Widać już to kwitnienie w łqce dużo bardziej. W tym roku rośliny dostały sporo wilgoci wiosną i wczesnym latem.
A w tych upałach, to ja nic nie jestem w stanie robić. Nie tylko rośliny są wymęczone.
Jak dalej będą takie upały, a nie będzie deszczu to łąka i rabaty uschną. Nie jestem w stanie przy 39 stopniach iść taki kawał, nie mówiąc o tym, ze w upale nie ma jak podlewać, a wieczorem to ja już muszę być z powrotem przy babci bo kolacja leki, przewijanie. Em cos podlał, ale to kropla w morzu. Do tego nie znajdzie roślin dopiero co posadzonych w łące.
Lećmy dalej z lipcową łąką, bo sierpniowa będzie zaraz sucha. Nawłoci nadal sporo, ale trafiłam oprysk, który nawet skrzyp i winobluszcz załatwia więc w przyszłym sezonie znowu trochę jej wytępię.