O my God!!!!
nie zagladałam na ogrodowisko kilka dni i proszę istny oczopląs.Już nie wiem co piękniejsze czy te różowe bratki,są poprostu obłędne,och i te tulipany.
powinni Cię zatrudnić w Ogrodach Keukenhof naprawdę masz gust!!!
Pozdrawiam serdecznie,i wracam do twoich fotek nacieszyć oczy
Nareszcie pada... Nareszcie zrobiło się zielone tło, choć jesiony jeszcze straszą. Platan już prawie rozwinął listki. Chociaż okno brudne, czasu brak, to karmię Młodego i mam taki widok
U mnie pada z przerwami od rana. Zaledwie 5 stopni. Zimno. W porównaniu do wczorajszych 22 stopni. Cóż ogrodnicy muszą czuwać.
W tym roku ta piwonia nie zakwitnie. Wszystkie pączki zmrożone. Dobrze, że prezy korzeniu jest oznaka życia.
No, jest trochę beznadziejnie, ale da się jeszcze z tego wyjść. Widzę że chwasty mają się doskonale, im nie szkodzi.
Zmierz przede wszystkim pH gleby. Ala już bym to zaczęła ratować:
wertykulacja mocna
chwasty wydłubać, nie tracić czasu na opryski
posypać kompostem, ziemią z worków (ziemia do trawników)
nawóz (w zal od pH gleby)
lanie wody.
Albo najpierw wertykulacja
ziemia
nawóz
lanie wody
po 2 tyg., oprysk na chwasty dwuliścienne (Chwastox, Mniszek, Starane)
Cześć Dziewczyny! Czasu na O.kompletnie brak, do południa lekcje, po południu tyram na nowej części, jest coraz ładniej W niedzielę na pamiątkę cyknęłam parę fotek, to wrzucam
Poszerzona rabata przy tarasie dojrzewa powoli
Paproć mi kwitnie
Kasiu mam 6 róż pnących u siebie z czego 4 bezimienne marketowe po 5 zł kupowane z balotu i dwie co dostałam od Agi jedna biała- niestety mocno odchorowała pierwszą zimę i tak naprawdę dopiero się zbiera w tym sezonie i mam nadzieję zobaczyć jej kwiaty. a druga to parenian blue i ta jest śliczna wprawdzie drobne kwiaty, ale sporo, bardzo szybko rośnie i kwitnie prawie od czerwca do zimy. A i w tym sezonie okazała się całkowicie zimozielona, nie zgubiła wcale listków
tu praktycznie miesiąc po posadzeniu
przeżyła powoź i nawet nie chorowała jakoś mimo 20cm zamulenia korzeni i gałązek
tu po powodzi fotka z sierpnia
ja nie czyszczę kwiatów same to robią, zima były z nich drobniutkie czerwone owocki
tyle kwiatów na gałązkach poprowadzonych pionowo to już wiem czego się spodziewać na tych co prowadzę w poziomie bo w sezon z malizny wyrosła na dach chaty