Ogród w remoncie
08:29, 27 maj 2020
W środku od razu włożyliśmy rurki z plastiku żeby pó_niej już nie trzeba było wiercić. Niczym nie zbroiliśmy. Mocny cement i woda. Te kule ze styropianu tylko mocno pozabezpieczaliśmy taśmami żeby ich nie zdeformowało ani nie rozwaliło. Trzeba było tylko sporo potrząsać by wywołać wibrację i by powietrze wychodziło. W zakładach gdzie produkuje się tym podobne rzeczy mają takie specjalne wibratory a my wiadomo, musieliśmy sobie radzić
Mam takie zdjęcia z produkcji
Wstawialiśmy w większe naczynie przed zalaniem i obsypywaliśmy piachem żeby forma była stabilna i się nie deformowała. A i trzeba te formy styropianowe od środka natłuścić przed zalaniem. My robiliśmy to zwykłym olejem jadalnym




