Basiu, ta kolkwicja to istne cudo, przepiękna. Jakoś nigdy jej nie spotkałam.

Jeśli chodzi o azalie, to można pomyśleć o funkiach, bergeniach, brunerach, paprociach, może piwoniach albo całkiem niziutkich roślinach; barwinek, konwalie (tylko trzeba uważać, bo strasznie się rozrastają), marzanka wonna, kopytnik.