć (szczególnie po deszczach jak ziemia jest bardzo miękka). trawnik nie musi być równy jak stół ale nie może być głębokich małych dołów jakiś górek itp. Mój trawnik nie był robiony pod kosiarkę automatyczną a mimo to w tamtym roku ani razu nie musiałem niczego docinać, ale zdarzało się że kosiarka utykałą w różnych miejscach

- Trzecia kwestia, to trawnik przed domem (poza ogrodzeniem). Mamy między nami a sąsiadami drogę wewnętrzną, która w dużej części jest poprostu trawnikiem, który wspólnie kosimy. Niestety nie wypuszczę na zewnątrz kosiarki z kilku powodów. Więc i tak będę musiał trzymać zwykłą kosiarkę i minimum raz na 2 tygodnie nią wyjeżdżać.

z tym nic nie poradzisz
mikey2spikey

Dołączył: 18 sty 2021
Posty: 1
Dodany 15:47, 18 sty 2021
Witam,

Czy ktoś ma doświadczenie w temacie zakupu robota koszącego za granicą, konkretnie w Niemczech?

Wysłany zostałby do rodziny w Berlinie, a użytkowany w Polsce.

Czy w takim przypadku obowiązuje gwarancja w naszym kraju, czy są wykluczenia, czy to zależy od firmy?

Czy musiałbym po prostu na swój koszt go wysłać? Czy za darmo z adresu berlińskiego?

Czy jest możliwość zdalnego odłączenia takiego robota (np. poprzez GPS, Internet) gdy okaże się że robot pracuje w innym kraju?

fotohobby

Dołączył: 24 sty 2021
Posty: 1
Dodany 13:59, 24 sty 2021
matys84 napisał(a)
Ciekawy jestem jaka opinia na temat Landroida po dłuższym okresie. Bedę wdzięczny za informacje.


No cóż, kupiłem LAndroida M500 w czerwcu 2020 i (mieszkając w swoim domu pięć lat) uważam, że zrobiłem to o 3 lata za późno
Trawnik jest w dużo lepszej formie, niż wcześniej, wiechlina roczna trochę dostała po łodygach P) dzieki częstym i niskim koszeniem.
Funkcja "Cut to edge" się sprawdza - na całym trawniku o dość skomplikowanym kształcie nie mam ani jednago miejsca, które musiałbym potraktować podkaszarką.
Jedyny minus to drzewa, a właściwie ich liście - ma dwie stare jabłonki, które już w czerwcu/lipcu zaczynają gubić liście.
Niby niedużo, kilkanaście, kilkadziesiąt co parę dni, ale to sprawia, że muszę je wyzbierać przed koszeniem, bo poszatkowane przez Landroida wyglądają później nieestetycznie.
bgdm

Dołączył: 22 maj 2018
Posty: 18
Dodany 13:24, 28 lut 2021
mikey2spikey napisał(a)


Czy w takim przypadku obowiązuje gwarancja w naszym kraju, czy są wykluczenia, czy to zależy od firmy?



Mojego Landroida sciagnelem z Austrii, był ok 1500 zł tańszy niż w Polsce. Zanim zamówiłem napisałem do Worx czy w takim wypadku kosiarka będzie objęta gwarancją nawet u nas i odpisali że tak, a po zarejestrowaniu urządzenia przedłużą gwarancję do 3 lat
bgdm

Dołączył: 22 maj 2018
Posty: 18
Dodany 19:41, 01 mar 2021
Poprawka, nie 1500 tańszy a ok 1000 tańszy
bgdm

Dołączył: 22 maj 2018
Posty: 18
Dodany 16:14, 31 mar 2021
Zacząłem kolejny sezon z Landroidem, kosiareczka ruszyła bez najmniejszych problemów. W zimę zgodnie z zaleceniami producenta ładowałem baterie co 2 miesiące. W tym sezonie zamontowałem na niej nowe kółka, które podobno lepiej mają radzić sobie z nierównościami i podjazdami. Są o 50% cięższe niż te standardowe (1200 gr vs 800 gr) i mają inne wypustki. Wymiana kół bardzo prosta. Kółka kupione na Amazonie, użytkownicy z tamtej strony bardzo je sobie chwalą i mówią że szkoda że nie są one dołączane w standardzie. Po kilku pierwszych przejazdach mogę powiedzieć, że jak na razie kosiarka bezproblemowo radzi sobie w miejscach, które przy starych kółkach były problematyczne. Za kilka tygodni napiszę jeszcze jak po dłuższej chwili oceniam zakup i zmianę kół. Zapytałem nawet producenta na FB czy planują dawać te nowe koła w standardzie i odpisali, że cała ich idea opiera się na dostarczeniu kosiarki, którą każdy może rozbudować wg swoich potrzeb bez płacenia za funkcje, których nie potrzebuje. O ile jestem w stanie to zrozumieć jeżeli chodzi o te dodatkowe moduły (GPS, ACS itp) których ja nie potrzebuje i nie kupiłem tak przy kołach ten argument do mnie zupełnie nie trafia, powinni od razu dawać takie, które poradzą sobie wszędzie.



mark_

Dołączył: 13 maj 2021
Posty: 17
Dodany 07:53, 28 maj 2021
Stałem się posiadaczem Landroida M700. W relacji cena/możliwości wygrał w moim rankingu.

Pytanko do posiadaczy tego typu urządzeń. Po jakim czasie trawnik został ścięty równomiernie? Kosiarka pracuje trzeci dzień, niestety nadal są fragmenty na które robot nie wjechał. Może skomplikowany kształt trawnika wpływa negatywnie na skuteczność koszenia, a może minęło za mało czasu?

Gardenarium
Img 9779 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 76748
Dodany 22:22, 04 cze 2021
Stanam napisał(a)
Witam forumowiczów.
Macie jakies doswiadczenia z uzywaniem robotów koszących - kosiarek samojezdnych i jesteście w stanie cos polecić bądź odradzić?
Pozdrawiam


Poczytaj ten wątek
mark_

Dołączył: 13 maj 2021
Posty: 17
Dodany 21:13, 05 cze 2021
Odpowiem sobie sam

Po 5 dniach pracy brak nieskoszonych miejsc.

Garść spostrzeżeń po 1,5 tygodnia pracy:

+ Praca przy trawniku zredukowana do minimum (w moim przypadku 6h tygodniowo oszczędności czasu)
+ Da się ułożyć przewód graniczny w taki sposób żeby kosił obrzeża niemal idealnie
+ Urządzenie bardzo ciche/wręcz bezgłośne
+ Źdźbła cięte bardzo ostrym nożem (nie poszarpane końcówki)
+ Pokos magicznie się rozpływa (spodziewałem się, że będzie zalegał w formie filcu i kleił się do obuwia, tymczasem on po prostu znika

- pracochłonne ułożenie przewodu granicznego
- konieczność nadzorowania pracy przez pierwsze kilka dni i poprawa źle ułożonego przewodu i zagłębień terenu
- obsługa raczej dla młodszych osób (osoby mało biegłe w gadżetach elektronicznych będą miały trudniej z obsługą)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies