Asiu ja mam dwa, dokupywałam nowe, ale potem żaden nie przetrwał, mimo że im szykowałam specjalną ziemię. Już zrezygnowałam z dosadzania. A przycinałaś swojego? Bo one potrzebują cięcia żeby się rozkrzewiać. Po trzech latach, szkoda.
Roocika no właśnie nigdy nie udało mi się spróbować owocowa świdośliwy, może w tym roku?
Heptakdium bardzo mi się podoba w nowej formie. Od zimy straciło parę gałęzi. Ciekawa jestem jak będzie się prezentować jak będzie miało liście i kwiaty.
U nas trawnik już po koszeniu, wertykulacji i aeracji. Tropicota też już sypnieta. Tylko tarasu nie udało nam się ogarnąć przed świętami. Ale gości nie zapraszam więc nie muszę się przejmować