Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Nasze drugie hobby - rysunki, obrazki, pastele, oleje, rzeźby - roślinne inspiracje

hanka_andrus
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Skąd: Koszalin
Posty: 34426
Dodany 10:02, 13 lis 2011
Sebku,z całości,wyszywa się,potem bardzo uważnie się wycina....... bardzo misterna robota,trafia nawet na królewskie stoły!
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49978
Dodany 10:18, 13 lis 2011
Dzięki za info

Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71134
Dodany 10:48, 13 lis 2011
krisec napisał(a)
Danusiu ja propaguje wypuszczanie ich z powrotem do wody i spotkanie się z nimi w przyszłości .


Oczywiście: popieram
Kiedyś łowiło się na stól i nie było takiej mody.
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71134
Dodany 10:50, 13 lis 2011
Haft, który pokazywała Basia też ćwiczyłam na zajęciach technicznych.
jotka
Ja 3

Dołączył: 22 lis 2010
Skąd: Szczecin
Posty: 12026
Dodany 11:20, 13 lis 2011
Basiu, piękne hafty richelieu sama nie wyszywałam takich więc tym większy podziw.
Ja bawiłam się kiedyś w wyszywanie krzyżykiem, i mereżki głownie na obrusach, ale ze względu na wzrok zaprzestałam.
Może znowu zacznę, ze obdarować swoje córki obrusami w ich mieszkaniach ?
Latem nie mam czasu bo ogródek na pierwszym miejscu, a zimą przy sztucznym świetle przestało być przyjemnością

Ale szydełko i kordonek mam przeważnie w zasięgu reki i wtedy powstaje kapelusik na słoik (z konfiturą, suszonymi grzybkami, kompotem, ...) gdy chcę nimi obdarować bliskich





____________________
Jola - pamiętajcie o ogrodach ... ogrodoweimpresjejolki +++ zapraszam na balkon +++ wizytówka-ogrodoweimpresjejolki http://www.ogrodowisko.pl/watek/3535-u-jotki-z-kasia-bawarska-plotki[url]
jotka
Ja 3

Dołączył: 22 lis 2010
Skąd: Szczecin
Posty: 12026
Dodany 11:23, 13 lis 2011
Krzysztof, piękne hobby
Świadczy o wielu pozytywnych cechach, ale pewnie głównie o cierpliwości

Ja bym co którąś zdobycz jednak przeznaczyła na patelnię lub grilla, bo uwielbiam jeść ryby
____________________
Jola - pamiętajcie o ogrodach ... ogrodoweimpresjejolki +++ zapraszam na balkon +++ wizytówka-ogrodoweimpresjejolki http://www.ogrodowisko.pl/watek/3535-u-jotki-z-kasia-bawarska-plotki[url]
krisec
Img 9150 003

Dołączył: 23 paź 2011
Skąd: okolice Bydgoszczy
Posty: 597
Dodany 12:07, 13 lis 2011
Jotka cierpliwość popłaca i uczy pokory.
Czasami było tak że wracałem do domu o suchym kiju bez efektu, bez brania.
Karpiki są cwane to ostrożna ryba
____________________
Krzysztof . Ogród Szmaragdowy
barbara_kraj...
Img 8128a

Dołączył: 30 sty 2011
Skąd: Częstochowa
Posty: 18605
Dodany 12:11, 13 lis 2011
Sebek napisał(a)
Basiu - piękne

A czy takie coś się szyje z pojedynczych nici czy z kawałka materiału?

Sebku, Hania podpowiedziała częsciowo jak się to wyszywa. Dodam, ze ten sposób haftowania jest bardzo pracochłonny.
Najpierw na materiale odbija się wzór, potem każdy kontur podwleka się gęstą fastrygą, tworzy się tzw. podkład, aby haft był wypukły. Potem się haftuje, pierze, krochmali, prasuje a na końcu wycina zdędny materiał.
Ażurek wysnuwany to jeszcze inne czynności, które dopiero są pracochłonne, bo trzeba powyciagać nitki tak, aby utworzyła się siateczka, którą wzmacnia się odpowiednim owijaniem nitką.
Oczywiscie, nitki co jakiś czas brakuje więc pobiera się nastepną
____________________
Pozdrawiam - Barbara; Mój 4 arowy azyl... i Wizytówka
barbara_kraj...
Img 8128a

Dołączył: 30 sty 2011
Skąd: Częstochowa
Posty: 18605
Dodany 12:14, 13 lis 2011
Jolu, bardzo ładne kapturki.
Ja szydełkowałam serwetki. Wiele porozdawałam. Teraz czasy się zmieniły i moje leżą w szfladzie, np. takie:
ze zwykłych maszynowych nici




Robiłam też z kordonka
____________________
Pozdrawiam - Barbara; Mój 4 arowy azyl... i Wizytówka
barbara_kraj...
Img 8128a

Dołączył: 30 sty 2011
Skąd: Częstochowa
Posty: 18605
Dodany 12:20, 13 lis 2011
gardenarium napisał(a)

Danusiu ja propaguje wypuszczanie ich z powrotem do wody i spotkanie się z nimi w przyszłości .


Oczywiście: popieram
Kiedyś łowiło się na stól i nie było takiej mody.


Mój M. nie łowi takich wielkich okazów. Nie ma szczęścia?
Najwiekszą rybę - amura złowił w Gizycku, ale to było dawno temu.
Teraz przywozi liny i okonie, które najbardziej lubię. Czasem szczupak się trafi.
Najczęściej wraca z niczym))
____________________
Pozdrawiam - Barbara; Mój 4 arowy azyl... i Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies